Komiksy

+
Szkoda człowieka, ale swoje przeżył i zostawił po sobie niezapomnianą spuściznę.

 
A ja w tym tygodniu nabyłem poniższą pozycję:



Wcześnie materiał znałem jedynie z mocno średniej adaptacji filmowej (mowa o "Immortal" z 2004 roku - ktoś to w ogóle widział, ktoś pamięta?).
 
@I_w_a_N No i namówiłeś mnie. :) Ostatnio staram się kolekcjonować klasykę europejskiego komiksu z zakresu interesującej mnie tematyki. Na pierwszy ogień poszedł Bourgeon i jego Towarzysze Zmierzchu oraz oba tomy Pasażerów Wiatru. Teraz w takim razie będzie Bilal. :)

Niech mi ktoś jeszcze wznowi Szninkla w kolorze, na kredzie, w twardej oprawie, ale w normalnej cenie (do 200 zł). 600 nie dam i basta, ale obecność tego drogiego wydania na rynku sprawia, że boję się, że po kilku głębszych się w końcu złamię i kupię.
 
Egmont udostępnił plany wydawnicze na resztę 2020.

We wrześniu wznowienie "Skargi Utraconych Ziem" Dufaux i Rosińskiego.
Mam pierwszy tom starego wydania w miękkiej oprawie, ale chętnie przygarnę zbiorcze wydanie w twardej i na kredzie. Rosińskiego nigdy za wiele. :)
1588941140668.png


Natomiast w listopadzie... "Szninkiel"!!! Mam nadzieję, że w kolorze, twardej oprawie i normalnej cenie...
Ależ bym sobie teraz pluł w brodę, gdybym dał się skusić na kolekcjonerkę za 600 PLN. :D
1588941254677.png
 
"Szninkiel" w kolorze, to by było coś :D. Pamiętam jak czytając strasznie żałowałem, że rysunki są tylko czarno-białe. Ale sama historia i tak jest świetna.
 
Obecne na rynku wydanje kolekcjonerskie ma obie wersje kolorystyczne, więc pozostaje pytanie, na którą Egmont się zdecyduje. Patrząc na ich portfolio, stawiam na kolor. :)
 
"Szninkiel" w kolorze, to by było coś :D. Pamiętam jak czytając strasznie żałowałem, że rysunki są tylko czarno-białe. Ale sama historia i tak jest świetna.
Przecież było już wydanie w kolorze, przez Egmont - posiadam 3 zeszyty grube z dodatkową zawartością (szkice, arty i takie tam)
 
Przecież było już wydanie w kolorze, przez Egmont - posiadam 3 zeszyty grube z dodatkową zawartością (szkice, arty i takie tam)

Ja w kolorze widziałem tylko edycję kolekcjonerską, której cena jest dość wysoka. Poza tym na dość długi czas straciłem kontakt ze światem komiksu, dopiero teraz trochę go odbudowuję. Więc nic dziwnego, że kolorowy "Szninkiel" mnie ominął.
 
Okazało się, że "Skarga Utraconych Ziem" i "Szninkiel" wyjdą w ramach Kolekcji Wybranych Dzieł Grzegorza Rosińskiego. Dotychczas ukazały się w niej "Western" i świeżo wznowiona "Zemsta Hrabiego Skarbka". Oba albumy posiadam i jakość jest pierwszorzędna, przy jednocześnie bardzo rozsądnych cenach. Oba albumy są też w kolorze, a więc można założyć, że i kolejne takie będą. Co ciekawe, w "Zemście Hrabiego Skarbka" zawarte są wykonane przez Rosińskiego szkice scen erotycznych, jakie Sente pierwotnie zaplanował. Nasz poczciwy Grzegorz jednak ostatecznie się rozmyślił i zrezygnował z narysowania plansz na ich podstawie. Na szczęście komiks zachowuje w pełni zrozumiałą fabułę i bez nich. :D
 
Wiem, że dziś wszyscy jarają się głownie datą premiery nowego NCW, mnie jednak cieszy co innego:
1605290974860.png


Dziś premiera nowego wydania Szninkiela od Egmontu. Tak jak poprzednie komiksy z serii Kolekcji Wybranych Dzieł Grzegorza Rosińskiego, komiks wydany jest na porządnym, kredowym papierze, w kolorze, twardej oprawie i dużym, albumowym formacie.

