Nowa franczyza / gra od CD Projekt RED - spekulacje, marzenia i zachcianki

+
czy wiadomo już w końcu jaki setting będzie miała ta gra?
Jeszcze nie, natomiast raczej można wykluczyć tradycyjne fantasy i scifi, bo te nisze mamy już zapełnione i to z takim mocno autorskim, wybijającym się na tle branży spinem. Coś w rzeczywistym świecie chętnie bym przygarnął.
 
Zawsze mogą te style połączyć w jedno i zrobić coś na kształt cyber urban fantasy. Jest sporo settingów rpg, na których można się oprzeć, na przykład Shadowrun.

Zauważam, że Hadar i Shadowrun mają wiele wspólnych liter. Przypadek?
 
Zauważam, że Hadar i Shadowrun mają wiele wspólnych liter. Przypadek?
1749215704047.jpeg
 
Shadowrun zbyt podobny do Cyberpunka się wydaje. W końcu to taki fantasy cyberpunk. Natomiast samo urban fantasy daje spore możliwości. Z takich innych naturalnych opcji to pewnie też space opera - taki Mass Effect, ale po REDowemu.

Czego by nie wybrali, fajnie by było w końcu usłyszeć, co to w ogóle ma być :D
 
Wiemy już, że to nie będzie Thorgal - polskie studio kupiło licencję.

Niektórzy kiedyś brali pod uwagę, że CDPR weźmie się za Lema, ale tutaj inne studio stworzyło grę opartą na Niezwyciężonym.

Można strzelać dalej ;-)
 
Last edited:
Naprawdę cieszy mnie ta spójność wizualna obu Jaskółek :beer:
Frejka podzieliła się swoją miłością do Ciri z gier, udostępniając najnowszy zwiastun. Mam nadzieję, że Redzi zaproszą ją do promocji W4...

A może zorganizują ponowny Witchercon dedykowany postaci Ciri, w nadchodzących grach i w serialu Netflixa? :D

1749219732253.png


Z takich innych naturalnych opcji to pewnie też space opera - taki Mass Effect
weźmie się za Lema
Właśnie też zastanawiałam się, czy nie może być to jakaś space opera z kosmitami i podróżami kosmicznymi. Cyberpunk to jednak inne klimaty...

Coś w rzeczywistym świecie chętnie bym przygarnął
niech się za historię wezmą

Ciekawe czy może to być gra w settingu historycznym. Niczym jakiś Assassin czy Kingdom Come Deliverance. Czy może byłoby to zbyt bliskie do wiedźmińskiego settingu i woleliby stworzyć bardziej odmienne IP...
Chyba że byłby to historyczny setting nieprzypominający tego wiedźmińskiego? Sama nazwa "Hadar" kojarzy mi się z jakimś historycznymi klimatami. Czy jest to tytuł roboczy albo kryptonim, do którego nie warto się przywiązywać?



Swoją drogą, czy W4 naprawdę będzie się nazywać Wiedźmin IV?
Cały czas liczę na to, że to tylko taki placeholder tytułu, i że gra otrzyma jakiś piękny podtytuł, niczym Dziki Gon i Zabójcy Królów. Sama czwórka to nudna nazwa. Zwłaszcza że to ma być nowa trylogia, a nie kontynuacja przygód Geralta... :(
 
(...)

Właśnie też zastanawiałam się, czy nie może być to jakaś space opera z kosmitami i podróżami kosmicznymi. Cyberpunk to jednak inne klimaty...
"Hadar" kojarzy mi się z jakimś historycznymi klimatami. Czy jest to tytuł roboczy albo kryptonim, do którego nie warto się przywiązywać?
No właśnie projekt o kryptonimie Hadar mógłby pasować do pierwszej teorii gdyż "Hadar" to inna nazwa gwiazdy Beta Centauri.

Tylko, że projekty Orion i Polaris również mają powiązania z kosmosem i to powoduje, że nie jest to dużą wskazówką.

A swoją drogą po to wybiera się tę nazwę kodową, aby zakamuflować projekt, a nie sugerować jego zawartość.
 
Last edited:
Patrząc na to, że Redzi już w obrębie światów adaptowanych mają sporą wolność, imho Hadar to IP w klimacie, którego nie udałoby się osiągnąć ani w Wiedźminie, ani w Cyberpunku. Sci-fi jak najbardziej można zrobić w spin-offie albo sequelu Cyberpunka. Nazwa gwiazdy jest arabska, ale gdyby chcieli po prostu zrobić fantasy w klimatach tysiąca i jednej nocy jak niektórzy gdybają, to zrobiliby spin-off Wiedźmina w Ofirze.

Tu już moja zupełna gdybologia, ale może coś lovecraftiańskiego na przełomie XIX i XX wieku, taki Indiana Jones zmieszany z cosmic horrorem?

