To może ja się pochwale, że w zeszłym roku (2 rok studiów) czasami wychodziłem z domu o 7 rano, a wracałem kolo 20. (w międzyczasie miałem ze 3 półgodzinne przerwy)
Hehe. Niestety nas nie dobijesz. My mamy zero lekcji przez cały wrzesień.Notergen said:Dobije was! W piątek mam na 8.20 i tylko 3 lekcje. Niestety tylko przez wrzesień...
Jeśli ten plan jest zryty to ja własnie taki zryty chcialbym miecGwynbleidd66 said:Ja mam straszenie zryty plan lekcji: w poniedziałek na 2 lekcję i do 15:00, wtorek na 3 lekcję (przynajmniej sobie pośpię) i też do 15:00, resztą w miarę normalna, tylko w piątek mam 4 lekcje (ale przychodzę na 1 lekcję)
Jak to przeczytałem to mi się od razu skojarzyło z "Co mi zrobisz ja mnie złapiesz""Ja to proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę sie wieczorem. Śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę. No ubierasz się pan. W płaszcz jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu? Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest pekaes. I zdąża pan? Nie, ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i się nie zatrzymuje. Przystanek idę do mleczarni.To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko, wiesz pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie wysiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do Stadionu a potem to już mam z górki, bo tak...w 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w domu, to znaczy w robocie. I jest za piętnaście siódma! To jeszcze mam kwadrans. To sobie obiad jem w bufecie, to po fajrancie już nie muszę zostawać, żeby jeść tylko prosto do domu. I góra 22.50 jestem z powrotem. Golę się. Jem śniadanie i idę spać.Wracając do tematu może jednak ta obowiązkowa matma ma sens , być może na okrągło człowiek nie będzie się stykac z takimi problemami:Orkrist said:Ja na to że 3x na 7;15, wstac musze o 5;00-5;15 bo autobus 6;04Raz na 12;05, ale autobus 10;04 , gdzie tu sprawieliwosc?!
Przeca to z 6 klasy podstawówki....forumowicz said:Witam, może moje pytanie okaże się "kszynkę śmiszne" ale ekonomistą jestem a nie architektem i nie bardzo wiem jak jak mam przeliczyc pewną wartość. A mianowicie, w warunkach zabudowy mam wpisany kąt nachylenia dachu od 66 do 100%. Natomiast we wszystkich projektach gotowych ta wartość, podawana jest w stopniach. Czy ktoś może mi powiedzieć w takim razie jaki kąt nachylenia dachu w stopniach (czy jakuś tak) ma mieć mój domek aby spełnił te wymagania? Mój upatrzony projekcik domekma 30,0° ; 25,0°.