Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    GWENT MASTERS TURNIEJE SPOŁECZNOŚCI SUGESTIE
  • FABUŁA
  • ROZGRYWKA
    NILFGAARD KRÓLESTWA PÓŁNOCY POTWORY SCOIA'TAEL SKELLIGE SYNDYKAT
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    PC iOS Android
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
GWENT MASTERS
TURNIEJE SPOŁECZNOŚCI
SUGESTIE
Menu

Register

[Opinie] Cesarstwo Nilfgaardu

+
Prev
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
Next
First Prev 5 of 9

Go to page

Next Last
D

Duckingman

Forum veteran
#81
Jun 5, 2017
Na Nilfgaard idealną kontrą jest Bomba Dimerytowa (zresztą nie tylko na tą frakcję bo i na Rębaczy oraz na Krasnale świetnie się sprawdzi) tak jak wspominał już Keymaker7 Dziwię się, że nikt tym nie gra. Przy całym tym wzmacnianiu jednostek jaki wszyscy grają takie karty jak BD potrafią odebrać przeciwnikowi kilkadziesiąt punktów siły.
 
P

Piwus

Rookie
#82
Jun 5, 2017
Duckingman problemem bomby dwimerytowej jest to, że nie działa na Skellige, a przeciwko innym taliom działa na jedną jednostkę bo wszystko inne jest zwinne.
 
D

Duckingman

Forum veteran
#83
Jun 5, 2017
Piwus;n8788290 said:
Duckingman problemem bomby dwimerytowej jest to, że nie działa na Skellige, a przeciwko innym taliom działa na jedną jednostkę bo wszystko inne jest zwinne.
Click to expand...
Ale akurat przebicie bazowej siły Skellige nie powinno być większym problemem dla talii opartych o siłę. Argumentu ze zwinnymi jednostkami nie bardzo rozumiem. Maksymalnie są 3 rzędy więc raczej trudno ustawić wzmacniane jednostki tak by nie dało rady BD trafić przynajmniej dwóch dwóch jednostek.
 

Guest

Guest
#84
Jun 8, 2017
Psia krew! Nie podoba mi się to... Czyli: Co ten Nilfgaard?!

Tak sobie czytam to forum i widzę, że Nilfgaard wywołuje na nim niemal zawsze ożywioną dyskusję. Zwłaszcza po ostatnim streamie. Coś wisi w powietrzu i na pewno nie jest to ciepły, letni deszcz. Bardziej przypomina to fetor krowiego, gnijącego truchła.
Pomyślałem więc, że pomimo wielu wątków na ten temat, założę kolejny.
Być może zbędny. A może jednak ktoś z CDPR rzuci tutaj okiem i weźmie cokolwiek pod uwagę przy kolejnych zmianach?
Zanim jednak zacznę płakać, to lojalnie (niczym Emisariusz) was uprzedzam, że zacząłem grać kilka dni temu. W zamkniętej becie nie brałem udziału, kart mam niewiele, zatem i o samej grze wiem niewiele. Wnioski wyciągam na podstawie własnych doświadczeń i plotek.
Dość często spotykam w grze Nilfgaard i zawsze sprawia mi on niemały problem, a o zasięgnięciu języka zdaje się, że nie tylko mi.

