Pojawi się coś, co będzie zgodne z prawdą?W następnym odcinku będzie o samym Wiedźminie a w zasadzie o jego zawodzie. Jeśli macie jakieś ciekawe wątki na temat pogromców potworów do wyjaśnienia piszcie śmiało.
Pojawi się coś, co będzie zgodne z prawdą?W następnym odcinku będzie o samym Wiedźminie a w zasadzie o jego zawodzie. Jeśli macie jakieś ciekawe wątki na temat pogromców potworów do wyjaśnienia piszcie śmiało.
Człowiek nie poczuje,W następnym odcinku będzie o samym Wiedźminie a w zasadzie o jego zawodzie. Jeśli macie jakieś ciekawe wątki na temat pogromców potworów do wyjaśnienia piszcie śmiało.
---------- Zaktualizowano 21:11 ----------
W następnym odcinku będzie o samym Wiedźminie a w zasadzie o jego zawodzie. Jeśli macie jakieś ciekawe wątki na temat pogromców potworów do wyjaśnienia piszcie śmiało.
No nie, te teorie nie mają oparcia o dane z książek. Takie pisanie dla pisania troszeczkę.Zawsze jest zgodne z prawdą![]()
Chciałeś chyba powiedzieć (napisać) "wytłumaczalnej". Bo z tą wykonalnością, to... jakby Ci to powiedzieć...[...] przy ewentualnym nagięciu ich do bardziej wykonalnej formy [...]
To może popraw tę kastrację językową, "nie wyjaśnione".Faktycznie "wytłumaczalne" lepiej pasuje.
Niestety jestem za mało niebieski żeby leżało to w mojej mocy.To może popraw tę kastrację językową, "nie wyjaśnione".
Proponuje Ci robić więcej akapitów bo oczy się męczą widząc taką ścianę tekstuWyjaśnić niewyjaśnione, czyli analizy niemożliwego ciąg dalszy. #2 Kusza.
Na wstępie pragnę przeprosić za brak aktywności od pierwszego tekstu mimo obiecanego ciągu dalszego. Winę ponosi w równej mierze brak czasu jak i skleroza z dużą dozą lenistwa. Ale nic to, co się odwlecze to nie uciecze. Tak więc zapraszam do lektury
Ostatnimi czasy wiele rzeczy odnośnie Wiedźmina z indeksem 3 zostało ujawnione. Zostały nam zaprezentowane walki z użyciem mieczy, petard, znaków a także nieszczęsnej kuszy. Zasadność pojawienia się takowej jest bardzo kontrowersyjna i nie mniej kontrowersyjna jest jej skuteczność czy w ogóle działanie w różnych warunkach w tym w wodzie. I należałoby się temu przyjrzeć od strony hmm… pseudonaukowej. Wiedźmińska kusza jest zbudowana z materiałów naturalnych tj. drewna metali itd. To, że ma niesamowite właściwości typowe dla nowoczesnych polimerów i kompozytów są więc na pierwszy rzut niepokojące. Jakie natomiast mogą być te materiały i jakie mogą mieć właściwości przy zachowaniu realiów Wiedźminlandu? Otóż z wiarygodnych źródeł (czytaj z sagi ) Wiemy, że krasnoludy oraz gnomy dysponowały zaawansowanymi technologiami wytwarzania stali typu laminat oraz mogły stosować również struktury bi a nawet trimetaliczne. W połączeniu z hartowaniem selektywnym można w ten sposób uzyskać niesamowite właściwości sprężystości materiału i to bez używania systemów bloczkowych czy dźwigni przeciwstawnych. W świecie wiedźmina mamy do czynienia z wieloma gatunkami roślin, zwierząt czy potworów a co za tym idzie mamy bardzo dużo potencjalnych materiałów na arsenał Geralta. Weźmy na przykład takich Vodyanoy. Jednym z surowców pozyskiwanych z ryboludzi były ścięgna. Ścięgna te wytrzymywały ogromne naprężenia oraz były bardzo sprężyste. Te ścięgna w połączeniu z wyżej wymienionymi ramionami kuszy są w stanie wyrzucać bełty z ogromną energią kinetyczną na co przekłada się bezpośrednio moc obalająca tudzież przebicia. Co jednak ze szkieletem kuszy? Żeby być małym a jednocześnie wytrzymałym nie mógł być zwykłym drewnem a