Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    WIEDŹMIN GRA PRZYGODOWA
  • FABUŁA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
  • ROZGRYWKA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 MODY (WIEDŹMIN) MODY (WIEDŹMIN 2) MODY (WIEDŹMIN 3)
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 (PC) WIEDŹMIN 2 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (PC) WIEDŹMIN 3 (PLAYSTATION) WIEDŹMIN 3 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (SWITCH)
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
WIEDŹMIN
WIEDŹMIN 2
WIEDŹMIN 3
WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
Menu

Register

Masa ciekawych rzeczy w plikach gry

+
Prev
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
Next
First Prev 4 of 8

Go to page

Next Last
P

piochu.403

Forum veteran
#61
May 4, 2012
Ikonka debuffa od picia to chyba nawet w samouczku jest :F
 
P

pag-r

Senior user
#62
May 4, 2012
@Fartuess: jak pisałem wcześniej Flash nie jest moją ulubioną technologią:). Gdyby to był nie wiem C/C++ , Python czy coś w ten deseń to może nawet chciałbym się pobawić bardziej. Ale na ten moment nie bardzo. W każdym razie jeśli ktoś posiada licke na Flasha to polecam wygooglować "sothink". Celowo robiliśmy to u kumpla bo ma swoją firmę i co za tym idzie licencje na pakiet CS'a. Ja uderzam w technologie open source jedynie. No może jeszcze QT gdzieś po drodzę (taki pół open source;))
 
B

Barges

Senior user
#63
May 4, 2012
Też nie umiem programować we flashu. C++,C#, Java, ale action scripta się jeszcze nie uczyłem. Ale akurat scaleformowe HUDy aż tak dużo kodzenia nie potrzebują z tego co wiem (przynajmniej na Unreal Enginie, ale tutaj sądze, że jest podobnie). Połowa rzeczy to wywoływanie funkcji w samej grze, poza scaleformem.
 
P

pag-r

Senior user
#64
May 4, 2012
Z tego co wiem, to AS jest bardzo podobny do Javy. Wiem bo kiedyś pisałem kumplowi jakiś kod. Ale, że Flash jest technologią zamkniętą to omijam szerokim łukiem. A jeśli chodzi o mody to pisałem kiedyś coś do Quake]|[ na studiach. Od wtedy raczej sportowo czasem zaglądam w taki source code. Chociaż pewnie w tych plikach jest jeszcze mnóstwo rzeczy do odkrycia.
 
  • RED Point
Reactions: m4x1u
Rustine

Rustine

Mentor
#65
Apr 5, 2015
Znalazłem pierwszy szkic scenariusza. Jest w nim bardzo dużo rzeczy, które wycięto. Wiele rozmów, które bardzo wiele by nam dały. Pojawiają się również Szymany i żagnica.

Część I​
Musiałem trochę rzeczy ułożyć, a didaskalia wpisać w nawiasy, bo rozmowy są ułożone jak do gry, czyli z wyborami.

Pierwsza rozmowa Sheali i Geralta:
- Witaj Geralt.
(nie poznaje)
- Pani...
(wita starego znajomego)
- Dobrze cię widzieć wiedźminie. Ile to już czasu?
(tłumaczy się)
- Wybacz pani, ale... nie pamiętam cię.
(wprost)
- Nazywam się Sheala de Tancarville jestem czarodziejką. Zamierzasz zapolować na żagnicę?
(z namysłem)
- Być może. Czy my się znamy?
(z uśmiechem)
- Bliżej niż myślisz.
(zatroskana)
- Geralt? Dobrze się czujesz?
- Przypomniałaś mi coś ważnego.
Kiedy się ostatnio widzieliśmy?
(lekko rozczarowana)
- Skoro tak chcesz...
(pojednawczo)
- Nie chciałem być niemiły.
(ucina)
- Nie jesteś. Co wiesz o żagnicy?
(rzeczowo)
- O tej żagnicy niewiele. Dziwi mnie tylko, że z powodu zwykłego potwora blokuje się port.
(z uśmiechem)
- Masz rację, to co mieszka w rzece ma tyle samo wspólnego z żagnicą co jednorożce z dziewicami.
(ciekawie)
- A coś więcej?
(profesjonalnie)
- Myślę, że mamy do czynienia z mutacją, wywołaną magicznie, a raczej przez magię jako taką... To dość skomplikowane.
(z lekką ironią)
- Postaram się zrozumieć.
(lekki nerw)
- O szczegółach porozmawiamy z Loredo. Nie lubię się powtarzać.
(wprost)
Dołącz do nas, jeśli cię to interesuje.
(wstrząśnięty)
- Nie wiem co to było... wizja, czy wspomnienie...
(czujnie)
- Gdybym nie wiedziała, że to niemożliwe, powiedziałabym że zbladłeś...
(wspomina)
- Bankiet. Czarodzieje... Czarodziejki... Poczucie jakiegoś zagrożenia... Klęski... I kobieta o imieniu... Yennefer...
Thanned. To był punkt zwrotny w historii. Rada i kapituła przestały istnieć. Czarodzieje stracili odwieczne miejsce doradców przy królewskich tronach... Polała się krew. Morze krwi. Do dziś nie wiadomo kto był zdrajcą a kto bohaterem.
(domyślnie)
Byłaś tam...
(wprost)
- Nie. Polityka mnie nie interesuje.
- Ciebie też pamiętam...
- Twierdzisz, że się znamy...?
- Ostatnio widzieliśmy się ponad rok temu. W okolicach Birke.
- I co?
- Nic. Skoro nie pamiętasz...