Zatem, co z tym Niflgaardem?
Problemem są możliwości Nilfgaardu jako takie. Nie rozpatrywałbym tej frakcji względem jednej karty - Tibora, o którym zawsze było głośno, a o którym po ostantim streamie aż huczy.
Tibor może być rzucony w pierwszej rundzie, co w większości wypadków będzie skutkowało spasowaniem ze strony przeciwnika. A w drugiej pozwoli utrzymać na nim presję, ponieważ musi on ją wygrać. I tutaj z pomocą przychodzi umiejętność kontroli Nilfgaardu. Możemy sobie rzucać truchłami, co jest bardzo irytujące i zmusza przeciwników do użycia kontry (jeśli przegrali pierwszą rundę, to innego wyjścia nie mają). Ile tych kontr można mieć w jednej chwili na ręce? Niewiele. Trucheł można rzucić aż trzy + ewentualna umiejętność dowódcy + Cahir.
Do tego pozostałe karty, które świetnie działają w synergiach, jak szpiedzy i Brygada Impera, która jako brązowa karta ma aż dwie umiejętności. Przy rozmieszczeniu otrzymuje bonusy za szpiegów, a do tego otrzymuje je ogólnie za każdego szpiega na polu bitwy. Jest również karta, która pozwala szpiegów zniszczyć i uzyskać za to bonusy do wartości bazowej.
Nilfgaard - jak każda inna frakcja - może również zagrać pogodą, co w jego rekach okazuje się równie diablo skuteczne, bo to daje mu dodatkową kontrolę i znowu zmusza przeciwnika do wyrzucenia się z kontr. A takich kontr też nie można mieć za wiele na ręku. Nawet, jeśli mamy ich trochę w talii, to przecież zawsze zostawiamy sobie też karty, do podbicia punktów na stole. Tymczasem truchło to sześc punktów dla przeciwnika, a dla nas konieczność zastosowania kontry, co też nie jest proste, bowiem truchło leząc po naszej stronie uznawane jest za sojusznika. A to oznacza, że większość kart zadających obrażenia nie będzie go mogła tknąć.
Z kolei inżynier pozwala dać jednostce wytrzymałość, więc nawet jeśli wygramy drugą rundę, to w trzeciej potrzebujemy kolejnej kontry. Ewentualnie Tibor też może być zagrany w drugiej rundzie, na ryzyko, które może się mocno opłacić, bo przeciwnik i tak musi się wyrzucić z kart, jeśli chce przebić.
Medycy w drugiej rundzie nie zdadzą się na wiele, jeśli w pierwszej został zagrany Tibor, ale jeśli rzucimy szpiegów, potem ich zniszczymy, to są oni przenoszeni ze strony przeciwnika na jego cmentarz, co jest moim zdaniem bardzo złym rozwiązaniem, bo pozwala wyciągać sobie karty i własne, i przeciwnika, a przy zdolności do niszczenia szpiegów i ponownego ich wyciągania i zagrywania wygląda to po prostu komicznie. Z karty, która powinna pozwalać na wyciągnięcie karty z cmentarza przeciwnika - czyli jego karty - mamy kartę, która pozwala wyciągać co chcemy. Gdyby mechanika discardowania kart była inna, to medyk działałby tak, jak powinien i był zależny od tego, ile jednostek zdiscardowal przeciwnik ze swojej talii. To jest rzecz, którą z pewnością bym zmienił: Karty powinny zawsze schodzić na cmentarz gracza, do którego nalezą. Niezależnie od tego, po której stronie zostały zniszczone/odrzucone.
Jak zostało wspomniane już w innych tematach, większość złotych kart ma jakieś warunki. Zapewne dlatego, że jako złote karty same w sobie są odporne na większość zagrań. Tibor to taki momentalny strzał obuchem w ryj. Wcześniej wiele osób narzekało na RnR, to co dopiero mówić o Tiborze? Fakt, mamy jedną kartę, ale to jest brąz, do tego odkryty, za co Nilfgaard również może dostać bonus w postaci obrażeń, bo też są karty, które przyznają go za odkryte karty.

Nie mówię, że Nilfgaard jest najlepszy i w ogóle, jednak mając w pamięci ostatni stream i reakcję chatu na wieść o "znerfieniu" Tibora mam wrażenie, że miliony much nie mogą się mylić. Po informacji o Tiborze zrobił się raban i posypały się wypowiedzi, że Nilfgaard jest "still OP (af)". Może jednak coś w tym jest? Mnie osobiście ta informacja o nerfie Tibora rozbawiła jak diabli. Bo co to za nerf? Te dwa punkty miałyby coś zmienić? Trudno rozpatrywać to nawet pod względem konkretnych zagrań, jakie mogłyby zostać względem Tibora zastosowane i mam wrażenie, że ktoś z ekipy CDPR jest fanem (żeby nie powiedzieć fanbojem) Czarnych.
Rozumiem, że inne talie też potrafią takie być, zależnie od konstrukcji, ale odnoszę wrażenie, że Nilfgaard jest w tym miejscu bardzo uniwersalny i potrafi wywrzeć na przeciwniku zbyt dużą presję, spychając go do całkowitej obrony i nie dając szansy na kontrę.

Jakie jest wasz zdanie, drodzy gracze, odnośnie tej frakcji na dzień dzisiejszy?
Wszelka konstruktywna krytyka oraz wieszanie psów mile widziane!
 
