Oblivion ma wiele ciekawych questów pobocznych, nie są to questy typu przynieś, podaj, pobiegnij (tak jak w gothicu 3)
Mrocznafuria said:Oblivion ma wiele ciekawych questów pobocznych, nie są to questy typu przynieś, podaj, pobiegnij (tak jak w gothicu 3)Tak zgadzam się w 100%. Gothic 3 mnie zawiódł chyba tak jak wszystkich, ale mimo tego że jest wielką kupą to w nią gram i to regularnie, ostantio wyszedł nowy patch to nawet zaczeła wciągać.
A jakie jeszcze są?Mrocznafuria said:Oblivion ma wiele ciekawych questów pobocznych, nie są to questy typu przynieś, podaj, pobiegnij (tak jak w gothicu 3)
Główny (przynieś, podaj, pozamiataj)MasPingon said:A jakie jeszcze są?MasPingon said:Oblivion ma wiele ciekawych questów pobocznych, nie są to questy typu przynieś, podaj, pobiegnij (tak jak w gothicu 3)
Nierealne, wystarczy spojrzeć, jak wszyscy męczą się z tym Dżinem: -Zrób pochwy, -Wstaw drzewaA on milczy i każe robić to za niego.SethofSulima said:To były piękne czasy. Jakbym miał jedno życzenie od Dżina... to bym zażądał tysiąca życzeń.
Czytaj ze zrozumieniem. Napisałem bezsensownych zadań pobocznych, typu "idź do tego miejsca, a potem do tamtego, żeby pogadać z tym, a później z tamtym"FirnomirKL said:OMFG, zadania poboczne to wada? Wybitna gra to to nie jest, ale b. dobra na pewno.FirnomirKL said:Morrowind. Tryliony bezsensownych zadań pobocznych
Całkiem jak w Wiedźminie, Gothicu czy masie innych RPG.eclip2 said:Czytaj ze zrozumieniem. Napisałem bezsensownych zadań pobocznych, typu "idź do tego miejsca, a potem do tamtego, żeby pogadać z tym, a później z tamtym"eclip2 said:OMFG, zadania poboczne to wada? Wybitna gra to to nie jest, ale b. dobra na pewno.eclip2 said:Morrowind. Tryliony bezsensownych zadań pobocznych
Ale ma klimat i daje multum możliwości.Sosnechristo said:Morrowind jest niestety pozbawiony dynamiki.
Chodziło mi raczej o absolutnie-zarąbistą-oraz-klimatyczną-jedynkę. (niech no tylko ktoś spróbuje polemizowaćSosnechristo said:Gothic byłby kolejną grą ze smokobiciem w tle, gdyby nie ten przygodowy klimacik i banda wyrazistych bohaterów.
Ze mną było identycznie, morrek to jedna z lepszych gier w jakie grałem, spędziłem przy nim kupę czasu. Wbrew temu co tu się pisze w morrowindzie jest ogrom ciekawych fabularnie zadań (choć zdarzają się też te nudniejsze), oczywiście trzeba najpierw wczytać się w te ogromne ilości tekstu który wypada z NPCów, oraz przyzwyczaić się do sposobu prowadzenia dialogów. Morrowind to nie nudny i wtórny Oblivion, morrek potrafi naprawdę wciągnąć, jest klimatyczny oraz ma świetnie poprowadzoną linię fabularną.FirnomirKL said:Początkowo Morek wydał mi się średni, ale dałem mu szansę i wsiąknąłem na bardzo długo.
jiti said:morrek to jedna z lepszych gier w jakie grałem
A jeśli mnie ten Morrowind nie jarał tak jak was i wielu innych na tym forum to coś ze mną nie tak?O totalnym braku dynamiki już ktoś wspominał. To ja jeszce dorzucę od siebie: irytujacy system walki, irytujący system artefaktów, irytujący świat (były zadania zmuszające do przejścia mapy wzdłuż i wszerz, i weź tu się nie wkurz bez Fast Travel albo chociaż systemu podróży znanego z Fallouta), irytujący system dialogów, poza tym zdarzały się takie kfiatki, jak choćby jedno z zadań w gildii magów - przynieś mi glinianą miskę.jiti said:Początkowo Morek wydał mi się średni, ale dałem mu szansę i wsiąknąłem na bardzo długo.
Irytujące? Tzn.? Co Cię w tym irytowało? Był Fast Travel - naturalnie nie wszędzie, ale generalnie problemów nie było. Dialogi to jedyna rzecz tutaj, z którą mogę się chodź w części zgodzić. Co do zadania - fakt, powinieneś zabić Złotego Smoka Mocy +9 i zdobyć jego Pradawny Złoty Skarb Wszechrzeczy.Aalaron said:Aalaron said:morrek to jedna z lepszych gier w jakie grałemA jeśli mnie ten Morrowind nie jarał tak jak was i wielu innych na tym forum to coś ze mną nie tak?O totalnym braku dynamiki już ktoś wspominał. To ja jeszce dorzucę od siebie: irytujacy system walki, irytujący system artefaktów, irytujący świat (były zadania zmuszające do przejścia mapy wzdłuż i wszerz, i weź tu się nie wkurz bez Fast Travel albo chociaż systemu podróży znanego z Fallouta), irytujący system dialogów, poza tym zdarzały się takie kfiatki, jak choćby jedno z zadań w gildii magów - przynieś mi glinianą miskę.Aalaron said:Początkowo Morek wydał mi się średni, ale dałem mu szansę i wsiąknąłem na bardzo długo.
Pan raczy żartować? O gustach się nie dyskutuje. Ale osobiście powiem, że dla mnie Morrowind był niesamowitym przeżyciem, tym bardziej, że należę do szkoły 2d, więc zawsze uważałem, że "dobrego RPG w 3d zrobić się po prostu nie da, i kropka". Ale wiecie jak to bywa - jeden znajomy, drugi znajomy, Arkady, Arkady - jakie to fajne! No dobra - kupiłem a teraz: Zaskoczcie mnie! I dare you!No i zaskoczyli - tak, że wieczory, dnie noce, wszystko poszło na Morrowinda. Choć nadal uważam, że Baldurs Gate II oraz Planescape Torment, to absolutne mistrzostwo i niedościgniony wzór w tworzeniu gier RPG. Obie w 2D. Dlatego w Wiedźmina nigdy nie grałem w widoku "z nad ramienia", TYLKO wtedy gdy chciałem poczuć klimat jakiejś lokacji, jej monumentalizm (Lodowe Pustkowia).A jeśli mnie ten Morrowind nie jarał tak jak was i wielu innych na tym forum to coś ze mną nie tak?