- Widziałem też ciebie, siedziałaś przed lustrem w jakimś zamku...
(ciekawa)
-Co było dalej?
(wprost)
- Myślałem, że ty mi powiesz.
(zdziwiona)
Trochę za mało szczegółów. Nie pamiętam...
(dopowiada)
Byłem zakrwawiony.
(zastanawia się)
- To pewnie wspomnienie snu, a raczej koszmaru... Lustra i krew - typowa symbolika dla snów.
(chłodno)
Ale i tak zepsułeś mi nastrój. Porozmawiamy jak odzyskasz pamięć, jeśli odzyskasz.
(chłodno)
Tymczasem idę załatwić sprawę potwora z Loredo.
(zaintrygowany)
- Kim jest Yennefer?
(konkretnie)
- Czarodziejką. W tamtym czasie szpiegowała dla czarnych, tak przynajmniej mówiono. Ale na Thanned wszyscy podejrzewali wszystkich. Dlatego doszło do rzezi.
(po namyśle)
Nie wiem co się z nią stało.
Click to expand...
Jak widać, Triss wcale nie miała opowiedzieć Geraltowi o Yen, a retrospekcje miały być inne. Przejdźmy dalej.
Trup szewczyka Dratewki i jego owca są pozostałością po długim zadaniu, w którym brał udział również Iorweth. Trucizna stworzona przez niego i upodobniona do wiedźmińskiego eliksiru została znaleziona przez dzieci i wlana do studni.
Inna wersja rozmowy Jaskra, Zoltana i Geralta w karczmie. Demawend nie miał być zamordowany, wnioskując z ich słów.
- Komuś musiało bardzo zależeć na śmierci Foltesta. A jak mówił król Dezmond -
(przerywa i włącza się do dialogu)
- Nie pchaj kuśki między drzwi. Dajcie sobie spokój z tymi dywagacjami o polityce. Nic dobrego z tego nie przyjdzie.
- Otóż mylisz się i to podwójnie. Po pierwsze, maksyma, którą zamierzałem przytoczyć brzmi: ""Ten winny, kto zyskuje najwięcej"". Po drugie, lepiej wiedzieć, skąd wiatr wieje. I tak już siedzimy po uszy w polityce.
- Któż więc najwięcej zyskał na śmierci Foltesta?
- To chyba dość oczywiste. Mocarstwa ościenne. Foltest od lat żarł się z Demawendem i Henseltem o bogactwa doliny Pontar. Widać w końcu środki dyplomatyczne się wyczerpały.
- Bredzisz Jaskier. Demawend z Aedirn ma za miękką kuśkę, by posłać zabójców a Henselt z Kaedwen jest na to za mądry. Gdyby chciał pognębić Temerię, zacząłby od blokady szlaków handlowych.
Click to expand...
Poniżej opisana retrospekcja z bankietu na Thanedd:
Przeszłość. Moja przeszłość. Kolejny fragment układanki.
Ostatnie ujęcie z gameplaya (Sheala) przerysowuje się na styl komiksowy. Otoczenie znika. Zostaje tylko Sheala, zaczyna się rysować nowe otoczenie (z przeszłości) z Geraltem i Yennefer na balu. Sheala ciemnieje, traci kolory i znika.
Geralt stoi na bankiecie na Thanedd (Czas Pogardy w okolicach 115 strony)

Magowie i czarodziejki, wykształceni, piękni, długowieczni, potężni. Pamiętam te uśmiechy, wszystkie fałszywe. Pod uprzejmymi maskami, kryła się pogarda, nienawiść, chciwość…
Twarze magów, uśmiechnięte, atrakcyjne/przystojne ale niepokojące, w jakiś sposób złe. Sala pełna magii (magiczne światło, iluzje potraw itp.)

