Gra sobie, okładka sobie. Czerwoni nieco przesadzili z charakteryzacją i dlatego wygląda to jak wygląda. W sadze Geralta dziadkiem nie zwano (chyba, że owa zaczepna smarkateria, tyle, że ten "dziad siwy" miał na celu sprokurować raczej drobny konflikt

) jedynie Foltest zauważył kiedyś, że dziwne są te siwe włosy w zestawieniu z relatywnie
młodym licem bohatera

Na forum gry-online niejaki Smuggler z CDA, (choć facjata mu się generalnie bardzo podoba) przyznał, że twórcy kapkę się zagalopowali z posuwaniem Geralta w latach. Zresztą zarzucę cytatem:
Wiadomo, ze nie mieli (wiedźmini) dwoch nosow czy zebow jak wilku ale byli mutantami i efekty owych mutacji bylo widac - mniej lub wiecej. Wiekszosc nie budzila przestrachu (moze poza oczyma) ale jak ktos si ogolnie bal wiedziminow (jakis charakternik...) to dodatki typu biale wlosy czy bladosc twarzy (efekt zmutowanych naczyn krwionosnych) mogla dodawac +10 do przestrachu.Ogolnie zatem: Geralt nie byl szkarada ale jego twarz budzila jednak przestrach (dla mnie idealnym wiedzminem bylby Rutger Hauer w wieku ok. 40 lat...), a to z kolei moglo fascynowac kobiety lubiace "niegrzecznych chlopcow".Chlopaki moze tu troszke przegieli z postrzeniem Geralta no ale to tylko okladka, w grze bedzie taki, jakim jestZabieg celowy, mający wzbudzać kontrowersje i działa.
Punkt widzenia zbieżny z moim. Również jestem zdania, że nie ma co demonizować wizerunku Geralta, ten bowiem szpetnym raczej nie był. A to że sam zauważył jaką to on ma paskudną mordę? Cóż z tego? I mnie się zdarza, jak chyba każdemu, kto w narcyzm nie popadł. Geralt stroił groźne, wielce specyficzne miny, mające w założeniu nadawać mu srogi wygląd, co i na takiego Myhrmana, człeka prostego podziałać mogło, a co Yennefer skwitowała krótko. Zauważyła mianowicie, że strojenie min ewidentnie nie przystających do geralciego typu urody nadaje temuż durny wygląd

Coś jest na rzeczy w twierdzeniu, że panie przejawiają słabość do niegrzecznych chłopców, (nie mówię że wszystkie, nie bijcie waćpanny miłe) choć różnie to się kończy

Natomiast to co
Nocny tu wypocił wyrażając, ku czemu, w jego mniemaniu, ogół przedstawicielek nadobnej płci przejawia ciągoty uważam za przesadę i to grubą. Nie godzi się, to cios poniżej pasa, trąci mi męskim szowinizmem. Nieładnie, wstydź się pan. P.S. Co myślicie moi drodzy o Rutgerze, (w stosownym wieku, rzecz jasna, w którym ten od dawna już, niestety nie jest) jako potencjalnym filmowym wiedźminie? Ja wiem, ale na razie nie powiem

I jak zapatrujecie się na mordkę Geralta w samej grze? To tak żeby w koło nie wałkować tej nieszczęsnej okładki

Na koniec cytat z pewnego forum
Niech ktoś powie temu dziadkowi, żeby się odsunął, bo mi Geralta zasłania