A swoją drogą po to wybiera się tę nazwę kodową, aby zakamuflować projekt, a nie sugerować jego zawartość.
Canis Majoris i Polaris co nieco sugerowały ngl, nie pamiętam teraz, czy ludzie w miarę szybko się nie domyślili że pierwszy będzie o Geralcie.
 
Patrząc na to, że Redzi już w obrębie światów adaptowanych mają sporą wolność, imho Hadar to IP w klimacie, którego nie udałoby się osiągnąć ani w Wiedźminie, ani w Cyberpunku. Sci-fi jak najbardziej można zrobić w spin-offie albo sequelu Cyberpunka.
"Ziemskie" i "ludzkie" s-f zapewne tak. Natomiast już np. taka space opera do cyberpunka nie pasuje. Jakąś misję na księżycu to zawsze można wrzucić, ale obce rasy, międzyplanetarne podróże i konflikty, eksploracja odległych galaktyk itp. to inna para kaloszy. Cyberpunk ma zupełnie inny klimat i zazwyczaj eksploruje inne wątki, jak również posługuje dość określoną estetyką. Jeśli się to rozwodni, w pewnym momencie przechodzimy po prostu do odmiennego rodzaju science fiction, które przecież jest bardzo pojemne jako gatunek, tj. znacznie szersze niż cyberpunk.

Nazwa gwiazdy jest arabska, ale gdyby chcieli po prostu zrobić fantasy w klimatach tysiąca i jednej nocy jak niektórzy gdybają, to zrobiliby spin-off Wiedźmina w Ofirze.

Tu już moja zupełna gdybologia, ale może coś lovecraftiańskiego na przełomie XIX i XX wieku, taki Indiana Jones zmieszany z cosmic horrorem?
Jeśli chodzi o Wiedźmina, zakładam, że wszelkie pseudo-średniowieczne fantasy odpada na starcie jako zbyt zbliżone do obecnie eksploatowanej marki. Natomiast w pozostałym zakresie w teorii droga pozostaje otwarta. Mogliby pójść np. w kierunku steampunka, urban fantasy, eldritch horror czy jakiegoś New Weird. Możliwości z pewnością są.

Swoją drogą, ciekawe, czy REDzi rozważali lub rozważają zatrudnienie jakiegoś znanego pisarza "z zewnątrz" celem stworzenia podwalin pod nowe uniwersum. Światotwórstwo to niełatwa rzecz, zwłaszcza gdy wszystko tworzy się od zera, więc jakieś solidne wsparcie by się przydało. No ale może czują się z własną, wewnętrzną ekipą pisarzy na tyle mocni, że wszystko zrobią sami.

Zastanawiam się też, na ile istotna dla REDów w kontekście nowego IP jest rozpoznawalność gatunkowa w mainstreamie. Cyberpunk uderza w tony dość powszechnie znane, w końcu to gatunek popularny na świecie od kilkudziesięciu lat. Wiedźmin z uwagi na elementy słowiańskiej mitologii dla odbiorców z Zachodu może mieć pewien egzotyczny powab, natomiast już pseudo-średniowieczna stylistyka gry to coś w grach powszechnego, a dla RPG wręcz typowego. Ciekawe, jak to będzie w Hadarze jeśli chodzi o proporcje, tj. ile dziwot i egzotyki, a ile klasyki. Analogiczne przemyślenia mi towarzyszą pod kątem doboru okresu historycznego, jeżeli jednak REDzi poszliby w kierunku gry semi-historycznej. Jest przecież potencjalnie duży wybór, ale pewne okresy są bardziej w gamingu eksploatowane niż inne.
 
No właśnie projekt o kryptonimie Hadar mógłby pasować do pierwszej teorii gdyż "Hadar" to inna nazwa gwiazdy Beta Centauri.
Ale wszystkie te kodowe placeholdery to są nazwy gwiazd, włączając w to Polaris - czyli Wiedźmina 4. Nie sugerowałbym się tym.
Nieważne, napisałeś to przecież, za szybko się wziąłem za odpisywanie xD
 
Ja oczywiście preferuje mocno urban fantasy, coś w stylu X-files, World Of Darkness, SCP, dziejące się współcześnie albo w niedalekiej przeszłości/przyszłości. Zaskakująco mało eksplorowany setting w grach AAA. Kojarzę tylko leciwe Bloodlines i tyle.

W zasadzie jedyne czego bym nie chciał to steampunka, klasycznego postapo i zombie. Wszystkie te koncepty sa zaorane wzdłuż i wszerz do granic możliwości.

Jak space opera, to bardziej Expanse/Diuna, niż Mass Effect/Star Wars (czyli ludzie ludziom ludźmi).
 
