Night City [otwarte całą dobę]

+
Trzeba przyznać, że Wiesiek świetnie się trzyma :D. Rzekłbym wręcz, że z czasem docenia się grę jeszcze bardziej, gdyż mimo upływu lat według mnie niewiele tytułów może się z nim równać pod względem takiego całościowego doświadczenia gamingowego.
 
Pamiętam, że specjalnie urwałem się z domówki, żeby zdążyć na nocną premierę. Odliczaliśmy minuty na specjalnym czacie założonym przez @adventus.991, jak tylko uruchomiła się gra to odpadłem i wsiąknąłem do reszty do samego rana, na chwilę tylko przerywając grę, żeby się podzielić pierwszymi wrażeniami.


Gram.

Żaden komentarz, opis, żaden screen, film na youtube – z kompresją, bądź bez – nie odda faktycznego wrażenia po dotarciu do balustrady w Kaer Morhen i ujrzeniu widoku na dolinę. Nie będziecie mieli najmniejszego pojęcia, jak to naprawdę jest dopóki sami nie pchniecie gałki do przodu, albo nie naciśniecie klawisza „W” i u boku Geralta nie ruszycie w przód.

To jest sposób, w jaki powinno zaczynać się zwieńczenie ostatniego rozdziału wieloletniej przygody.

Przygody, która na dobre zaczęła się prawie osiem lat temu, gdy po raz pierwszy godnie tchnięto życie w słowa ukochanej książki. A nawet wcześniej, bo dreszcz i emocje, które odczułem przywołały wspomnienie moich pierwszych kroków stawianych wraz z Geraltem poprzez karty powieści. Ostatni raz czułem się tak, kiedy za sterami wierzchowca Johna Marstona przejeżdżałem przez granicę Meksyku.

W takich właśnie chwilach zaciera się granica między każdym z mediów służących opowiadaniu historii. Kiedy książka przestaje być książką, film filmem, gra grą, a zaczynają być przeżyciem. W kompletnym znaczeniu tego słowa. Przeżyciem żywym, pełnym, niemal namacalnym.

I niezależnie od tego, co czeka mnie dalej jest to związane z pasją wspomnienie, które zostanie ze mną przez wiele lat.
Długa to była droga, bogata w wygórowane oczekiwania, obietnice, emocje i żarliwe dyskusje. Ale też pełna zawodów, absolutnie nietrafionych decyzji marketingowych, niespełnionych pragnień i zderzeń z szarą rzeczywistością.

Szczęście, że każda z tych rzeczy traci na znaczeniu w momencie, kiedy sami ruszycie na szlak.

Ja swój zacząłem, więc znikam z forum na jakiś czas.

Powodzenia.

Taka to była premiera właśnie. :cry:
 
Ach, premiera W3 :howdy: ...

Wielkie nadzieje, spory marketing (nie tak duży jak w przypadku CP2077 oczywiście), dowgrade graficzny i w końcu premiera :beer:.

Impreza inauguracyjna w warszawskim centrum handlowym Blue City (pokazówka przed Złotymi Tarasami - przy okazji W2 - jednak bardziej miło wspominam), później do paczkomatu odebrać kolekcjonerkę :) .

Później długi okres gry i zagłębiania się w wiedźmińskim świecie... oraz powrotów (tym głośniejszych przy premierze kolejnych - wspaniałych - dodatków). Wspaniałe czasy, szkoda tylko, że na nowe otwarcie w tym świecie przyjdzie nam jeszcze poczekać (zapewne do początku kolejnej generacji konsol).

Cóż, niedługo będziemy mieli pełny RED Kit (obietnicę, z której RED'zi przy premierze W3 wycofali się rakiem) i zapewne za rok (na okrągłe, dziesiąte urodziny) dostaniemy jakieś dobre mody od fanów.
 
