Marvel Cinematic Universe

+

Marvel Cinematic Universe

  • Team Captain America

    Votes: 18 33.3%
  • Team Iron Man

    Votes: 32 59.3%
  • Team Darryl

    Votes: 4 7.4%

  • Total voters
    54
Mi się AM2 bardzo podobał, więc dla mnie to świetna wiadomość :D Dziwna decyzja, bo wydaje mi się, że inni bohaterowie bardziej zasługują na sequel, choćby Cap Marvel, lub że wtedy wjedzie Blade, ale Marvel to Marvel :D
 
Meh. Dwójka była totalnie do zapomnienia. Jedynka lepsza, ale do tej pory powtórzyłem tylko raz, przed A:E. I jakoś nie ciągnie mnie do kolejnych powtórek. Zmiana reżysera by nie zaszkodziła.

lub że wtedy wjedzie Blade

Wiem, że się powtarzam, ale....

BLADE <3<3<3!!!
 
W ogóle ciekawe, że jeszcze czwarta faza nie ruszyła, a tutaj co chwilę słyszymy o kolejnych projektach. Jak tak dalej pójdzie to jeszcze przed premierą Czarnej Wdowy dostaniemy zapowiedź Fantastycznej 4 i X-Men :D
 
Z Bladem mam takie coś... dziwne. Nigdy przesadnie nie lubiłem tego bohatera, nie znałem go za dobrze, obejrzałem kiedyś trylogię, fajna w miarę, ale to tyle. Ale jak łysy z Marvela ogłosił, że będzie marvelowy Blade, to nie mogę się doczekać :D Powiew świeżości i świetny aktor.
 
Z TASa go nie pamiętasz? W polskiej wersji miał ksywę Żyleta :D



Swoją drogą, w tych marvelowskich animacjach z lat '90 było sporo gościnnych występów. Pojawiali się chociażby Czarna Pantera, Punisher czy Ghost Rider. Raz nawet mignął Deadpool kiedy Morph z X-Menów się w niego zmienił na chwilę.
 
Stamtąd oczywiście też, ale nie wzbudził we mnie jakiejś super sympatii. Aczkolwiek ich przeciwnik był bardzo spoko, bo był nim Morbius o ile pamiętam :D
 
Z Bladem mam takie coś... dziwne. Nigdy przesadnie nie lubiłem tego bohatera, nie znałem go za dobrze, obejrzałem kiedyś trylogię, fajna w miarę, ale to tyle. Ale jak łysy z Marvela ogłosił, że będzie marvelowy Blade, to nie mogę się doczekać :D Powiew świeżości i świetny aktor.
Aktor świetny 👍
Przyznaję się bez bicia, odkryłem go dopiero oglądając Luka Cage'a.
 
Nareszcie coś się z tym filmem dzieje. Obawiałem się, że przez te wszystkie problemy w czasie produkcji go anulują, ale na szczęście się myliłem.

To siostrzane powitanie jest trochę przewidywalne, ale obsada zapowiada się ciekawie.
 
Nie chodzi o to, że to był film zapowiadany znacznie wcześniej w MCU? Był pierwotnie przewidywany na fazę 2, tak jak bodajże Hawkeye.
 
Jakie problemy?

Mówiono o nim od dawna tak jak wspominał @Deymos666, po czym wszytko nagle ucichło. Jedyne strzępki informacji o tym projekcie pojawiały się w postaci plotek o problemach produkcyjnych (a przynajmniej ja słyszałem o nim tylko w takim kontekście).
 
Super wiadomość. Czarna Wdowa zawsze była jedną z moich ulubionych bohaterek Marvela. Fajnie będzie ją zobaczyć w dedykowanym filmie.
 
Wieści z post-endgejmowego MCU, jedna dobra, druga zła.


Christian Bale dołączy do plejady zasilających MCU gwiazd, informacja bardzo na plus, bo to świetny aktor. Wymieniłem kilka spostrzeżeń z paroma osobami, jego ewentualne pojawienie się rozpatrywane jest w kontekście roli w Batmanie, co moim zdaniem nijak się nie przekłada na jego zdolności i tego, co może do uniwersum wnieść.


Scott Derickson zwalnia stołek reżyserski przy drugim Doktorze Strange'u - dla mnie wielka szkoda. Nie dlatego, że jakoś bardzo cenię jego dorobek, sam debiut tej postaci traktuje raczej, jako poprawne dzieło, ale pomysł na kontynuacje był odważny i bardzo świeży. Takie zdarzenia raczej rzadko kiedy dobrze wróżą filmowi i nawet, jeżeli ten w gruncie rzeczy okazuje się całkiem niezły, to zazwyczaj jest mocno odległy od oryginalnej wizji. A ta - w przypadku filmu, na który w kolejnej fazie uniwersum liczyłem najbardziej - mnie po prostu kupiła. Horroru superbohaterskiego jako tako jeszcze nie było, a przynajmniej żaden nie przychodzi mi na myśl.
 