W sali gęsto było od intryg. Zabójstwa polityczne, tajne układy, pucze, zamachy stanu, arcyszpiedzy i malutcy szpicle - wszystko okraszone sokiem z zerrikańskiej cytryny, świeżutkiej, prosto z teleportu…
W tle słychać strzępki rozmów: "Wypytywał cię już?" Wszyscy wiedzą, że szpieguje dla Henselta z Kaedwen" "Zasztyletowali króla Vyzimira", "Mówi się, że to robota Scoia'tael" Wiedźmin? On jest neutralny..." "Tylko takiego udaje.""Fillipa Eilhart? Lesbijka z dyktatorskimi zapędami" "Sabrina rządzi w Kaedwen, król jest w nią zapatrzony jak w obrazek"
Filippa pod rękę z Dijkstrą, Roche w stroju pazia, Sabrina Glessevig (koniecznie - Geralt ją zabije w następnych wspomnieniach) rozmowy, twarze bardziej złowieszcze. Stos cytryn.
Geral i Yennefer, czułość spojrzeniu, geście.

I kobieta w czerni i bieli. Zapach bzu i agrestu…

Oni mi zazdrościli. Zwyczajnie po ludzku zazdrościli.
Geralt obejmuje Yennefer, całują się. Wszyscy się im przyglądają. Triss patrz z drugiego planu, smutna.

Yennefer… Yen.

Triss zna odpowiedź, koniec gry w kotka i myszkę, muszę ją przycisnąć, wybrać odpowiedni moment, inaczej znowu zacznie kręcić.
Otoczenie zaczyna znikać, bal, czarodzieje itd... Zostaje tylko wiedźmin i Yennefer. Pojawia się Sheala.

Dlaczego widok Sheali wywołał wspomnienie Yennefer? Co je łączyło, co łączyło Shealę i mnie. Muszę sobie przypomnieć.
Sheala siedzi przed lustrem. Geralt zbliża się do niej, jest ranny i bardzo, bardzo zły.
(zły)
Pomyliłem się co do ciebie, jesteś taki sam jak ta ździra... Wynoś się z mojego domu!

Wyzimę pamiętam doskonale, mieszkanie z Triss również... Problem stanowi odległa przeszłość.

[Trochę inna wersja]

Zatem poznajmy się, raz jeszcze. Sheala de Tancarville, mistrzyni magii.
Sheala przerysowuje się na styl komiksowy. Wokół jest ciemność. Zaczynają się pojawiać kontury otoczenia. Kobieta u boku Geralta (Yennefer). Geralt odwraca spojrzenie od Sheali do Yennefer i Sheala powoli ginie w ciemności. Bal na Thanned. Czarodzieje i czarodziejki, krążą po sali. Wszyscy są wystrojeni. Wszystko jest na najwyższym poziomie- żarcie, picie, laski.. Geralt i Yennefer stoją pośród tego pstrokatego tłumu pod rękę.
(...)
Dlaczego widok Sheali wywołał wspomnienie Yennefer? Co je łączyło, co łączyło Shealę i mnie. Muszę sobie przypomnieć
Yennefer znika. Czerń i Sheala. Sheala siedzi przed lustrem. Wiedźmin idzie w jej kierunku, zakrwawiony, z paskudną raną głowy.
- Tak, dziekuję.
Click to expand...
Niestety to wszystko, co znalazłem w tym pliku. Oczywiście poszczególne sceny z gry są inaczej rozpisane, przede wszystkim rozmowy z Loredo się nieco różnią, ale nie jest to tak znaczące. Wielka szkoda, że w jest tam zaledwie cząstka scenariusza, ale możemy zauważyć, że został mocno zmieniony. Nawet Letho miał inaczej na imię:
Wiedźmińska brzytwa. Riszon. Lubi tu przychodzić…
Click to expand...

Ale istnieje inny plik, który zawiera wszystkie teksty z gry. Również te niewykorzystane. Na początku znalazłem tylko strzępki i urywki rozmów:

Część II​
Rozmowa kochanków:
- Wiesz, wydaje mi się, że nie wyjdziemy z tego cało.
- Liczyliśmy się z tym od samego początku. Rozchmurz się, głuptasie.
(...)
- Jestem taki zmęczony.
- Wytrwałości, miły.
(...)
- Pamiętasz czasy, gdy byliśmy dziećmi w Dol Blathanna?
- Nazywałeś mnie bławatkową dziewczyną.
- Wpinałaś kwiaty we włosy. Zawsze niebieskie.
- Do dzisiaj najbardziej lubię niebieski.
Click to expand...

