Czy obserwowałeś komentarze pod zwiastunem Wiedźmina 3 z VGA, pod którym część komentujących narzekało na pogorszenie jakości grafiki względem pierwszych materiałów?
Tak, oczywiście...
Nie boisz się, że po premierze powtórzy się casus Watch_Dogs, kiedy to był porównywany pierwszy zwiastun z aktualną wersją gry?
Jeżeli ktoś będzie ten trailer oglądał, zobaczy, że modele postaci w grze wyglądają lepiej, nawet Geralt, on jest doskonalszy – ma na przykład lepsze shadery. Dorobiliśmy masę szczegółów, znacznie poprawiliśmy mimikę i synchronizację ruchów ust z wypowiadanymi kwestiami. Mamy dubbing w siedmiu językach, więc nie jesteśmy w stanie nagrać zmian na twarzy aktora technologią performance capture, jak np. w Call of Duty. Nie zmieściłoby się to na trzech Blu-rayach. Zastosowaliśmy więc system dynamiczny bazujący na głoskach, podobnie jak w części pierwszej i drugiej, gdzie wypadł słabo. W Wiedźmine 3 jest to nieporównywalnie lepiej wykonane, podnieśliśmy poprzeczkę dla całego przemysłu w porównaniu z grami, które muszą korzystać z tego systemu (m.in. gry BioWare – przyp. red.) i tego też nie było widać w tym trailerze.
Natomiast sprawą subiektywną pozostaje jakość oświetlenia i doświetlenie tego zwiastuna. Popełniliśmy błąd polegający na tym, że część ujęć była wyrenderowana w barwach ciemnych i szaroburych. Po prostu taka opcja została wylosowana przez silnik. Myślę, że znajdą się miejsca, które będą wyglądać oszałamiająco dobrze i nikt nam nie zarzuci, że różnią się one od tych z pierwszego trailera. Niestety będą też fragmenty, gdzie gra będzie wyglądała gorzej. Tak też jest w GTA – jak przyjdzie szkwał i jest szaro, szczególnie w lesie, grafika wyda się z pewnością gorsza od tej z żyjącego miasta rozświetlonego neonami.