myślę, że nikt tego nie przewidziałClancys said:Mogliby REDzi dać temu łowcy jeszcze jakiś ekwipunek albo fajny miecz, w końcu powinna być jakaś nagroda za takie dokonanie!
A ja się nad tym zacząłem zastanawiać i dochodzę do wniosku, że gdyby chcieli zrobić go nieśmierelnym to:a) nawet pylony nie zadawałyby mu obrażeń (po prostu trafiasz a dmg = 0)b) wjechałaby cut-scenka i w niej Geralt dostawałby bęcki bez naszej żadnej interakcji.Ale skoro da się go zabić znaczy, że coś w tym jest :Socchi said:myślę, że nikt tego nie przewidział![]()
Ale chodzi o tych strażników przy bramie do Wyzimy, czy też o chłopską milicję? Jeśli o tych pod bramą, to barghesty ani się nie pojawiają w ich pobliżu, ani w ogóle się tam nie kręcą (no, chyba, że jakoś je tam zwabiłeś), więc ciężko byłoby przypadkiem jakiegoś strażnika zabić podczas walki. W drugim przypadku, mi też się parę razy zdarzyło zahaczyć mieczem o jakiegoś chłopa, ale po tym morderstwie ani razu łowca głów się nie pojawiłgeraltus26 said:Podczas walki z barghestami w I akcje przez przypadek zabiłem strażnika
A) Po co mieli robić go nieśmiertelnym jak i tak nawet nie dostawało się zaniego broni i exp? ???B) Przecież jeden jego cios to było twoje pół życia, więc po prostu było to niedopatrzenie ze strony Redów. Pewnie nie pomyśleli o pylonach. ]:->LordBart said:A ja się nad tym zacząłem zastanawiać i dochodzę do wniosku, że gdyby chcieli zrobić go nieśmierelnym to:a) nawet pylony nie zadawałyby mu obrażeń (po prostu trafiasz a dmg = 0)b) wjechałaby cut-scenka i w niej Geralt dostawałby bęcki bez naszej żadnej interakcji.Ale skoro da się go zabić znaczy, że coś w tym jest :LordBart said:myślę, że nikt tego nie przewidział![]()
![]()
Chodziło mi o strażnika przy karczmie. Podczas walki zadałem mu cios po czym jego postać podświetliła się na czerwono i zaczął mnie atakować więc musiałem go zabić.A co do łowcy to też wydaje mi sie że miał być nie do pokonania , a ten sposób z pylonami to chyba niedopatrzenie ze strony twórców gry.Vegs said:Ale chodzi o tych strażników przy bramie do Wyzimy, czy też o chłopską milicję? Jeśli o tych pod bramą, to barghesty ani się nie pojawiają w ich pobliżu, ani w ogóle się tam nie kręcą (no, chyba, że jakoś je tam zwabiłeś), więc ciężko byłoby przypadkiem jakiegoś strażnika zabić podczas walki. W drugim przypadku, mi też się parę razy zdarzyło zahaczyć mieczem o jakiegoś chłopa, ale po tym morderstwie ani razu łowca głów się nie pojawiłVegs said:Podczas walki z barghestami w I akcje przez przypadek zabiłem strażnika. No, chyba, ze masz na myśli jakiegoś strażnika z karczmy, który był na tyle głupi, że wybiegł za bramę...