E

Emdzey

Senior user
#85
Jun 8, 2017
Zgadzam się z tym że Nilfgaard jest przegięty, ale nie z tym że jest OP. Nie sprawiedliwością jest kilka rzeczy (o których wspomniałeś również wspomniałeś):
1. NG widzi karty przeciwnika
2. NG wykręca chore wartości kart (Cynthia, Tibor, de Wett, Ambasadorzy)
3. NG przewija całą talię bez problemu (spam Emisariuszy, Medyków i Nowicjuszy [kto wymyślił tą chorą kartę?!])
4. NG utrudnia dociąg kart rywalowi (Strażnik)
5. NG kontroluje przeciwnika (krowie truchło)
6. NG openning: dówódca + golemy + Cahir + coś tam (lekko wchodzi prawie 30, a czasem ponad 30 punktów)

Wszystko to daje obraz przegiętej talii, która nie dość że sama w sobie jest dobra to jeszcze szkodzi drugiej stronie....Ciut tego wszystkiego za dużo. Tibor, jak słusznie zauważyłeś, to małe piwo przy tym wszystkim. Albo NG jest talią kompletną, a z czasem pozostałe również takie będą albo ktoś puścił wodze fantazji przy tworzeniu mechaniki "czarnych". Zaznaczam, że podobnie do autora, odnoszę się jedynie do Nilfgaardu, więc nie będę poruszał tematów OP zagrań innych talii.
 
Last edited: Jun 8, 2017
K

kowan69

Rookie
#86
Jun 8, 2017
Emdzey;n8829620 said:
Zgadzam się z tym że Nilfgaard jest przegięty, ale nie z tym że jest OP. Nie sprawiedliwością jest kilka rzeczy (o których wspomniałeś również wspomniałeś):
1. NG widzi karty przeciwnika
2. NG wykręca chore wartości kart (Cynthia, Tibor, de Wett, Ambasadorzy)
3. NG przewija całą talię bez problemu (spam Emisariuszy, Medyków i Nowicjuszy [kto wymyślił tą chorą kartę?!])
4. NG utrudnia dociąg kart rywalowi (Strażnik)
5. NG kontroluje przeciwnika (krowie truchło)
6. NG openning: dówódca + golemy + Cahir + coś tam (lekko wchodzi prawie 30, a czasem ponad 30 punktów)

Wszystko to daje obraz przegiętej talii, która nie dość że sama w sobie jest dobra to jeszcze szkodzi drugiej stronie....Ciut tego wszystkiego za dużo. Tibor, jak słusznie zauważyłeś, to małe piwo przy tym wszystkim. Albo NG jest talią kompletną, a z czasem pozostałe również takie będą albo ktoś puścił wodze fantazji przy tworzeniu mechaniki "czarnych". Zaznaczam, że podobnie do autora, odnoszę się jedynie do Nilfgaardu, więc nie będę poruszał tematów OP zagrań innych talii.
Click to expand...
Nilfgaard może grać też pod wytrzymałość, dodając ją inżynierem np. naboostowanej przez szpiegów Brygadzie Impera, gdzie sam posiadając Egana, eliminuje te jednostki z gry u przeciwnika, a jest przecież jeszcze Peter jako idealna kontra na naboostowaną kartę z wytrzymałością.
Letho z bombą dwimerytową czyści mi przygotowaną serię kart pod Toruviel.
Raz miałem też rozgrywkę, gdzie przeciwnik grając Nilfgaardem odkrył wszystkie moje karty jeszcze w 1 rundzie. Obnażony na starcie niczym już nei zaskoczysz przeciwnika.
Zresztą na obecnym etapie mojej talii nie mam za bardzo czym zaskoczyć przeciwnika grającego NG.
Z tego wszystkiego to już chyba najlepiej jak gra pod startowe truchła i medyków, przynajmniej sam jest przewidywalny.
Tibor to wisienka na tym torcie już i tak pełnym rozmaitości.
 
B

Baax88

Rookie
#87
Jun 8, 2017
W OB gram na razie tylko talią Skellige, i z Nilfgardem nie mam, żadnych problemów. Jak widzę Calveita to wiem, że na 80% będzie wygrana. Czarni mają silne zagrania, dość irytujące, ale da się z tym walczyć. A jak wiadomo, że tyle jest talii Nilfgardu, co w tych taliach jest, to ciężko być zaskoczonym. Co do Tibora, to jak człowiek się wypstryka z kart i na 3 rundę zostanie z jedną kartą to mamy po prostu grę w karty zwaną "Wojna", kto ma silniejszą kartę ten wygrywa.
 