Jest jeszcze kilka słów o Gonie:
- Trzy lata temu Fenn prowadził dochodzenie w sprawie zaginionych ludzi. Ktoś porywał młodych w wieku od dziesięciu do dwudziestu lat. Sprawa zdechła bo nikt nie chciał zeznawać.
- Dowiedziała się o tym od starca, który podążał śladem orszaku. Miał białe włosy i bardziej przypominał szkielet niż żywego człowieka. Na plecach nosił dwa miecze.
Click to expand...
Ambicję. Nieskończoną, bezkresną i piekącą jak pustynia Korath.
Dziki Gon przez rok majaczył mi na horyzoncie... Przez rok Yen była ich więźniem.
Mieli dużo czasu by zmienić ją w bezwolną marionetkę.
Click to expand...

Statek podczas drogi (do Loc Muinne?) się rozbił:
Sztorm rzucił nasz statek na skały otaczających wyspę. Dopłynąłem do brzegu, gdzie posłyszałem wołanie o pomoc.
- [hlip][hlip] Och... Wiedżminie, możemy porozmawiać? Chyba już tylko ty możesz mi pomóc...
- Spokojnie, uspokój się trochę i opowiedz co się stało.
- [hlip] Och... Na imię mam Nadia, mieszkam tu niedaleko i pomagam dziadkowi wypasać owce. Dziadunio ciężko choruje i ostatnio wypasam sama... Tylko Kieł mi pomaga... [hlip] Kilka dni temu kiedy byliśmy z owcami na łące zerwał się przeraźliwy wiatr i nim się obejrzałam nadciągnęła burza... Zapanował chaos... Udało mi się zagonić część owiec i wrócić do wioski, ale reszta rozpierzchła się po hali, a Kieł pobiegł za nimi... Nie wraca już trzeci dzień. Musiało mu się coś stać...
- Przecież to tylko pies, na pewno umie sobie radzić w dziczy...
- Wiedźminie, nie rozumiesz... Ten pies i owce to nasze jedyne źródło utrzymania, bez niego pomrzemy z głodu... Niedługo nadciągnie zima... [hlip] której nie przetrwamy... Pomóż nam, proszę, jesteś naszą jedyną nadzieją...
[Różne dialogi do wyboru]
- Z chęcią pomogę... Nie mogę patrzeć na łzy tak pięknej dziewczyny...
- Och... Och... Ach... Nie mam wiele, ale nie pożałujesz...
- Mam taką nadzieję... ekhem... Gdzie straciłaś kontakt z psem?
- To było na zachód od jeziorka zwanego Szafirowym Tyglem... Tam powinieneś zacząć szukać...
- Dobrze, tak zrobię... Nie trać wiary maleńka...
Click to expand...
Jest również mowa o przepłynięciu jeziora:
- Witaj, chcę przepłynąć jezioro. Czy mogę wziąć twoją łódź?
- To moja jedyna łódź i jest mi teraz potrzebna.
Click to expand...
Jest również opis lokacji:
- A czy ja tam wiem czy to ciekawe? Jest ten spalony burdel, co go karczmą nazywali, na wzgórzu. Tylko nie warto tam chodzić bo straszy. Są utopce nad brzegiem. No i kawałek dalej wieża stoi, co ją kilku opryszków pilnuje. Podobno skarb tam jakiś jest, ale kto to wie?
Pech chciał że było to po dożynkach kiedy wszyscy spalim, w tym i kurewki. Zamtuz spłonął, dziwki się wkurwiły i teraz zamiast na tamten świat odejść to straszą na zgliszczach.
Słyszałem że ksiądz ją spalił. W karczmie burdel był, wieśniacy co zdążyli zarobić to na dziwki przepuszczali. Klecha nawet złamanego orena nie widział. Załamał się, wypił za dużo wina mszalnego, i krzycząc "płońcie kurwy płońcie" podpalił zamtuz.
Click to expand...
Z tą wieżą miało się wiązać długie zadanie, zostało wiele urywków dialogów.
- Musisz mi pomóc dowiedzieć się czegoś o marnym losie mego ojca. W minionej wojnie ponoć stoczył walkę w ruinach pobliskiej wieży. Ponieważ należał do chorągwi specjalnej Henselta, to co stało się z jego oddziałem owiane było tajemnicą. Z rodziną nie byliśmy w stanie wyciągnąć żadnych informacji od dowództwa na temat jego losu.
Click to expand...

