Może w skali światowej, ale rynek wschodni to jednak przede wszystkim PC-ty są, dopiero zachód to jedna wielka konsola.Jednym słowem, to z całej tej pracy którą włożyliby w ten edytor, skorzystałoby zapewne mniej niż 35-40% graczy, więc stąd taka, a nie inna decyzja.
Powiem tak: skoro nie ma modów, które każde z osobna przejście gry uczyniłoby czymś niezwykłym, to dla mnie po prostu Wiedźmin się skończył, ostatni raz ostro w niego tłukłem przy okazji Krwi i Wina i jakoś kompletnie nie korci mnie przechodzić od nowa gry kolejny raz nawet dla zadań pobocznych, za które wziąłem się tylko raz (w sensie, że tylko podczas jednej gry postanowiłem zrobić wszystkie możliwe zadania), ponieważ znów będę musiał jeździć w te same miejsca, które mnie już znudziły (gdyby był jakiś mod, który pokazywałby wszystkie możliwe zadania na mapie, to bym się nawet ucieszył). I ciągle się zastanawiam czy W3 nie odinstalować, bo trochę mi miejsca zajmuje a grać nie gram.