Pamiętam, że byłem pełen obaw, bo nie byłem wielkim fanem otwartych światów, a już szczególnie erpegów, bo nigdy nie udało się ożenić z tą formułą dobrej linii fabularnej. Na szczęście Redzi dowieźli i przy okazji zrewolucjonizowali rynek.

Jedna z najlepszych gier w jakie w życiu grałem, co więcej, po nextgenowej aktualizacji, wciąż jedna z najładniejszych gier fantasy rpg, mimo upływu 9 lat.

team-wiedzmin-cheers.gif
 
Z wyłączeniem Wiedźmina 1, z każdą grą od REDów miałem tak samo, to znaczy brałem na premierę, mój komputer nie do końca łapał się na minimalne, ale za każdym razem się odpalało i nigdy nie rozumiałem jakim cudem. Na szczęście, dzięki aktywnej współpracy Redów z GeForceNOW jest duża szansa, że przy okazji ich następnych gier nie będę musiał się tym martwić.
 
Ja tą 970-kę kupowałem specjalnie pod Wiedźmina i pierwszą kopię gry dostałem w gratisie właśnie z tą kartą :D


Ja się na taką promocję nie załapałem (kartę kupowałem na trzy miesiące przed premierą gry).

Z resztą do tych kart dawali tylko klucz, a nie fizyczną kolekcjonerkę :love:.
 
Ja pod W3 (w miesiącu lutym, w roku premiery gry) kupiłem sobie GTX 970, który służył mi niemal do premiery CP2077.

Dzisiaj karta hula jeszcze u znajomego z pracy.
Ja tą 970-kę kupowałem specjalnie pod Wiedźmina i pierwszą kopię gry dostałem w gratisie właśnie z tą kartą :D
Panowie, specjalnie pod W3 składałem komputer, właśnie z tą kartą graficzną. W sumie mam ją do dzisiaj. Czekam na premierę kolejnego Wiedźmina i formuła się powtórzy.

Najbardziej zapadła mi w pamięć "nocna premiera". Pamiętam, że w paczkomatach można było odebrać grę chwilkę po północy. Także jechałem 20 km po swój egzemplarz edycji kolekcjonerskiej. Grałem do 3, tylko po to żeby wstać o 6 do szkoły. To był magiczny czas.
 
Heh, też kupowałem nową kartę graficzną tuż przed W3 i podobnie nie załapałem się na klucz do tej gry. W zamówieniu oczywiście siedziała kolekcjonerka. Figurka naturalnie stale stoi i dekoruje półkę nad komputerem.

Minęło te 9 lat naprawdę szybko, a w głowie od razu przypominają się te wszystkie istotne tematy dla co poniektórych i dla wielu z nas. Downgrade, oświetlenie Vanilla, a przecież gra wyglądała niesamowicie na tamte czasy sporo wyciskając od sprzętu. Rozmowy o ścieżce dźwiękowej, porównywanie jej do tych z poprzednich części. Swoją drogą to ta z 3 części jest moją ulubioną i do dziś uwielbiam do niej wracać. I oczywiście wszystkie tematy na temat fabuły, misji pobocznych. Wątek z Baronem był przecież tematem wspominanym przez lata, jako najlepiej rozwinięta misja poboczna.
 
Czy ktoś z was wie może jak skontaktować się z kimś z GOG odpowiedzialnym za bonusy do gier?
Ostatnio odkopałam na pamięci przenośnej trochę rzeczy do pierwszego Wiedźmina: polską wersję artbooka i bestiariusza, jakieś avatary, których na pewno nie ma na GOG, Fansite Kit z 2008 roku zawierający artworki, avatary, fonty, ikonki, loga, plakaty i mapę świata. Fajnie byłoby to dorzucić do bonusów do gry. W weekend wrzucę na forum już to co znalazłam i jak będę mieć czas to postaram się jeszcze trochę pokopać w starych pendrivach i dyskach zewnętrznych czy coś jeszcze się nie znajdzie, chociaż nie sądzę, żeby udało mi się znaleźć dużo więcej oficjalnych materiałów.
 
Top Bottom