Napiszę, jak mi poszło, jak będę miał wyniki .A na serio - całkiem, całkiem maturka. Nie dało sie tego co prawda zrobić "z marszu", ale po sprawdzeniu etc. wyszedłem z sali ze sporym zapasem czasu.EDIT: Ach, no tak: zdawałem podstawowy .W moim przypadku był tekst O obywatelstwie, nawet niezły, z tym że niektóre zadania domagały się rzeczy, o których pomyśleniu trudno podejrzewać samą autorkę tekstu . Potem wypracowanie - najpierw symbolizm czegoś tam (od razu minąłem ten temat gdy zobaczyłem, z czego jest) w bajce Żegoty z "Dziadów części III", potem (i to mój temat) porónanie portretów matek w "Przedwiośniu" i "Granicy" - tutaj nie chcąc dłużej błądzić we własnej pamięci przez całą pracę przewijały się słowa typu "matka Cezarego Baryki", "żona Seweryna Baryki", "matka Elżbiety Bieckiej". Oczywiście w granicach przyzwoitości .


