Twoja chronologia też trochę leży i kwiczyLuty 1274 - Śmierć Demawenda
Marzec 1274 - pierwszy zamach na Foltesta
Kwiecień 1274 - drugi zamach na Foltesta
Maj 1274 - Geralt we Flotsam
Czerwiec 1274 - II Bitwa o Vergen
Lipiec 1274 - Zjazd w Loc Muinne
Sierpień 1274 - Nilfgaard przekracza Jarugę
Przełom 1274-1275 Radowid przekracza Góry Pustulskie, Kaedwen staje się częścią Redanii.
Marzec 1275 - początek akcji Wiedźmina 3
Ale Eredin ścigał Ciri wcześniej, po ucieczce dziewczyny ze świata Aen Elle, a przed jej powrotem do świata Aen Seidhe. Jedyne racjonalne wytłumaczenie jest takie, że w pewnym momencie pościgu wrócił do swojego świata i przejął władzę nad całym Ludem Olch, żeby mieć dostęp do elfich nawigatorów. Chociaż ta teoria lekko naciągana, ale innego rozwiązania nie widzę.Na moje to miał wtedy "pożar w burdelu".
Umarł stary król, trzeba było nagonić sojuszników, żeby zostać nowym. Czyli aktualnie ważniejsze sprawy na głowie.
Myślisz, że na każdą fiolkę mikstury trzeba flaszki spirytu? Oj biedna wątroba...Dla mnie dość nielogiczną rzeczą jest odnawianie podczas medytacji wszystkich mikstur, petard itp. z jednej fiolki alkoholu.
Myślałem, że petardy uzupełnia się saletrą... ? Może to zwykły dziki bug.Ale ok kwestia gustu, ale petardy / oleje? Zwłaszcza te pierwsze usupełniane alkoholem? Serio? Co ma piernik do wiatraka?
Dla mnie nielogiczością oczywistą jest zbieranie ekipy do Kaer Morhen, przecież o siedliszcze wiedzialo tylko kilka osób gdzie jest, ślady były cały czas zacierane i co z tego.
Zbieramy ekipę, Keira jedźie do Kare Morhen bez problemu, nawet nie zapytała o drogę, Roche tak samo. Taka mała rzecz a kłuje w oczy i kłóci cię z stanem książkowym, no a zmiana odnośnie całej charakterystyki wampirów to już całkiem porażka.......
Pamiętaj tylko, że Geralt był trochę postawiony pod ścianę i musiał zebrać tylu sojuszników ilu tylko mógł, a Roshe nieraz ratował naszego białego wilka (co ciekawe częściej nawet gdy obralismy w W2 ścieżkę Iorwetha).Zresztą nie uważacie, że to trochę naiwne posyłając poznanego od drugiej części gry Rocha do miejsca, o którym istnieniu wiedzą tylko nieliczni, najbliżsi przyjaciele Geralta?
Jako gracz zza oceanu sobie wypraszamO co tu chodzi? Co gracze zza oceanu mieli problem z rozpoznawaniem ziół czy formuły były za trudne?
Co do Barona jeszcze to nie wiem czemu, ale jak sluchalam pokretnego dialogu z Guslarzem to dalabym sie zabic, ze powiedzial, ze to corka Barona byla w ciazy, a nie matka. Tlumaczyloby to cale uciekanie i inne atrakcje i podobno w pierwszej wersji gry Baron mial bys wieksza szuja, niz jest teraz. Nie pamietam do konca tego dialogu ale wiem, ze na chwile zglupialam, kto w tej ciazy byl - matka czy corka. I poczulam sie przez chwile jak w brazylijskiej telenoweli1. Śledztwo w sprawie Krwawego Barona i misja z porońcem - podczas dialogu możemy tak pokierować rozmową iż Geralt stwierdza, że zmarłe dziecko Barona to córka. Wcześniej przez nikogo i nigdzie nie było wspomniane, że to dziewcznka. Dopiero podczas odczarowywania porońca, sam baron o tym wspomina. Niestety ta kwestia jest dużo później niż wspomniany przeze mnie dialog (Geralt - jasnowidz)
Hmmm... Nie przypominam sobie, żebym miał choćby przez chwilę takie rozterki...Co do Barona jeszcze to nie wiem czemu, ale jak sluchalam pokretnego dialogu z Guslarzem to dalabym sie zabic, ze powiedzial, ze to corka Barona byla w ciazy, a nie matka. Tlumaczyloby to cale uciekanie i inne atrakcje i podobno w pierwszej wersji gry Baron mial bys wieksza szuja, niz jest teraz. Nie pamietam do konca tego dialogu ale wiem, ze na chwile zglupialam, kto w tej ciazy byl - matka czy corka. I poczulam sie przez chwile jak w brazylijskiej telenoweli