Patrząc na to, że Redzi już w obrębie światów adaptowanych mają sporą wolność, imho Hadar to IP w klimacie, którego nie udałoby się osiągnąć ani w Wiedźminie, ani w Cyberpunku. Sci-fi jak najbardziej można zrobić w spin-offie albo sequelu Cyberpunka.
"Ziemskie" i "ludzkie" s-f zapewne tak. Natomiast już np. taka space opera do cyberpunka nie pasuje. Jakąś misję na księżycu to zawsze można wrzucić, ale obce rasy, międzyplanetarne podróże i konflikty, eksploracja odległych galaktyk itp. to inna para kaloszy. Cyberpunk ma zupełnie inny klimat i zazwyczaj eksploruje inne wątki, jak również posługuje dość określoną estetyką. Jeśli się to rozwodni, w pewnym momencie przechodzimy po prostu do odmiennego rodzaju science fiction, które przecież jest bardzo pojemne jako gatunek, tj. znacznie szersze niż cyberpunk.
Nazwa gwiazdy jest arabska, ale gdyby chcieli po prostu zrobić fantasy w klimatach tysiąca i jednej nocy jak niektórzy gdybają, to zrobiliby spin-off Wiedźmina w Ofirze.
Tu już moja zupełna gdybologia, ale może coś lovecraftiańskiego na przełomie XIX i XX wieku, taki Indiana Jones zmieszany z cosmic horrorem?
Jeśli chodzi o Wiedźmina, zakładam, że wszelkie pseudo-średniowieczne fantasy odpada na starcie jako zbyt zbliżone do obecnie eksploatowanej marki. Natomiast w pozostałym zakresie w teorii droga pozostaje otwarta. Mogliby pójść np. w kierunku steampunka, urban fantasy, eldritch horror czy jakiegoś New Weird. Możliwości z pewnością są.
Swoją drogą, ciekawe, czy REDzi rozważali lub rozważają zatrudnienie jakiegoś znanego pisarza "z zewnątrz" celem stworzenia podwalin pod nowe uniwersum. Światotwórstwo to niełatwa rzecz, zwłaszcza gdy wszystko tworzy się od zera, więc jakieś solidne wsparcie by się przydało. No ale może czują się z własną, wewnętrzną ekipą pisarzy na tyle mocni, że wszystko zrobią sami.
Zastanawiam się też, na ile istotna dla REDów w kontekście nowego IP jest rozpoznawalność gatunkowa w mainstreamie. Cyberpunk uderza w tony dość powszechnie znane, w końcu to gatunek popularny na świecie od kilkudziesięciu lat. Wiedźmin z uwagi na elementy słowiańskiej mitologii dla odbiorców z Zachodu może mieć pewien egzotyczny powab, natomiast już pseudo-średniowieczna stylistyka gry to coś w grach powszechnego, a dla RPG wręcz typowego. Ciekawe, jak to będzie w Hadarze jeśli chodzi o proporcje, tj. ile dziwot i egzotyki, a ile klasyki. Analogiczne przemyślenia mi towarzyszą pod kątem doboru okresu historycznego, jeżeli jednak REDzi poszliby w kierunku gry semi-historycznej. Jest przecież potencjalnie duży wybór, ale pewne okresy są bardziej w gamingu eksploatowane niż inne.