Fajnie jeśli Bale zagra, tylko ciekawe kogo? Raczej nie Adama Warlocka (o ile ten faktycznie się pojawi), nie spodziewałbym się też Beta Ray Billa, o którym mówią plotki. Obstawiam jakiegoś antagonistę, ale nie mam pomysłu kto by to mógł być. Kiedyś czytałem, że były plany na wprowadzenie postaci Baldera i tutaj by mi pasował, ale kolejny zaginiony krewniak byłby powtórką z rozrywki po Heli w Ragnaroku.
Co do Strange'a i odejścia Scotta Derricksona to szkoda. Pierwszy film był średni, ale tak to już jest jak studio wymaga od ciebie bezpiecznego origin story mającego przedstawić mało znaną postać. Po odhaczeniu tego oraz rozwoju jaki Doktorek przeszedł w innych filmach, w pełnoprawnej kontynuacji można by trochę zaszaleć. Derrickson się nadawał, facet nakręcił piątą część Wysłannika Piekieł serwując ciekawy i oryginalny film przywracając nieco serię do łask (przypominam: piąta część slashera). Potem było kilka innych nieźle przyjętych filmów grozy aż dostał w swoje ręce wielkie widowisko jakim był film Marvela i też nie wyszło źle mimo ograniczeń wspomnianego origin story. Bardzo ciekaw jestem kto wskoczy na jego miejsce.
W kwestii jego odejścia mówi się o dwóch rzeczach: różnicach kreatywnych i problemach z tempem pracy i teraz można się zastanowić co to tak naprawdę oznacza.
1) Zazwyczaj tak jest że kiedy reżyser opuszcza projekt, ale pozostaje w dobrych stosunkach ze studiem to mówi się o różnicach kreatywnych, a obie strony oczywiście kadzą sobie nawzajem. Coś w tym jednak mogło być. Być może po względnym sukcesie pierwszego Strange'a (prawie 700 baniek na świecie) obiecano mu że dostanie większą swobodę, ten postanowił zrobić mocny horror i okazało się że jednak wytwórnia ma inne plany. Boski Kevin ostatnio mówił że choć Strange 2 ma mieć elementy grozy to jednak nie będzie to horror, a raczej coś w stylu familijnych filmów Spielberga i podobnych twórców (od razu na myśl przychodzą mi Gremliny) i tutaj mógł być problem. Inne różnice mogły dotyczyć wymogu wprowadzenia określonych postaci do filmu. Scott kiedyś wrzucił do sieci grafikę przedstawiającą Strange'a walczącego z Namorem co mogło sugerować iż ta postać pojawi się w filmie, a może Kevin chciał np. Ghost Ridera i się nie dogadali? Swojego czasu było tak z Samem Raimim w trzecim Spider-manie gdzie wytwórnia kazała mu wcisnąć tam Venoma, którego on nie chciał i wyszło jak wyszło.
2) Odnośnie tempa pracy to też coś może być na rzeczy, bo MCU to taki kinowy serial więc wszyscy muszą pracować według określonych wytycznych i dostosowywać swoje filmy do reszty. Co więcej, Strange 2 ma być mocno powiązany z serialem WandaVision, który ponoć zadebiutuje już w tym roku. Może Scott miał świetny pomysł na film, który początkowo dostał akceptację, a potem się okazało że ma za mało czasu żeby wszystko dopiąć więc zaczęły się naciski?
Prawdziwych powodów pewnie długo nie poznamy (o ile w ogóle), ale z dwojga złego lepiej tak niż jakby reżyser zgodził się na warunki wytwórni, a potem próbował forsować swoje pomysły. Przykładem takiego konfliktu w MCU jest Czas Ultrona, który wiemy jak wyszedł.
PS. Ponoć Marvel odzyskał też pełnię praw do Hulka i Namora. Ten ostatni według plotek miałby być antagonistą w drugiej części Czarnej Pantery. Kolejnego solowego Hulka bym się nie spodziewał, ale dobrze że wszyscy już w domu (poza Pajęczakiem oczywiście).