Jest też opis długiego i skomplikowanego zadania związanego z jakimś morderstwem. Oprócz niego jest wiele dialogów dotyczących rozmów z podejrzanymi i szukania poszlak. Występował w nim doppler.
Na miejscu zbrodni znalazłem zakrwawiony sztylet - narzędzie zbrodni. Przyjrzałem się mu uważniej, na ostrzu wygrawerowany jest pewien symbol.

Figgin rozpoznał grawerunek na ostrzu - to znak cechowy temerskich kuśnierzy.

Podpytałem Esterre'go o pochodzenie mieszkańców. Większość z nich pochodzi z Redanii, do której stąd najbliżej. Mnie najbardziej zainteresowała informacja o Ancymonie. Jako jedyny tutaj pochodzi z Temerii.

Udało mi się podpytać Ancymona o jego rodzinę. Nie bez oporów wyznał, że jego rodzina wzbogaciła się handlu skórami. Sprawia wrażenie, jakby wstydził się tego.
Click to expand...

Znalazłem również opis kolejnego zadania.
W poszukiwaniu sposobów na uwięzienie Dzikiego Gonu, wiedźmin zawędrował na niewielką wyspę pośrodku morza, na której ponoć żył stary alchemik, który posiadał wiedzę potrzebną Geraltowi do wypełnienia misji.

