Temat o Batmanie mnie natchnął i żywię niezdrową ciekawość - kto z Was posiada kompletne (albo prawie kompletne) serie typowo amerykańskich oper mydlanych typu Spiderman, Batman, Superman, Amazing Four itp? Ale tak serio serio 90% tego, co było wydawane? Także w wersji "elektronicznej" posiada, dodam, bo może będzie łatwiej.
Moje bycie fanem historyjek obrazkowych nigdy nie sięgnęło tak daleko, żeby gromadzić WSZYSTKO z danej serii - ani finanse nie pozwalały, ani możliwości nie było zbytnio (prehistoria); ok, rodzime Kudłaczki i Bąbelki siłą rzeczy nabywane były, bo nie było nic innego

Być może nawet mam te 90%, ale to przecież było raptem kilka (naście?) sztuk. Albo Tytusy.
Jednak te Prawdziwe Komiksy - tu już gorzej.
Zakochałam się w Fistaszkach (3 zeszyty wydane po polsku, zero chronologii, haha) - i Egmont mi zrobił niespodziewankę, wydawał (wydaje?) "Fistaszki zebrane" (
np. takie - i to ja rozumiem, tak to można się bawić, wszystko po kolei od samiutkiego początku.
...tylko ta cena...
Mam pierwszy tom, potem mnie nie było już stać, teraz raczej się obawiam o nośność półek. Ciekawe, czy byłoby w ogóle możliwe wydać w ten sposób Batki?