E tam. Głupoty gadasz. Gejowska scena z Bykiem w DA: I była spoko :troll:.Gdyby w grach Bioware były porządne sceny seksu, to przynajmniej byłby jakiś aspekt, dla którego mógłbym je kupić, ale te są albo w ubraniu, albo są tak wyreżyserowane, że głowa opada na biurko.
Czyli w sumie nic z DA:I nie straciłeś.Na szczęście nie grałem w DA:I i widziałem jedynie reakcję towarzyszy na yt.
Dlaczego szkoda? Byłby to kompletny bezsens.Wielka szkoda choć można było się tego spodziewać.
Zależy im, żeby historia miała sens?http://www.gram.pl/news/2015/08/14/w-mass-effect-andromeda-nie-pojawia-sie-zadni-bohaterowie-z-poprzednich-czesci.shtml
Wielka szkoda choć można było się tego spodziewać.
A nie od początku się o tym mówiło? Co do arki, to bym nie przesadzał.Zatem teoria arki/ekspedycji naukowej chyba ostatecznie potwierdzona.
Spekulowano. Są dwie teorie (w sensie ja znam dwie teorie):A nie od początku się o tym mówiło? Co do arki, to bym nie przesadzał.
W sensie historia, która dzieje się równolegle do tej z Shepardem?1. Międzygatunkowa ekspedycja naukowa wysłana by badać nową galaktykę przed odkryciem Żniwiarzy przez Sheparda.
Nie podobają mi się te teorie.2. Międzygatunkowy statek - arka wysłana by zapewnić przetrwanie gatunkom zaatakowanym przez Żniwiarzy
Kiedy akcja ma się dziać długo po wydarzeniach z ME3. Podróż do innej galaktyki miała własnie pochłonąć bardzo dużo czasu. Po tym jak na blogu Bio ogłoszono, że akcja dzieje się wiele lat po ME3 ludzie drapali się w głowy, bo patrząc na zwiastun, concepty i zdjęcia technologia wydaje się być na mniej więcej tym samym poziomie co w oryginalnej historii. Teoria arki/ekspedycji to wyjaśnia - technologia była "zamrożona" (tak jak pasażerowie) na czas podróży do innej galaktyki.W sensie historia, która dzieje się równolegle do tej z Shepardem?
Nie podobają mi się te teorie.
Z pierwszych zapowiedzi i zapewnień ludzi z BW wynikało, że akcja kolejnych gier dziać ma się wiele lat po wydarzeniach z trylogii. Wolałbym żeby Żniwiarze byli tylko odległym wspomnieniem w nowej serii osadzonej w tym uniwersum. Wciąż żywym, ale jednak odległym.