- Witajcie Mistrzu Wiedźminie. Cóż cię sprowadza moje w skromne progi?
- Przychodzę do ciebie, ponieważ potrzebuję informacji. Sprawa jest dość pilna.
- Pilna! To samo mógłbym rzecz o swoich bolączkach. Na tym świecie nie masz nic za darmo, Mistrzu.
- Mogłem się spodziewać...
- Jak zapewne widzicie po wnętrzu mojej pracowni, jestem kolekcjonerem i naukowcem. Wszystkie te sprzęty to pamiątki... zgromadzone za życia. Widzicie Mistrzu, odkąd udało mi się spełnić sny, oszukać prawidłowości tego świata i stworzyć Kamień Filozofów, moje życie się skończyło. Teraz trwam w dziwnym stanie, który nigdy samoistnie nie przeminie.
- Mówcie dalej
- Jestem zmęczony. Zmęczony i znudzony. Nie mam już nikogo mi bliskiego na tym świecie. Chcę zasnąć, spocząć wreszcie z spokoju. Liczę na przysługę wiedźminie. Istnieje kilka przedmiotów, które w połączeniu ze sobą mogą wreszcie przynieść mi spokój. Chcę żebyś je dla mnie zdobył.
[Geralt może przyjąć albo odrzucić propozycję, wtedy starzec pali dokumenty o Gonie]
- Słuchaj uważnie. Będę potrzebował kilku rzadkich ingrediencji. Musicie dostarczyć mi kieł śmiertelnie niebezpiecznej bestii, twardy, cenny i bardzo stary kruszec, i coś, co oznacza życie śmiertelnika
- To jakaś zagadka? Mówcie, co to dokładnie ma być
- Nic więcej nie mogę powiedzieć, Mistrzu Geralcie.
[Dalsza rozmowa z alchemikiem]
- Dlaczego pragniesz odejść?
- Gdybyście żyli tyle lat co ja, zauważylibyście, że nic, poza wami oczywiście, nie jest wieczne na tym świecie
Widziałem już wojny, podboje imperiów, które miały trwać w nieskończoność, widziałem jak przemijały całe rody, jak rzeki zmieniały bieg.
I niestety widziałem, jak przemijają wszyscy bliscy mi ludzie, samemu nie mogąc nic na to poradzić.
- Gdybyś nie pragnął stać się nieśmiertelnym, nigdy nie włożyłbyś tyle pracy w osiągnięcie celu.
- A teraz mój dar stał się przekleństwem, i chcę się od niego uwolnić.
- Rozumiem
- Baczcie na to wiedźminie, czego sobie życzycie.
[Geralt mówi o bestii]
- Znalazłem bestię, o którą chodziło
- Czym jest to stworzenie?
- To wilkołak. Śmiertelnie niebezpieczny, nocny łowca.
- To faktycznie może być bestia, o której wspomina formuła.
Click to expand...
Geralt pyta kogoś o składniki:
- Jeśli chodzi o kruszec, nie znam starszego niż smocze złoto. Słyszałem, że w okolicy żyje pewien smok.
Co do bestii, to wy powinniście być specjalistą, mistrzu wiedźminie. O ile nic mi nie wiadomo, żeby w najbliższej okolicy był taki stwór, o tyle ktoś na drugim brzegu jeziora może wiedzieć więcej.
Click to expand...
Geralt rozmawia z Kostuchą (?) o symbolu życia dla nieśmiertelnego alchemika:
- I jakimś sposobem wierzę, że możesz mi pomóc. Poszukuję rzeczy, która jest związana z ludzkim życiem, i oznacza czas dany każdemu śmiertelnikowi.
- Aaa tak, alchemik. Było pewne że ten staruch kiedyś się zgłosi.
- Widzisz, odkąd głupiec stał się nieśmiertelny, nie ima się moich praw.
- Załóżmy, że gdzieś tam, każdy z was ma przypisaną małą oliwną lampkę. W chwili narodzin, wypełniam lampkę dziecka oliwą. Mogę to zrobić tylko raz, zależnie od uznania. Kiedy zabraknie oliwy, lampka się wypala i człowiek umiera. Oliwa sprawiedliwa, nie?
Problem w tym, że w jego lampce już od dawna nie ma oliwy, lecz ogień nie przygasa.
- Nie możesz go ugasić?
- Ooo nieeee! Jestem najbardziej sprawiedliwym bytem i nie wolno mi ingerować w żaden sposób. A alchemik powinien już odejść. Zaburza porządek.
- Chętnie przejmę tę lampę
- Wiesz, że nie ma nic za darmo?
- Eh....
- Ale nie bądźmy okrutni. Pozwól że dam ci wybór.
- Otóż możesz odkupić ode mnie lampkę, jeśli powiedzmy... dostanę ekwiwalent lampki w postaci innego życia.
Lub... możesz wygrać ją ode mnie w kości. Lubię grę w kości, jest bardzo sprawiedliwa.
- A stawka?
- Równoważna. Jeśli wygrasz, ja oddam ci życie alchemika. Jeśli przegrasz, ty oddasz mi swoje.
[Geralt ma wybór, czy grać, odejść, kupić lampkę za czyjeś życie]
Click to expand...
Jest także rozmowa ze... smokiem (Geralt chce cenny i bardzo stary kruszec dla ducha):
- To ty jesteś straszliwym smokiem żyjącym w tej wieży?
- J-ja chciałbym jedynie, żeby w końcu dano mi spokój!
Same kłopoty z nieproszonymi gośćmi.
- Kłopoty? Jesteś tak niebezpiecznym stworzeniem, że nie potrzebujesz tanich sztuczek, żeby pozbyć się natrętów.
- Kiedy ja....
Tak długo byłem w tej postaci, że zapomniałem, jak się wraca...
- Jesteś najdziwniejszym, i jednocześnie chyba najbogatszym smokiem jakiego w życiu spotkałem.
- Aha! A więc przybywasz, by mnie obrabować? Wszyscy jesteście tacy sami!
- Nie interesuje mnie CAŁY skarb. Prawdę mówiąc, potrzebuję jednej sztuki najtwardszego i najdroższego kruszcu, jaki udało ci się zgromadzić.
- Jednej? Tylko jednej?
- Zgadza się.
- A jaką mam gwarancję, że mnie nie oszukasz?
- Żadnej.
- Więc... skoro już tu jesteś i rozmawiasz ze mną, zamiast próbować mnie poćwiartować, załóżmy że dam ci pewien kredyt zaufania.
- Dostaniesz swoje złoto, jeśli odzyskasz dla mnie moją zgubę.
[Jest teraz kilka opcji dialogowych, prowadzą do walki lub zakończenia rozmowy, poniżej akceptacja zadania]
- Mów, czego chcesz smoku.
- Cudnie!
A więc widzisz, wiedźminie...
W związku z tym, że dość często nawiedzają mnie intruzi, zginęła mi pewna droga mi rzecz.
- I jesteś pewien, że nie ma jej w tej stercie skarbów?
- Tak!! Jestem pewien, do kroćset!...
- Odszukaj ją dla mnie, a wynagrodzę twój trud. Ta wyspa nie jest nieskończenie wielka, błyskotka musi gdzieś tu być.
- Jak dokładnie wygląda?
- To niewielki, opalizujący kamień. Jest... dość cenny dla mnie. Nie posiadam się z rozpaczy, więc proszę, odszukaj go jak najszybciej i przynieś do mnie!
- Postaram się. Żegnaj.
Click to expand...
Kobieta szukająca ratunku dla syna:
- Pomocy! Pomóżcie, mi, panie!
- Mów kobieto, co się stało?
- Mój maleńki synek wpadł w rozpadlinę w lesie. Proszę, pomóżcie mi go uratować!
- Sama nie dam rady mu pomóc.
Click to expand...
Dalej znalazłem dialog z synem, który miał klejnot należący do smoka. Fantastyczne połączenie zadań pobocznych. Po oddaniu dziecka, matka daje Geraltowi kieł:
- Pewien starzec poprosił mnie o przysługę... muszę odszukać dla niego kieł śmiertelnie niebezpiecznej bestii.
- Tylko kieł? Jeśli tak, jestem w stanie ci pomóc wędrowcze.
- W jaki sposób?
- Mój mąż jest myśliwym, gdy wraca do domu, zawsze przynosi ze sobą trofea z upolowanych stworzeń.
Click to expand...