Ja oczywiście preferuje mocno urban fantasy, coś w stylu X-files, World Of Darkness, SCP, dziejące się współcześnie albo w niedalekiej przeszłości/przyszłości. Zaskakująco mało eksplorowany setting w grach AAA. Kojarzę tylko leciwe Bloodlines i tyle.
No cóż, popieram. Bloodlines 1 jest starsze niż feudalizm, a Bloodlines 2 zapowiada się na padakę. Jakieś mniejsze gry się znajdą, ale AAA to ciężko.
W zasadzie jedyne czego bym nie chciał to steampunka, klasycznego postapo i zombie. Wszystkie te koncepty sa zaorane wzdłuż i wszerz do granic możliwości.
Z ciekawości - jakie były steampunkowe gry RPG nie będące starociami? Nie powiedziałbym, by był to jakoś szczególnie eksploatowany gatunek, a przynajmniej nie w RPG.

Na pewno pojawiały się strzelanki jak Bioshock, choć mają już kilkanaście lat, no i skradanko-akcyjniakowa seria Dishonored, przy czym w 2026 minie 10 lat od premiery drugiej części, także też już trochę.
Jak space opera, to bardziej Expanse/Diuna, niż Mass Effect/Star Wars (czyli ludzie ludziom ludźmi).
Space opera jest jeszcze na tyle słabo wyeksploatowana w grach, że wg mnie znalazłoby się miejsce na każdy wariant :). Przynajmniej ja bym nie wybrzydzał... jeśli podołaliby ze światotwórstwem oczywiście.
 
Kojarzę tylko leciwe Bloodlines i tyle.

Technicznie Alan Wake, Silent Hill, Control czy RE podpadają pod "urban fantasy", jeśli X-Files się kwalifikuje. Osobiście nie jestem fanem, ale wiem skądinąd, że gatunek jest popularny.

A z kategorii zupełnie pobożnych życzeń, to ja poproszę też adaptację WFRP. Najlepiej pierwszej, ale dopuszczalnie drugiej edycji. I żeby jeszcze Millera i Blanche wzięli do konceptualizacji.
 
Przygarnąłbym w sumie chętnie coś w klimacie i stylu Ligi Niezwykłych Dżentelmenów.
O, plus zmieszanych z Lovecraftem.

A z kategorii zupełnie pobożnych życzeń, to ja poproszę też adaptację WFRP. Najlepiej pierwszej, ale dopuszczalnie drugiej edycji. I żeby jeszcze Millera i Blanche wzięli do konceptualizacji.
IMHO Warhammer, Thorgal, i inne fantaziaki odpadają, bo Cedep ma już Wiedźmina jako franczyzę fantasy. No i Hadar ma być oryginalnym IP.
 
Technicznie Alan Wake, Silent Hill, Control czy RE podpadają pod "urban fantasy", jeśli X-Files się kwalifikuje.
RE i SH to survival horrory pełną gębą. Nie wystarczy mieć potworów, by być z automatu urbarn fantasy. Alan Wake i Control się jak najbardziej łapią (i zresztą dzielą jedno uniwersum), ale to nie jest erpeg i polemizowałbym też z tym czy są to gry AAA.
 
Przyznaję, że RE to rzeczywiście nie urban fanasy, zważywszy na "naukowe" elementy, ale czym się Silent Hill różni od Alan Wake? Przyznaję, że Silent Hill znam osmotycznie, a Alan Wake był dawno temu, więc coś mi może umyka.
 
O, plus zmieszanych z Lovecraftem.


IMHO Warhammer, Thorgal, i inne fantaziaki odpadają, bo Cedep ma już Wiedźmina jako franczyzę fantasy.

No to może space opera?

Duża swoboda i nie będzie się jednoznacznie kojarzyło z CP, które mimo iż jest futurystyczne pozostaje bardziej przyziemne.
Poza tym po ostatnim Mass Effect pozostała spora luka trudna do wypełnienia przez obecne Bioware (gdzie w sumie pozostała tylko nazwa z dawnej chwały studia).

Fajnie byłoby zobaczyć coś pomiędzy wspomnianym Mass Effect, a pierwotnymi założeniami kontynuacji Prey.
 
No to może space opera?

Duża swoboda i nie będzie się jednoznacznie kojarzyło z CP, które mimo iż jest futurystyczne pozostaje bardziej przyziemne.
Poza tym po ostatnim Mass Effect pozostała spora luka trudna do wypełnienia przez obecne Bioware (gdzie w sumie pozostała tylko nazwa z dawnej chwały studia).

Fajnie byłoby zobaczyć coś pomiędzy wspomnianym Mass Effect, a pierwotnymi założeniami kontynuacji Prey.
Gdyby nie było już projektu gry z uniwersum the expanse to bym tego chciał aby cdp weszło w to uniwersum .:)
 
Top Bottom