E

Emdzey

Senior user
#88
Jun 8, 2017
kowan69;n8829750 said:
Nilfgaard może grać też pod wytrzymałość, dodając ją inżynierem np. naboostowanej przez szpiegów Brygadzie Impera, gdzie sam posiadając Egana, eliminuje te jednostki z gry u przeciwnika, a jest przecież jeszcze Peter jako idealna kontra na naboostowaną kartę z wytrzymałością.
Letho z bombą dwimerytową czyści mi przygotowaną serię kart pod Toruviel.
Raz miałem też rozgrywkę, gdzie przeciwnik grając Nilfgaardem odkrył wszystkie moje karty jeszcze w 1 rundzie. Obnażony na starcie niczym już nei zaskoczysz przeciwnika.
Zresztą na obecnym etapie mojej talii nie mam za bardzo czym zaskoczyć przeciwnika grającego NG.
Z tego wszystkiego to już chyba najlepiej jak gra pod startowe truchła i medyków, przynajmniej sam jest przewidywalny.
Tibor to wisienka na tym torcie już i tak pełnym rozmaitości.
Click to expand...
Zapomniałem o Saperach. Czyli reasumując można powiedzieć, że NG to zlepek wszystkiego co najlepsze w innych taliach. Kontrola KP + wytrzymałość ST + wartości Potworów + przewijalność SK + od siebie daje wgląd w talię przeciwnika. Dziękuję dobranoc.
 
K

kowan69

Rookie
#89
Jun 8, 2017
Baax88;n8829800 said:
W OB gram na razie tylko talią Skellige, i z Nilfgardem nie mam, żadnych problemów. Jak widzę Calveita to wiem, że na 80% będzie wygrana. Czarni mają silne zagrania, dość irytujące, ale da się z tym walczyć. A jak wiadomo, że tyle jest talii Nilfgardu, co w tych taliach jest, to ciężko być zaskoczonym. Co do Tibora, to jak człowiek się wypstryka z kart i na 3 rundę zostanie z jedną kartą to mamy po prostu grę w karty zwaną "Wojna", kto ma silniejszą kartę ten wygrywa.
Click to expand...
Szczerze mówiąc jeszcze chyba nie przegrałem meczu ze Skellige pod Morkvarga i Olgierda. Gorzej z tą strażą królowej, a Nilfgaard jest do ogarnięcia jeśli ma jeszcze głównie bazowe jednostki. Dochodzą srebrne i złote jednostki jak Egan, Tibor czy Letho i kończy się zabawa.
Gra w wojnę 1 vs 1 z Nilfgaardem z Tiborem na ręku to WR 100% dla jego operatora. Gdyby jeszcze Nilfgaard dysponował słabą talią, to taką kartę dałoby się obronić, tylko że jest raczej odwrotnie, więc tym bardziej taki finiszer nie powinien mieć racji bytu.
 
B

Baax88

Rookie
#90
Jun 8, 2017
Ale ja nie gram, ani Morkvarga z Olgierdem, ani Straży. Może z tego powodu dobrze mi idzie, bo przeciwnik się spodziewa właśnie wilka albo straży.
 
P

Piwus

Rookie
#91
Jun 8, 2017
Skłoniłbym się do stwierdzenia, że Nilfgaard to talia kompletna i chyba najlepiej przemyślana spośród wszystkich frakcji. Ma strasznie dużo kart współgrających ze sobą, ma skracanie talii, kontrol, buffowanie, przenoszenie siły, interakcję z jednostkami przeciwnika, dużo możliwość różnicowania siły na polu. Po patchu wydaje się, że Nilfgaard będzie chyba najlepiej zbalansowaną talią.

Dla mnie na stan obecny NG jest trochę zbyt silne. Po patchu wydaje mi się, że będzie ok.



 
K

kowan69

Rookie
#92
Jun 8, 2017
Piwus;n8830330 said:
Skłoniłbym się do stwierdzenia, że Nilfgaard to talia kompletna i chyba najlepiej przemyślana spośród wszystkich frakcji. Ma strasznie dużo kart współgrających ze sobą, ma skracanie talii, kontrol, buffowanie, przenoszenie siły, interakcję z jednostkami przeciwnika, dużo możliwość różnicowania siły na polu. Po patchu wydaje się, że Nilfgaard będzie chyba najlepiej zbalansowaną talią.