Następnie jest rozmowa z samym alchemikiem, któremu Geralt oddaje przedmioty:
- Mam wszystko, czego potrzebujesz.
- Nie wierzę, udało się?
- Tak, chociaż łatwo nie było. Teraz twoja część umowy.
- Naturalnie. Oto wszystkie zapiski i informacje, jakie zgromadziłem na temat Gonu, a także wskazówki, jak uwięzić Gon w naszym świecie.
- Dziękuję. Co zamierzasz zrobić z tymi przedmiotami?
- Stopię złoto, a następnie oprawię w nie kieł bestii. Rana zadana ciosem takiej broni będzie dla mnie śmiertelna, ponieważ jednocześnie ugaszę płomyk na swojej lampce.
Tylko ja jestem w stanie to zrobić.
- Żegnaj, starcze.
Click to expand...

Są do tych zadań wpisy w dzienniku i różne warianty, których tu nie podałem, bo jest ich naprawdę wiele i wszystkie się łączą. Dziecko można było oddać Kostusze zamiast grać z nią w kości o lampkę, matka okazywała się wilkołakiem i po przyniesieniu złych wieści się w niego zamieniała. Niesamowita robota i wielka szkoda, że nie została zaimplementowana.

W załączniku zamieszczam resztę elementów, które znalazłem. Jest to model Geralta z 2010 roku, pas na noże do rzucania, ikonka picia alkoholu oraz Enid an Gleanna, a raczej jej placeholder. Wrzucam także oryginalne pliki wypakowane z gry, w których odszukałem wszystkie powyższe teksty.
Poniżej linki do pozostałych modeli obecnych w grze, czyli elementów Doliny Kwiatów: namiotów, framug, mostów, schodów, portali i fasad. Oraz młyn wodny obecny w jakieś wiosce w Dolinie.
http://forums.cdprojektred.com/threads/31634-Elven-tents - znalezione przez @SMiki55
http://s7.directupload.net/images/130819/kugddvbw.png - found by @Benzenzimmern
https://drive.google.com/file/d/0Bwtl_njWyYyMaUpyV0JnMlFfMGM/view?usp=sharing - oryginalne pliki oraz zdjęcia starych projektów interfejsu
 

Attachments

  • dagger.png
    dagger.png
    319.6 KB Views: 63
  • RED Point
Reactions: Fifu, YenneferB, lukizzz and 65 others
Szincza

Szincza

Moderator
#66
Apr 5, 2015
@Rustine
Widać, że element który w W2 przeszkadzał mi najbardziej - bo był według mnie potraktowany bardzo po macoszemu - czyli przeszłość Geralta i wplecenie w opowieść Yennefer w pierwotnych założeniach prezentował się znacznie lepiej. Retrospekcja, zauważenie (w końcu) że Triss kręci, bliższe zaprezentowanie postaci Sheali - dlaczego ostatecznie tak to nie wyszło?
 
  • RED Point
Reactions: slav95, Pandozaur, Koreon and 1 other person
Rustine

Rustine

Mentor
#67
Apr 5, 2015
@Szincza
Nie mam pojęcia, ale ta retrospekcja z bankietu zapewne nie była jedyną i miały być kolejne, być może z Ciri. Gra mogła mieć zupełnie inną formę od tej, którą obecnie znamy. Szkoda.
 
  • RED Point
Reactions: SMiki55, Pandozaur, AndrewXRW and 1 other person
zi3lona

zi3lona

Moderator
#68
Apr 5, 2015
Nie wyszło, bo firma miała wtedy, zdaje się, jakieś poważne problemy. Straszna szkoda, te wycięte fragmenty są świetne. Gra byłaby o niebo lepsza.
 
