Po pierwsze, powiedzmy sobie szczerze - inne hasla trafiaja do przecietnego odbiorcy amerykanskiego, inne chocby do Polakow, ktorzy sa z reguly troche bardziej wybredni i "wyrobieni" (moze kwestia tego, ze gra to dla nas caly czas duzo wiekszy wydatek). Spojrzcie na kampanie PR-owe firm zachodnich typu Bethesda czy Lionhead/MS (a wlasciwie Molyneux...), do nich nam naprawde daleko jezeli chodzi o czysty hype. Trzeba pamietac, ze to nasza pierwsza gra, i takze promocja w jakims tam stopniu jest dla chlopakow czyms nowym. Moze na niektorych etapach troche przeginalismy, ale wnioski zostaly wyciagniete. Poza tym, jezeli kogos denerwuja slogany, to moze sie skupic na konkretach, a tych jednak troche sie juz pojawilo (nieedytowane w zaden sposob filmy z gameplaya, screenshoty, itd). Nagrod na E3 takze nikt nie przyznal nam na piekne oczy ani za ladne slogany.