Widzę, że sporo osób wciąż pogrywa w dwójkę, a tymczasem ja jakiś czas temu zacząłem swoją pierwszą przygodę z jedynką. Gra od początku była na moim celowniku, ale jakoś się nie złożyło, a mam tak że jak nie sięgnę po dany tytuł w okolicy premiery to potem ciężko jest mi to już zrobić. Częściowo pewnie dlatego że w międzyczasie wyjdą inne interesują mnie gry, a częściowo że wokół produkcji nie ma już takiego szumu. Tak minęło kilka lat, Pan Epic wręczył mi grę za darmo, a o marce znowu zrobiło się głośno z powodu premiery kontynuacji. To był ostateczny impuls żeby zainstalować i będąc aktualnie mniej więcej w 2/3 fabuły muszę przyznać że... bawię się doskonale! Nie jest to oczywiście arcydzieło, gra ma trochę problemów czy nietrafionych decyzji, ale zdecydowanie nadrabia tymi elementami, które są dobre. No ale po kolei.
+Fabuła
Niby typowa opowieść "od zera do bohatera", ale sprawnie opowiedziana i wciągająca. Pomagają w tym też zróżnicowane zadania i to zarówno pod kątem rozgrywki (jedne kładą nacisk na walkę, inne na kombinowanie, a jeszcze inne na dyplomację) jak i klimatu (są misje poważne i zabawne). Generalnie każdy znajdzie coś dla siebie w zależności od osobistych preferencji jak i kierunku, w którym rozwija bohatera.
+Klimat
I to jaki! Czechy są nam dość bliskie więc łatwo zanurzyć się w tym świecie. Ogromnym plusem jest też dla mnie to że choć opowiadana historia jest fikcyjna i jedynie osadzona w historii to gra jest totalnie na serio. Bez magii, potworów i nadprzyrodzonych elementów. Lubię fantastykę, nie powiem że nie, ale szkoda że niemal wszystkie erpegi idą w tym kierunku, bo nawet jeśli akcja jest osadzona w jakimś autentycznym czasie i miejscu to zawsze jest ubarwiona jakąś odmianą fantastyki. Co tak naprawdę mamy poza Kingdom Come? Alpha Protocol? Coś jeszcze? No właśnie.
Tym bardziej zżera mnie zazdrość, że my nie mamy takiej gry jak Czesi - dużej, rozbudowanej gry RPG w otwartym świecie osadzonej w czasach Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Nie widzę też niestety za bardzo polskiej firmy, która mogłaby się tego podjąć. REDzi już raczej wyczerpali słowiańskość w Wiedźminach i nie sądzę żeby Hadar miał iść w tym kierunku. Zostaje w zasadzie chyba tylko Techlnad, ale oni raczej celują w klimaty zachodnie. Szkoda.
+Mechanika
Gra jest niesamowicie rozbudowana. Mnóstwo statystyk, zdolności czy cech. Bardzo podoba mi się to że trzeba dbać o takie rzeczy jak głód, zmęczenie czy nawet higiena. Do tego sporo zdolności o więcej niż jednym przeznaczeniu, a także wykluczające się co jest świetne, bo w końcu nie da się być dobrym we wszystkim. Podoba mi się również to że rozwój postaci jest bardziej realistyczny i nie opiera się na bzdurnych cyferkach tylko starej, dobrej życiowej zasadzie, że "trening czyni mistrza". Nie rozdzielamy jakichś punkcików co prowadzi do absurdów, że nagle potrafię świetnie strzelać z łuku chociaż do tej pory walczyłem mieczem. Zamiast tego najpierw uczymy się podstaw, a potem rozwijamy się po prostu robiąc to np. walcząc mieczem, jeżdżąc konno, warząc mikstury itd. posiłkując się przy tym szkoleniem u mistrzów i czytaniem mądrych ksiąg (oczywiście kiedy już nauczymy się czytać).
Podoba mi się też mnogość elementów, które możemy na siebie założyć. Co więcej, mają one mnóstwo statystyk, często wykluczających się więc warto mieć w zapasie więcej niż jeden zestaw i zmieniać w zależności od tego czy szykujemy się do bitki, kradzieży z włamaniem czy może twardych negocjacji. Twórcy pomyśleli nie tylko o tym że ciężka zbroja hałasuje więc trudniej się skradać, ale również o tym że biegając w samych kalesonach przyciągamy uwagę co również utrudni skradanie mimo iż hałas będzie zerowy. Rewelacja!
W ogóle sporo tutaj takich drobiazgów. Ludzie skomentują brudny ubiór, szybciej przyswajamy wiedzę siedząc podczas lektury, a przeżarcie choć odgoni głód na dłużej to jednocześnie sprawi że staniemy się ociężali co będzie miało swoje konsekwencje. Do tego zróżnicowani kupcy, którzy nie tylko oferują różne towary i usługi, ale też nie kupią od nas wszystkiego (lub kupią taniej), różnią się też zasobnością sakiewki. Ma to jak najbardziej sens, że skóry lepiej sprzedać u garbarza, mięso u rzeźnika, a zbroję u płatnerza, ale twórcy gier RPG często o tym zapominają.
Można by tak wymienia i wymieniać, bo jest tego mnóstwo!