  • RED Point
Reactions: Pandozaur and AndrewXRW
Rustine

Rustine

Mentor
#69
Apr 5, 2015
Mam nadzieję, że przy trójce nie przytłoczy ich świat i będą mogli skupić się na fabule bez cięć. Chociaż już wypadła jakaś sekwencja z łyżwami.
Do tej pory myślałem, że z dwójki wycięto tylko jeden akt i nie wiązało się to z jakimiś ogromnymi cięciami w fabule. Niestety było inaczej.
 
  • RED Point
Reactions: SMiki55
Szincza

Szincza

Moderator
#70
Apr 5, 2015
Rustine said:
Mam nadzieję, że przy trójce nie przytłoczy ich świat i będą mogli skupić się na fabule bez cięć. Chociaż już wypadła jakaś sekwencja z łyżwami.
Do tej pory myślałem, że z dwójki wycięto tylko jeden akt i nie wiązało się to z jakimiś ogromnymi cięciami w fabule. Niestety było inaczej.
Click to expand...
Zdaje się, że znaczną część musieli całkiem przepisać.
Tropienie Gonu, planowanie uwięzienia go... Tych retrospekcji najbardziej mi szkoda - szczególnie jeśli większość prezentowałaby taki poziom.
 
Nars

Nars

Moderator
#71
Apr 5, 2015
Świetne znalezisko. Oczywiście szkoda, że nie znalazło się w grze, ale to tylko pokazuje jak bardzo cedep był zdesperowany. Na szczęście sukces gry uratował firmę, gog okazał się strzałem w dziesiątkę, a W3 ma szansę stać pierwszą grą pokazująca prawdziwy potencjał Czerwonych, bo jest tworzony przez doświadczonych ludzi, a CDPR mocno stoi na nogach.
 
  • RED Point
Reactions: Fifu
A

AndersonSilva

Rookie
#72
Apr 5, 2015
Świetna robota, @Rustine. Aż przykro czytać tak fajnie napisane fragmenty, wiedząc, że mogły się pojawić w grze i podnosiłyby jej poziom. Dlatego cieszmy się, że premiera W3 była przekładana, bo z pewnością to zaowocuje.
 
  • RED Point
Reactions: slav95, Pandozaur, Koreon and 3 others
K

Kuboniusz

Rookie
#73
Apr 5, 2015
Najbardziej szkoda motywu uwięzienia Dzikiego Gonu w Wiedźminlandzie. Brzmi to bardzo ciekawie i pewnie wyglądałoby spektakularnie...
 
N

Nundran

Rookie
#74
Apr 5, 2015
Coś czuję, że ta misja ze zdobyciem wskazówek dot. uwięzienia Gonu w Wiedźminlandzie była podwaliną pod trzecią część. Szkoda, szkoda i jeszcze raz szkoda.
 
PATROL

PATROL

Moderator
#75
Apr 5, 2015
No i wzmianka o starcu z mieczami na plecach. Tego mi wyjątkowo szkoda.
 
Rustine

Rustine

Mentor
#76
Apr 5, 2015
@Daniel Abatemarco
Możesz przy swoich "wspaniałych" postach na fanpage'u chociaż podawać autorów i źródła prac?
 
  • RED Point
Reactions: SMiki55 and MocnyMichal
D

Daniel_Abatemarco

Rookie
#77
Apr 5, 2015
Rustine said:
podawać autorów i źródła prac?
Click to expand...
CdProjekt? Tak zgaduję tylko.
 
Szincza

Szincza

Moderator
#78
Apr 5, 2015
Daniel Abatemarco said:
CdProjekt? Tak zgaduję tylko.
Click to expand...
Źródło to słowo klucz.
 
  • RED Point
Reactions: MocnyMichal
Rustine

Rustine

Mentor
#79
Apr 5, 2015
Daniel Abatemarco said:
CdProjekt? Tak zgaduję tylko.
Click to expand...
No to jeśli zgadujesz i nie masz źródeł, to nie wstawiaj czyjejś pracy na Facebooka. Jest to młyn z moda Lykaon stworzonego przez Benzenzimmerna. Cały czas podbierasz coś z forum i nie podajesz autorów.
 
  • RED Point
Reactions: MocnyMichal, dooot, Fifu and 5 others
C

Cailan94

Senior user
#80
Apr 6, 2015
Redzi po premierze 3 powinni zabrać sie za dodatek do 2 zawierający wszystkie te zadania, retrospekcje itp :D
 
Prev
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
Next
First Prev 4 of 8

Go to page

Next Last
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.