Nie podoba mi się w ogóle odejście Dericksona. Pierwszy Strange tyłka nie urwał, ale dałem mu kredyt zaufania, że przy sequelu rozwinie skrzydła. Jego odejście może sugerować, że sequel będzie kolejnym bezpiecznym filmem Marvela, a Disney powinien zrozumieć, że od czasu do czasu muszą pozwolić któremuś z reżyserów na autorskie podejście, bo jak cały czas będą generować takie bezpieczne przeciętniaki, to ludzie w końcu zaczną tracić zainteresowanie tym uniwersum.
 
Horroru stricte nie (o ile DS2 by był faktycznie takim filmem, bo w sumie nie wiadomo). Blade czynił pewne podchody.
 
Fajnie jeśli Bale zagra, tylko ciekawe kogo? Raczej nie Adama Warlocka (o ile ten faktycznie się pojawi), nie spodziewałbym się też Beta Ray Billa, o którym mówią plotki. Obstawiam jakiegoś antagonistę, ale nie mam pomysłu kto by to mógł być. Kiedyś czytałem, że były plany na wprowadzenie postaci Baldera i tutaj by mi pasował, ale kolejny zaginiony krewniak byłby powtórką z rozrywki po Heli w Ragnaroku.

Co do Strange'a i odejścia Scotta Derricksona to szkoda. Pierwszy film był średni, ale tak to już jest jak studio wymaga od ciebie bezpiecznego origin story mającego przedstawić mało znaną postać. Po odhaczeniu tego oraz rozwoju jaki Doktorek przeszedł w innych filmach, w pełnoprawnej kontynuacji można by trochę zaszaleć. Derrickson się nadawał, facet nakręcił piątą część Wysłannika Piekieł serwując ciekawy i oryginalny film przywracając nieco serię do łask (przypominam: piąta część slashera). Potem było kilka innych nieźle przyjętych filmów grozy aż dostał w swoje ręce wielkie widowisko jakim był film Marvela i też nie wyszło źle mimo ograniczeń wspomnianego origin story. Bardzo ciekaw jestem kto wskoczy na jego miejsce.

W kwestii jego odejścia mówi się o dwóch rzeczach: różnicach kreatywnych i problemach z tempem pracy i teraz można się zastanowić co to tak naprawdę oznacza.

1) Zazwyczaj tak jest że kiedy reżyser opuszcza projekt, ale pozostaje w dobrych stosunkach ze studiem to mówi się o różnicach kreatywnych, a obie strony oczywiście kadzą sobie nawzajem. Coś w tym jednak mogło być. Być może po względnym sukcesie pierwszego Strange'a (prawie 700 baniek na świecie) obiecano mu że dostanie większą swobodę, ten postanowił zrobić mocny horror i okazało się że jednak wytwórnia ma inne plany. Boski Kevin ostatnio mówił że choć Strange 2 ma mieć elementy grozy to jednak nie będzie to horror, a raczej coś w stylu familijnych filmów Spielberga i podobnych twórców (od razu na myśl przychodzą mi Gremliny) i tutaj mógł być problem. Inne różnice mogły dotyczyć wymogu wprowadzenia określonych postaci do filmu. Scott kiedyś wrzucił do sieci grafikę przedstawiającą Strange'a walczącego z Namorem co mogło sugerować iż ta postać pojawi się w filmie, a może Kevin chciał np. Ghost Ridera i się nie dogadali? Swojego czasu było tak z Samem Raimim w trzecim Spider-manie gdzie wytwórnia kazała mu wcisnąć tam Venoma, którego on nie chciał i wyszło jak wyszło.

2) Odnośnie tempa pracy to też coś może być na rzeczy, bo MCU to taki kinowy serial więc wszyscy muszą pracować według określonych wytycznych i dostosowywać swoje filmy do reszty. Co więcej, Strange 2 ma być mocno powiązany z serialem WandaVision, który ponoć zadebiutuje już w tym roku. Może Scott miał świetny pomysł na film, który początkowo dostał akceptację, a potem się okazało że ma za mało czasu żeby wszystko dopiąć więc zaczęły się naciski?

Prawdziwych powodów pewnie długo nie poznamy (o ile w ogóle), ale z dwojga złego lepiej tak niż jakby reżyser zgodził się na warunki wytwórni, a potem próbował forsować swoje pomysły. Przykładem takiego konfliktu w MCU jest Czas Ultrona, który wiemy jak wyszedł.

PS. Ponoć Marvel odzyskał też pełnię praw do Hulka i Namora. Ten ostatni według plotek miałby być antagonistą w drugiej części Czarnej Pantery. Kolejnego solowego Hulka bym się nie spodziewał, ale dobrze że wszyscy już w domu (poza Pajęczakiem oczywiście).
 
Top Bottom