Luzik ja też spisywałem ale Bratobójcy, a że ktoś już zamieścił xD
A co sądzicie o przedmiotach jako takich ? Moim zdaniem sama ich koncepcja jest... denna. Ich epickość polegająca wyłącznie na tym, że trzeba mieć w kij kasy, żeby je zdobyć kompletnie do mnie nie przemawia. Co więcej nawet jeżeli sie je zbierze to dają tak kolosalne plus, że odbierają grze pazur. Rynsztunek Braatobójcy zebrałem specjalnie przed uwolnieniem Anais (Operator i łuski ;/) żeby zobaczyć w akcji. W efekcie poczułem się jakbym znów grał na normalu (easy nie ruszyłem). O ile wcześniej naprawde trzeba było uważać co się robi i otoczenie przez przeciwników równało się śmierci, o ile szybko nie wydostaliśmy się z okrążenia, tak teraz grajac na Znakach (bez Heliotropu) po prostu biegłem naprzód nie przejmując się w ogóle przeciwnikami, (bez eliskirów.)
Po przedmiotach oczekiwałem czegoś więcej. Epickości, ale związanej z wątkiem fabularnym i z questem, gdzie w I akcie zbieralibyśmy przedmioty. Questa zwiazanego z np. zabiciem upiora nawiedzającego te przedmioty po ich skompletowaniu. I wreszcie wowlałbym,żeby były od nich mniejsze boosty. Albo też zamiast trzech średnich zestawów, zrobić jeden miksując naprawdę fajnego Wiarołomce z cięższym Bratobójcą i elganckim kapturem. Tyle, że przez całą grę moożna by u kowala ulepszać ten pancerz zbierajac za każdym razem inne ingrendiencje i różną kwotę orenów. Pancerze na całą grę, ale grając nim ciągle trzeba by było się starać i zbierać kasę na ulepszenia przez co więcej zależałoby od umiejętności gracza, a nie jego portfela, wytrwałości w tłuczeniu nekkerów i sprzedawaniu narządów czy siłowania sie u Pangratta.