+Walka
Trochę kontrowersyjne, bo system walki początkowo wydaje się albo zbyt toporny albo zbyt skomplikowany. Sam w pierwszych godzinach drżałem ze strachu, że podczas dłuższej podróży zostanę napadnięty przez 3-4 drabów i będzie mnie to kosztowało utratę np. godziny postępu. Z czasem jednak zacząłem go doceniać. Rozwinąłem swojego bohatera, sprawiłem lepszy ekwipunek, a i sam rozwinąłem się jako gracz ogarniając lepiej parowanie i kombiniacje i zaczęło mi iść o wiele lepiej. Wciąż pojedynek nawet z jednym przeciwnikiem może stanowić wyzwanie, nie mówiąc już o większej grupie, ale już mnie to nie przeraża. Z przyjemnością zacząłem brać udział w turniejach rycerskich czy pacyfikacji bandyckich obozów (na tym etapie wybiłem już wszystkich hersztów na całej mapie).
No i jakby nie patrzeć, ma to fabularny sens, bo w końcu Henryk nie jest jakimś wojownikiem tylko zwykłym synem kowala, który do tej pory z mieczami miał do czynienia co najwyżej pomagając ojcu w kuźni.
+Ogólne wrażenia
O pozytywach można by jeszcze długo pisać więc na koniec dodam tylko że ogólna frajda płynąca z gry. To sama przyjemność wskoczyć na konia i ruszyć w nieznane, zapolować na grubego zwierza, skrzyżować miecze z bandytami, warzyć mikstury, czytać książki, grać w kości z miejscowymi albo upijać się do nieprzytomności żeby walczyć potem z kacem w czym niewątpliwie pomoże wizyta w łaźni i sute śniadanie. Jednocześnie wszystko co robimy rozwija naszego bohatera w jakiś sposób.
Podobne wrażenia miałem w Red Dead Redemption II, bo niby fabuła fabułą, ale samo spędzanie czasu w tym świecie sprawia radość.
A teraz przejdę do wad...
-Konsekwencje wyborów
Gra nierzadko oferuje różne opcje na wykonanie zadania czy to ze względu na umiejętności czy też wcześniejsze wybory, które odblokują nam dodatkową ścieżkę. Nie zauważyłem jednak żeby miało to jakiś wpływ na historię. Być może jakiś wpływ jest i potrafiłbym to dostrzec dopiero podczas drugiego przejścia, ale na ten moment tego nie widzę. Nie przeszkadza to jakoś bardzo, bo fabuła mi się podoba, ale ja zwyczajnie lubię kiedy historia w grze się rozgałęzia dzięki czemu mam większe poczucie, że to moja opowieść, bo dokonując innych wyborów zawędrowałbym w inne miejsca, budował relacje z innymi postaciami i brał udział w innych wydarzeniach.
-Nieprzemyślany ekwipunek
Pisałem wcześniej, że podoba mi się mnogość elementów wyposażenia, ale niestety brakuje dodatkowych zakładek czy to w metaforycznym plecaku Henryka czy to u kupców. Ot, żebym mógł sobie odsiać np. tylko nakrycia głowy albo tylko miecze, przydałoby się też móc łatwiej porównać poszczególne przedmioty.
-Brakujące animacje
W grze jest trochę kontekstowych animacji więc zaskakuje, że jednocześnie wielu nie ma. Przykładowo, widzimy jak Henryk siada, rzuca kostkami podczas gry czy zrywa zioła, ale już nie widzimy jak je, naprawia buty, oprawia zwierzęta czy bierze kąpiel. Tak jakby zabrakło czasu na zaimplementowanie wszystkiego. Wiem, że jest duża grupa graczy, którzy tego nie lubią, bo mają poczucie marnowania czasu jeśli muszą oglądać jak ich bohater pochyla się nad każdym kwiatkiem. Rozumiem więc że w wielu grach jest to bardzo uproszczone. Dla mnie szkoda, ale ok. Tutaj jednak trochę tego jest a trochę nie.
Przy animacjach muszę jeszcze wspomnień o rozmowach. Zdarza się że podczas dialogu odpala się jakaś scenka i widzimy jak bohaterowie coś robią (tańczą, piją, chodzą nerwowo w kółko), zdarza się że podczas rozmowy scena wygląda inaczej, bo bohaterowie siedzą albo coś w tym stylu, ale przeważająca ilość dialogów to po prostu dwie gadające głowy jakbyśmy się cofnęli do Wiedźmina 2. Ponownie mam wrażenie że zabrakło czasu lub kasy i liczę że w dwójce jest chociaż trochę lepiej.
-Czeski dubbing
Lubię kiedy język w grze czy filmie pasuje do realiów. W Metro grałem po rosyjsku, a w Ghost of Tsushima po japońsku więc w przypadku Kingdom Come zdecydowałem się na czeski. Cóż, nie znam czeskiego więc nie potrafię do końca ocenić jakości, ale i tak czuję że niekiedy te dialogi są jakieś takie bez emocji, bez życia. Wiem, że został on dodany dopiero jakiś czas po premierze i jest półprofesjonalny, więc i tak doceniam że jest bo nie chciałbym w to grać po angielsku, ale mam nadzieję że w dwójce jest lepiej skoro tym razem nie odkładali tego na później. Choć z drugiej strony oznacza to zapewne inną obsadę, a już przyzwyczaiłem się do pewnych głosów.
I to w sumie tyle z takich wrażeń na szybko. Pora wracać do Jędrzyka ze Skalycy w służbie Pana Radzka Kobyly!
PS. Jak to jest z dodatkami? Gra podoba mi się tak bardzo że na pewno zakupię, ale nie wiem jak szybko. Czy da się je przejść już po zakończeniu przygody?