przynajmniej nie ze standardową konstrukcją z litego drewna. Na szczęście sposób na to jest dość prosty zarówno w projekcie jak i wykonaniu. Szkielet wzmacnia się od środka metalowym prętem tak jak to miejsce ma na przykład w gryfach do gitar czy większych instrumentów strunowych szarpanych. Z zewnątrz wzmacnia się taki szkielet metalowymi płytkami w strategicznych punktach. Po połączeniu tych wszystkich elementów w całość mamy całkiem wiarygodną na wiedźmińskie realia kuszę. Co jednak z właściwościami utopco-podwodno-bijnymi? Problemy pod wodą nasuwają się w zasadzie dwa. Bardzo duży opór wody oraz jej sam skład tj. żrące właściwości grup wodorotlenowych. Kusza nam najzwyczajniej w świecie nasiąka, rdzewieje i na koniec rozwala po oddaniu strzału. Zacznijmy od oporu. Jak wiadomo jest coś takiego jak aerodynamika. Tyczy się ona nie tylko zachowania ciał w gazach lecz także spora część tych właściwości ma swoje miejsce w cieczach. Chodzi tu oczywiście o opływowość. Odpowiednie zbalansowanie kształtu ramion może pozwolić na skuteczne rażenie tak na świeżym powietrzu jak i w wodzie. Pozostaje nam jeszcze kwestia wodoodpornośći. No i tutaj pomocną okaże się impregnacja. Na pewno słyszeliście o zielsku, które zwie się lotos. Otóż kiedy wymieszamy ekstrakt z liści lotosu z woskiem i tłuszczem otrzymujemy bardzo silny impregnat o doskonałych właściwościach kryjących. Cięciwa ze ścięgna Vodyanoy jest chyba wodoodporna Co jest raczej oczywiste. I tak oto otrzymujemy kuszę małych rozmiarów z niezłym kopem i możliwością rażenia pod wodą.
Mam nadzieję, że argumentacja jest troszeczkę bardziej wiarygodna od czarów, soku z gumijagód i innych takich. Tak więc osobnicy którzy cierpią z powodu nierealnych rozwiązań w wiedźminie i zaburzenia spójności świata prze(d)stawionego mogą spać spokojnie. Zapraszam do dyskusji na temat lepszego/wiarygodniejszego przedstawienia oraz propozycji następnych tematów.
Pozwolę sobie odpowiedzieć w podpunktach.@zimny123z
Okej, tylko jeżeli tego typu krasnoludzkie impregnowane lotosem kusze są na wyposażeniu zwykłych bandziorów (***), to choinka powinniśmy się obawiać o nasze życie.
Poza tym, jeżeli istnieje teoretyczna konstrukcja która potrafi wystrzeliwać bełty pod wodą na odgległość 5+ metrów wciąż pozostając piekielnie zabójcze, to jakie spustoszenie powinna ona robić w normalnym otoczeniu (czyt. w powietrzu)?
Nieważne jak będzie działać ta twoja kusza, jeżeli jest w stanie strzelać pod wodą z taką siłą to na powierzchni jest w stanie strzelać z nieporównywalnie większą (nawet pomijając wszelkiego typu konserwacje, lotosy i metalowe fragmenty ze stali nierdzewnej).
Jeżeli do tego jeszcze połączyć ten fakt że ta kusza ma być tak potężna, i tak (omen nomen) popularna to świat wiedźmina wyglądałby zupełnie inaczej (chyba że pójdziemy lawinowo i powiemy że waciaki bandziorów też są z super-technologii, płachty stalowe są z tytanu itd.)
Ciekawe jeszcze jak tego typu technologia z ścięgnami vodianoi skalowała by się. Trebusze lub balisty oparte na tym byłyby niesłychanie zabójcze (lub po prostu pełne kusze dwuręczne itd.)
W sumie pasowałoby.Już lepiej, jakby to była faktyczna kusza wyprodukowana na potrzeby wiedźminów, podobnie jak ich miecze. Ale tak... Redzi zbytnio widać się przejęli hejtami na "niewiedźmińskość" i nie do końca przemyśleli sprawę próbując wyjaśnić błąd.
Może ci bandyci obrabowali jednego z gnomich wynalazców gdy ten emigrował z Novigradu badać ruchy górotwórcze w Delcie?