Tak... ciasto to dobry pomysł. Ja nie mam najlepszych wspomnień z "chrupkami biedronkowymi". Raz kupiłem (jakiś meksykańskie, czy cuś), zjadłem może z 3 i wywaliłem. Jeden plus z tego wszystkiego to mimo iż smakowały jak g (czyli wyschnięta, tłusta mąka w soli i przyprawach) to fakt iż tanie były (nawet podejrzanie tanie).
Nie wiedziałem gdzie to napisać, może już ktoś wspominał, ale swojo drogo, widzieliście, że na Takich Różnych Stronach, O Których Nie Wypada Mi Tu Pisać, jest już Łyczer Dwa na Eksboks Trzystasześćdziesiąt do ściągnięcia ukradnięcia?