po 3 dniach od powrotu z banicji rzuca mi się w oczy zabawne spostrzeżenie:
prawie 10 lat trwania forum, z czego ponad chyba 7-8 moderowania 'oficjalnego', z dbałością o porządek na każdej stronie, setki warnów, ileśtam banów (dawne czasy, gloria victis), tysiące skasowanych postów (czasem bla beki, hurtem, bez słowa wyjaśnienia) i oto, w 2014, na polskim forum wiedźmina aka szczota da się zauważyć idiotyczny kult spamu i apoteozę durnoty. wróciwszy do starych tematów, nadrobiłem trochę zaległości (sesję mam) i zanotowałem, że wśród użytkowników pisanie debilnych postów to powód do dumy i radości. kilka osób, których z nicków nie chce mi się wymieniać, notorycznie, z braku zajęcia, albo szarych komórek, lecz mając w sobie wiele zapału do budowania własnej pozycji w tej społeczności, strzela postami jak z ckmu. oczywiście strzelają ślepakami, nic z tego nie ma żadnej wartości merytorycznej (czemu na to pozwalacie - no idea), ale huk jest i tak, poziom forum spadł drastycznie i zwyczajnie nie ma o czym gadać. słowo 'spam' działa na niektórych jak 'dupa' - rodzi uśmieszki i ekscytację z powodu bycia etykietowym rebeliantem. zauważa ktoś paradoks? epatowanie głupotą i sytuacja, w której nie ma się nic do powiedzenia, jest w cenie i daje respekt na dzielni. kilka miesięcy do premiery ostatniego wiedźmina, przeddzień wydarzenia prawdopodobnie przełomowego, a forum to intelektualny śmietnik. pojęcia nie mam, co to się porobiło, ale obecnie czytanie nowych stron rodzi tylko irytację i tęsknotę za jakimś urządzeniem do bitchslapowania przez monitor. cytując mądrość ludu: 'syf, kiła i mogiła', podkręćcie trochę wymagania, bo jak widać na obrazku, nie tędy droga.