W ostatnim czasie ciągle odkrywam jakieś nowe serie Marvela, o których wcześniej nigdy nie słyszałem albo słyszałem bardzo mało i z marszu zostaję fanem. Tak było ze Strażnikami Galaktyki oraz Inhumans, a teraz dołączył do nich Moon Knight.
Po raz pierwszy usłyszałem o nim dość dawno temu za sprawą całkiem niezłej gry z pewnym przyjaznym sąsiadem
Spider-Man: Web of Shadows gdzie był jedną z pobocznych postaci. Ostatnio natknąłem się na więcej informacji o nim przy okazji Marvel Now i od razu mnie zainteresował przywodząc na myśl mieszankę Batmana i Punishera. Marc Spector, bo tak naprawdę nazywa się nasz bohater był swojego czasu najemnikiem robiącym złe rzeczy za grubą forsę. Został jednak zdradzony przez swoich towarzyszy i zamordowany. Szczęście albo pech sprawiły, że miało to miejsce w starożytnej świątyni boga Konshu, który prawdopodobnie dostrzegł w Marcu potencjał i postanowił go wskrzesić czyniąc z niego awatara swojej zemsty. Od tamtej pory Marc pod pseudonimem Moon Knight patroluje miasto nocą ratując ludzi z opresji. Facet nie posiada żadnych nadprzyrodzonych mocy, swoją krucjatę prowadzi dzięki wyszkoleniu i gadżetom. Dodajmy do tego jeszcze problemy psychiczne i różne osobowości siedzące mu w głowie co może sugerować iż tak naprawdę Konshu jest tylko wytworem jego wyobraźni, a on sam tak naprawdę nie zginął, a jedynie został ranny i mamy całkiem ciekawą postać będącą czymś pomiędzy superbohaterem a antybohaterem.
Liczę, że w kolejnej fali komiksów z Marvel Now, Egmont pokusi się nie tylko o Deadpoola, ale również Moon Knighta. Pasowałby mi on też do ulicznych bohaterem Netlifksowego Marvela obok takich postaci jak Blade czy Ghost Rider.
---------- Zaktualizowano 13:58 ----------
Tak przy okazji,
@Keth jako spec od komiksów DC wiesz może o co chodzi o serią Batman: The Dark Knight z New 52? Czytałem swojego czasu parę numerów, ale kiedy seria ta zaczęła wychodzić w Polsce zauważyłem, że tom 1 to tak naprawdę tom 2, pominęli wątek z Golden Dawn. Jakieś problemy licencyjne czy jak?