Z okazji nowego piekarnika, zamarzyło mi się jedno takie ciasto, co jest kapryśne w pieczeniu, ale niech stracę. Znalazłam przepis, na początek dobra wiadomość: to szybki wypiek, nic, tylko się brać.
Szybkość jego polega na tym, że:
1. przygotowanie i schłodzenie spodu - 30 minut
2. Zmiksowanie składników na ciasto właściwie - 20 minut.
3. Pieczenie 1 - 10 minut.
4. Pieczenie 2 - 1,5 godziny
5. Pieczenie 3 - 10 minut
6. Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki, niech ciasto pomału stygnie - godzina
7. Pozostaje już tylko schłodzić je w lodówce - minimum 12 godzin
Dlaczego - zapytuję - ja tego nie piekę codziennie?
Ach, no tak.
Bo jeszcze nie zwariowałam^^