- 3xM - said:
Idę o zakład, że nie było
Chyba jednak masz racje.Oto kilka cytatow dot. egzorcyzmu jakie znalazlem:Rozmowa Geralta z kapiaca sie Yennefer wtedy co Geralt przyszedl do niej prosic zeby uleczyla Jaskra: " -to wszystko-powiedzial.-Przepedzilem tego, jak mowisz, dzinna... -Jakim sposobem?-Czerpak uniusl sie i wylal wode. Mydlo zniklo, ksztalty tez. Geralt westchnal. -Zakleciem-powiedzial.-Dokladniej, egzorcyzmem. -Jakiem?-Czerpak znowu wylal wode. Wiedzmin zaczal pilniej obserwowac czynnosci czerpaka, bo woda, choc na krotko, rowniez ukazywala to i owo. Powtorzyl zaklecie zgodnie z zasada bezpieczenstwa zastepujac gloske 'e' wdechem. Sadzil ze zaimponuje czarodziejce znajomoscia tej zasady, zdziwil sie wiec, slyszac z kadzi szlenczy smiech. -Co w tym jest smiesznego? -Ten twoj egzorcyzm...-Ręcznik sfrunal z kolka i zaczal gwaltownie wycierac resztki zarysow.- Triss poplacze sie ze smiechu gdy jej o tym opowiem! Kto cie tego nauczyl, wiedzminie? Tego... zaklecia?"Rozmowa z kaplanem Kreppem i burmistrzem Nevillem po wypuszczeniu z lochow:" -(...)z tego co opowiadales wynika ze twoje umiejetnosci, wiedzminie byly za male. -Za male zeby drania ujarzmic-zgodzil sie Geralt.-Ale przepedzilem go, wial tak, ze az powietrze wylo. A to tez jest cos. Yennefer, co prawda, wysmiala moj egzorcyzm... -Jaki to byl egzorcyzm? Powtorzcie.Wiedzmin powtorzyl, slowo w slowo -Co?!?- kaplan najpierw pobladl, potem poczerwienial, a na koniec posinial.-Jak smiesz! Dworujesz sobie ze mnie? -Wybaczcie-zajaknal sie Geralt.-Mowiac szczerze, to nie znam... znaczenia tych slow"Taz sama rozmowa w tym samym miejscu i czasie:" -Ten egzorcyzm, ktory tak was zdenerwowal... Co oznaczaja te slowa? -Zaiste, sposobna pora do zartow i krotochwil... -Prosze was, panie Krepp. -Coz-rzekl kaplan, kryjac sie za ciezkim debowym stolem burmistrza.-Ostatnie to wasze zyczenie, wiec wam powiem. Znaczylo to... Hmm... Hmm... "odejdz i wychedoz sie sam""