Moje najwcześniejsze wspomnienie tego dzieła, to czarno-białe wydanie z Orbity z 1988.
Będąc szczeniakiem, ale znającym już Thorgala, zauważyłem okładkę na półce w księgarni. Niestety moja rodzicielka, najwyraźniej tknięta przeczuciem, przed kupieniem mi go, postanowiła je przejrzeć. Z racji, że komiks zawiera sporo erotyki, uznała, że jestem jeszcze za młody (zdaje się, że nagich piersi Kriss w kupionym wcześniej Thorgalu jakoś nie zauważyła, czy coś).

Oczywiście jak to w takich przypadkach bywa, ten stan rzeczy tylko zaostrzył mój apetyt i jakoś tydzień później czytałem już Szninkiela po kryjomu, pożyczonego od starszego kuzyna.

Wydaje mi się, że nie tyle erotyka, ale dość poważna, dojrzała fabuła
pozbawiona happy endu
wywarła znaczny wpływ na moje postrzeganie świata. Czy negatywny? Nie sądzę. Wydaje mi się, że moje dziecięce horyzonty zostały poszerzone, a to raczej pozytywna zmiana. Na pewno było to coś innego od opowieści o szlachetnym wikingu z gwiazd, pragnącym tylko żyć w pokoju z rodziną i zawsze wychodzącym cało z opresji.

Kończąc ten przydługi wywód, mamy do czynienia z dziełem wybitnym zarówno pod względem fabularnym, jak i graficznym. Absolutnie zachwycający jest też wykreowany na jego potrzeby przez twórców świat fantasy.

Kupujcie, póki jeszcze jest, bo w końcu mamy do czynienia z porządnym wydaniem w niewygórowanej cenie.
 
Last edited:
Jeden z najlepszych komiksów jakie czytałem :). Widzę, że siedem dyszek z hakiem trzeba dać, ale może się skuszę.
 
Ja wiem jakie są ceny, ale ostatnio sytuacja zmusza do zastanawiania się dwa razy nad zakupami, które nie są niezbędne. Niestety :(.
 
Szninkiel zamówiony :) ...

Rosińskiego jest świetnym artystą i wstyd nie posiadać w domu czegoś jego autorstwa. Kiedyś co prawda miałem kilka tomów Thorgal'a ale to dawne czasy i do dziś nic nie przetrwało.
 
Chciałem zamówić "Szninkiela", bo pamiętam do tej pory, jakie ta historia wywarła na mnie wrażenie. No i staram się zbierać co lepsze perełki polskiego komiksu, nawet nie tyle dla siebie, ile dla syna (a jak gówniak nie będzie chciał czytać jak podrośnie, to go wydziedziczę). Niestety, tutaj jest jeszcze niedostępny, ale w oko wpadło mi TO (co i tak chciałem kupić). Miałem kilka egzemplarzy lata temu, ale teraz wreszcie będzie okazja przeczytać całość.
 
Egmont poinformował czego możemy się spodziewać w przyszłym roku w Polsce i jak się można było domyślać, wśród zapowiedzi mamy zarówno komiks z Cyberpunka (Trauma Team) jak i najnowszego Wiedźmina (Fading Memories). Oprócz tego sporo innych komiksów powiązanych z grami, serialami czy filmami (m. in. Horizon: Zero Dawn, Star Trek czy Blade Runner), sporo superbohaterszczyzny i oczywiście Gwiezdne Wojny. Konkrety w odnośniku poniżej:

 
Top Bottom