To ja napiszę coś ciekawego, coś mogącego się przydać wszystkim "rzeźnikom". Wiecie, że za zabicie strażników, niekoniecznie czeka nas wizyta nielubianego NPC, zwanym łowcą głów Sprawa tyczy się aktu I i strażników przy bramach miasta, no, II aktu też się tyczy, aczkolwiek wtedy łowcę niestety spotkamy. A więc mamy I akt, jak wiadomo, w porach nocnych, gdy można już wyjąć miecz (i zrobić z niego użytek), po okolicy wałęsają się kupcy-głupcy (wiedzą o Barghestach, to po co się pałętają?). Trzeba ich drasnąć mieczem-tzn. zaatakować i się odsunąć, tak aby zmienili kolor, z niebieskiego na czerwony. Jak już są czerwoni, to się nas boją i uciekają. Trzeba ich przegonić ("pomagając" sobie Aardem) pod brame miasta zwanego Wyzima. Jak strażnicy zobaczą że maltretowaliśmy kupca, a on biedny aż do nich uciekł, to się na nas rzucą. Choć rzekomo są koloru zielonego-nie można z nimi walczyć. Powybijajmy ich, zbierzmy kochany exp. No i co później? Ano nic, łowca głów nie odwiedzi nas, jesteśmy spokojni, ale dkokonaliśmy mordu na stróżach prawa. Cóż, dziwny jest ten świat. W akcie II można w ten sposób walczyć z Mikulem, ale jak życie zejdzie mu do zera, położy się na ziemi i nie można go będzie trafić, potem wstanie, ponownie nas atakując. Czasami zaczynał uciekać. ;p A co do II aktu: Tutaj możemy przegonić żebraka, omijając straż miejską, pod siedzibę zakonu. Jak wiadomo, zakonnicy są zieloni. Ale oni również nas zaatakują, z gromkim okrzykiem "rzyci za zakon" rzucą się na nas. Można sobie na nich podexpić, ale pamiętajcie o jednym, zawsze, powtarzam, zawsze zostawcie jednego. Tzn. Wybijajcie wszystkich, ale zostawcie jednego zakonnika. Bo z bramy zakonu co chwila wychodzą nowi (respawn? ;p), a jak zobaczą tego co oszczędziliśmy jak z nami walczy, też się na nas rzucą. Czynność można powtarzać w nieskończoność, dostając duuużo doświadczenia. Niestety-łowca głów nas odwiedzi!PS. Można też walczyć z Zygfrydem, który w II akcie uderza po 60 obrażeń sztyletem (wieczny ogień go wspomaga, Jakubek telepatycznie, czy co?), ale po zerowaniu PŻ, tak samo jak Mikul.