A mi przeróbka się podoba. W oryginale nazwisko autora zlewa się z błyskawicami, a napis "wiedźmin" jest trudno czytelny na pierwszy rzut oka. Przeróbka przyciąga wzrok, mocniejsze odcienie, silniejszy kontrast i bardziej "oczojebne" napisy przyciągają wzrok i mogą sprawić, że tytuł będzie bardziej widoczny w księgarni na półce.
Łap zasłużonego (fl)orena, choć miecze mogłeś zostawić.