No tak, kobieta. Pochwal, że ładna, to się przyczepi do majtkowego różu. Powiedz, że nieco bułowata, to chce sobie operacje robić.
Czyli nie ceglasta, tylko łososiowa.
Czyli nie ceglasta, tylko łososiowa.
raison_d_etre;n8340810 said:No tak, kobieta. Pochwal, że ładna, to się przyczepi do majtkowego różu. Powiedz, że nieco bułowata, to chce sobie operacje robić. Czyli nie ceglasta, tylko łososiowa.
Wstrętny self-insert, ale wszystko tylko nie martini. Stare, dobre piwo? W Pieśni Kralli na Kadarze zawsze zamawia czystą whisky, może to?raison_d_etre;n8341150 said:Jaki alkohol by pasował do panny Ryder? Raczej nie martini. Coś zielonego z palemką?
Eee nooo inne opcje romansowe przede wszystkimraison_d_etre;n8341250 said:Są właściwie jakieś różnice w grze zależne od wyboru płci, typu właśnie ulubione trunki albo muzyka? Czy też jest to tylko czysto kosmetyczna decyzja ograniczająca się do wyglądu i imienia?
Sądziłem, że w grach Bioware to każdy z każdym.Ithlinne_Aegli;n8341340 said:Eee nooo inne opcje romansowe przede wszystkim
To nie byłaby personalizacja tylko zamknięcie graczowi możliwości wyboru, a to nie byłoby fajne. Zakładając sytuację, w której ucina nam się lub dokłada jakiś wybór istotny fabularnie tylko ze względu na płeć Pioniera. Ale zaciekawiła mnie sprawa tych różnic, muszę pogrzebać czy coś w tym jest.raison_d_etre;n8341360 said:Czyli teoretycznie powinni preferować nieco inne wybory, zależne od wcześniejszego szkolenia. Intelektualistka versus człowiek akcji. Ale chyba Bioware nie zdecydowało się na aż takie spersonalizowanie postaci.
Nie...raison_d_etre;n8341360 said:Sądziłem, że w grach Bioware to każdy z każdym.
Nie ze względu na płeć, bo to by był sexizm i całe zło świata, ale ze względu na wyszkolenie i doświadczenie. Inaczej do problemu podejdzie żołnierz, a inaczej naukowiec.Ithlinne_Aegli;n8341380 said:To nie byłaby personalizacja tylko zamknięcie graczowi możliwości wyboru, a to nie byłoby fajne. Zakładając sytuację, w której ucina nam się lub dokłada jakiś wybór ze względu na płeć Pioniera.
Tak naprawdę nie do końca są ani jednym, ani drugim. Doświadczenie niewielkie, 22 lata w końcu. Także myślę, że lekkie różnice w charakterze i dialogach są wystarczające. W końcu Pionier to nie postać aż tak mocno predefiniowana żeby zamykać graczom jakąś drogę - nawet przy Geralcie tego nie ma, to dopiero Ryderzy, którzy są w dużej mierze tabula rasa, bardziej niż Shepard.raison_d_etre;n8341410 said:Nie ze względu na płeć, bo to by był sexizm i całe zło świata, ale ze względu na wyszkolenie i doświadczenie. Inaczej do problemu podejdzie żołnierz, a inaczej naukowiec.
Tła mają inne ale, zasadnicze szkolenie przygotowujące do Inicjatywy (a konkretniej dywizji Pionierów, czy jak to tam zwali), mieli to samo. Te całe backgroundy, to ciekawostka, nic wielkiego.raison_d_etre;n8341410 said:Nie ze względu na płeć, bo to by był sexizm i całe zło świata, ale ze względu na wyszkolenie i doświadczenie. Inaczej do problemu podejdzie żołnierz, a inaczej naukowiec.
YupNars;n8341560 said:Te całe backgroundy, to ciekawostka, nic wielkiego.
Przecież w trylogii np. były możliwe tylko pewne kombinacje - Liara bi (co się akurat zgadzało z lore), Jack chyba też, Tali i Garrus hetero z odpowiednią płcią, kroganie wcale... i tak dalej. Generalnie BioWare stara się chyba utrzymać równą liczbę "opcji" dla danej płci, z czego przynajmniej jedna "homo". Tutaj pewnie jest podobnie. Ha, nawet sobie strzelę: Murzyn, blondynka, turianka i ten obcy hetero, kroganin znowu wcale, a asari bi. Plus pewnie jedna czy dwie postaci z dalszej załogi (a la Traynor). Zgadłem?raison_d_etre;n8341360 said:Sądziłem, że w grach Bioware to każdy z każdym.
Imho niepotrzebnie tłumaczysz, bo kolega Raison pewnie chciał dać mi tą wypowiedzią prztyczka w nosmaritimus;n8341800 said:Przecież w trylogii np. były możliwe tylko pewne kombinacje - Liara bi (co się akurat zgadzało z lore), Jack chyba też, Tali i Garrus hetero z odpowiednią płcią, kroganie wcale... i tak dalej. Generalnie BioWare stara się chyba utrzymać równą liczbę "opcji" dla danej płci, z czego przynajmniej jedna "homo". Tutaj pewnie jest podobnie. Ha, nawet sobie strzelę: Murzyn, blondynka, turianka i ten obcy hetero, kroganin znowu wcale, a asari bi. Plus pewnie jedna czy dwie postaci z dalszej załogi (a la Traynor). Zgadłem?
Rzeczywiście wyczerpująco. Widać rękę fana.Ithlinne_Aegli;n8342130 said:Imho niepotrzebnie tłumaczysz, bo kolega Raison pewnie chciał dać mi tą wypowiedzią prztyczka w nos Niemniej bezzwłocznie pędzę z odpowiedzią.
Niby tak, ale na szczęście asari mają do zaoferowania o wiele więcej niż tylko ładny wyglądraison_d_etre;n8342360 said:Rasa stworzona ewidentnie w celu cieszenia oka męskiej populacji graczy, chociaż oficjalne źródła temu zaprzeczają.
W sumie Liarę uważam za "domyślnie kanoniczny" romans - głównie dlatego że z jednej strony jest jedną z trzech postaci, które zasadniczo nam towarzyszą całą trylogię (a na dodatek jako jedyna nie może nigdzie zginąć), z drugiej, że jeśli się ją wybierze, to dwie pozostałe stworzą własny dekstro-związek, a z trzeciej (tja, wiem) bo jest dostępna zarówno dla Man- jak i FemShep..Ithlinne_Aegli;n8342130 said:tak w sumie już sobie po tym przypadkowym romansie została do ME3 ).
Ja zawsze miałem wrażenie, że Jacob strasznie chciałby FemShep wejść do łóżka. Tzn. rozmawiając z nim, to ona musi zbijać jego "amory", a nie (jak jest z innymi) sama inicjować flirt. Na dodatek jest to akurat chyba (tzn. MSZ) najnudniejsza postać z wszystkich towarzyszy w trylogii. No, może ex aequo z Allers.Ithlinne_Aegli;n8342130 said:Nie ma też opcji, że któraś z postaci nagle wpakuje Ci się do wyra tylko dlatego, że było się dla niej miłym (jak mi się zdarzyło raz w ME1 z Liarą
Opcje z serduszkiem? ME1 nie pamiętam, ale właśnie jestem po powtórce ME2/3, i nie ma tam (w przeciwieństwie do DA) oznaczeń opcji dialogowych (poza systemem góra=Paragon, dół=Renegade oraz kolorowaniem specjalnych wypowiedzi w tychże duchu).Ithlinne_Aegli;n8342130 said:wybiera opcje z serduszkiem no to sorki
W jakimś stopniu pewnie tak (choć IMHO jak już, to bardziej sexbaitowe są quarianki z Tali na czele - "klepsydrowe" figury w połączeniu z obcisłymi kombinezonami), ale mnie się asari zawsze kojarzyły jako swoisty trybut dla gwiezdnowojennych (KotOR) twi'leków (Mission).Ithlinne_Aegli;n8342130 said:Rasa stworzona ewidentnie w celu cieszenia oka męskiej populacji graczy
Chodzi mi o to, że dla asari płeć nie ma znaczenia w kontekście reprodukcji. Ale chyba rzeczywiście uprościłem, bo teraz mi coś świta, że znowu związki homo "czystokrwiste" (asari + asari) były zdaje się jakimś wielkim tabu.Ithlinne_Aegli;n8342130 said:że nie rozumiem dlaczego bycie biseksualną przez Liarę zgadza się z lore. Asari owszem, pewnie mają większy procent biseksualistek, min. ze względu rozmnażanie, w którym płeć nie odgrywa roli, ale nie sądzę żeby wszystkie miały taką orientację.
Pewnie gdyby kiedykolwiek powstał film to właśnie ją by wybrali jako kanon (plus jakieś poboczne zawirowania z Ash, bo pewnie kanoniczny Shepard byłby facetem), ale oficjalnie niczego takiego oczywiście nie ma.maritimus;n8342690 said:W sumie Liarę uważam za "domyślnie kanoniczny" romans - głównie dlatego że z jednej strony jest jedną z trzech postaci, które zasadniczo nam towarzyszą całą trylogię (a na dodatek jako jedyna nie może nigdzie zginąć), z drugiej, że jeśli się ją wybierze, to dwie pozostałe stworzą własny dekstro-związek, a z trzeciej (tja, wiem) bo jest dostępna zarówno dla Man- jak i FemShep..
Ja zawsze miałem wrażenie, że Jacob strasznie chciałby FemShep wejść do łóżka. Tzn. rozmawiając z nim, to ona musi zbijać jego "amory", a nie (jak jest z innymi) sama inicjować flirt. Na dodatek jest to akurat chyba (tzn. MSZ) najnudniejsza postać z wszystkich towarzyszy w trylogii. No, może ex aequo z Allers.
Opcje z serduszkiem? ME1 nie pamiętam, ale właśnie jestem po powtórce ME2/3, i nie ma tam (w przeciwieństwie do DA) oznaczeń opcji dialogowych (poza systemem góra=Paragon, dół=Renegade oraz kolorowaniem specjalnych wypowiedzi w tychże duchu).
W jakimś stopniu pewnie tak (choć IMHO jak już, to bardziej sexbaitowe są quarianki z Tali na czele - "klepsydrowe" figury w połączeniu z obcisłymi kombinezonami), ale mnie się asari zawsze kojarzyły jako swoisty trybut dla gwiezdnowojennych (KotOR) twi'leków (Mission).
Chodzi mi o to, że dla asari płeć nie ma znaczenia w kontekście reprodukcji. Ale chyba rzeczywiście uprościłem, bo teraz mi coś świta, że znowu związki homo "czystokrwiste" (asari + asari) były zdaje się jakimś wielkim tabu.