Dla mnie na stan obecny NG jest trochę zbyt silne. Po patchu wydaje mi się, że będzie ok.
Click to expand...
W sumie to jest ciekawy punkt widzenia. Może to nie Nilfgaard jest za silny, tylko inne frakcje jeszcze za słabe i nie tak różnorodne.
 

Guest

Guest
#93
Jun 8, 2017
Dlatego zawsze wspominam o Czarnych, jako o całości i o to mi właśnie chodzi, że pod względem synergii są oni frakcją przegiętą w stosunku do pozostałych. Sam oczywiście mogę sobie mówić, bo jestem nowym graczem i nie znam większości mechanik, ale skoro tyle osób to zauważyło (i na streamie i ogólnie), to chyba jednak coś jest na rzeczy.
Nilfgaard na start wcale nie potrzebuje aż tak wielu kart, by mocno dewastować przeciwnika i tak jak zauważył Emdzey, jest on połączeniem wszystkich przydatnych opcji z innych frakcji. Jest tego za dużo. Włócznicy Dywizji Alba mają tarczę, Saperzy dają wytrzymałość, Brygada impera pod szpiegów ma aż dwa efekty itd. Czyli w każdej konfiguracji można coś z tej talii wykrzesać i to jadąc na większości brązowych kart...

Reszta talii na start nie ma tak lekko i głównie są to wtedy pojedynki bardziej losowe, pod siłę. Zaczynając gre, grało mi się ciekawie każdą z frakcji, ale kiedy próbowałem Nilfgaardu, miałem uczucie takiego komfortu psychicznego, że mogę zrobić z przeciwnikiem, co chcę. Albo odkryć karty, jednocześnie zadając dzięki temu obrażenia, albo dobrać sobie karty i jeszcze się przy tej okazji zboostować, albo przeciwnika wypstrykać z kontr truchłami... Z kolei grając przeciwko Czarnym często ręce mi opadały, i w końcu doszło do sytuacji, w której z reguły forsuję jedną rundę i podaję grę, bo bardzo wiele starć z tą frakcją kończyło się u mnie przedłużaniem rozgrywki tylko po to, bym właściwie pozostał bezbronnym do samego końca.
Nilfgaard potrafi niesamowicie wykręcić po 30 punktów nawet z tych swoich szpiegów czy co tam, dodatkowo różnicuje siły, niektóre jednostki mają tarcze, truchła i ile mam mieć w talii Pożóg czy grzybków, żeby to wszystko kontrować? Oczywiście czasami bardziej opłaca się po prostu przebijać punkty, niż kontrować jego, ale właśnie truchła czy inne karty też nie pozwalają się tak po prostu zignorować.

mojej opinii to nie inne frakcje są za słabe, tylko Nilfgaard zbyt mocny, bo niemal całkowicie opiera się na idei braku zaskoczenia i braku losowości.
 
S

shasiu

Forum veteran
#94
Jun 8, 2017
Popieluch;n8829200 said:
Tibor może być rzucony w pierwszej rundzie, co w większości wypadków będzie skutkowało spasowaniem ze strony przeciwnika. A w drugiej pozwoli utrzymać na nim presję, ponieważ musi on ją wygrać. I tutaj z pomocą przychodzi umiejętność kontroli Nilfgaardu. Możemy sobie rzucać truchłami, co jest bardzo irytujące i zmusza przeciwników do użycia kontry (jeśli przegrali pierwszą rundę, to innego wyjścia nie mają). Ile tych kontr można mieć w jednej chwili na ręce? Niewiele. Trucheł można rzucić aż trzy + ewentualna umiejętność dowódcy + Cahir.
Click to expand...
Po pierwsze, gdy dostaniesz Tiborem w pierwszej rundzie to masz przewagę ruchów i kart w kolejnej jeśli od razu spasujesz, a to może naprawdę mocno utrudnić życie przeciwnikowi, do tego jak już kilkukrotnie pisałem możesz wrzucić do talii wściekły ryk i kontrować krówki, dostając z nich 12 siły, masz atrapę do przerzucania, czy kajdany do blokowania, jeśli przeciwnik gra Emhyrem, to zamiast od razu kontrować truchła, zbijasz mu katapulty, a krowę blokujesz w kolejnej rundzie. Taka zablokowana krowa osłania ci wtedy rząd, możesz się na nim rozłożyć i kojne krowy nie zagrażają twoim jednostką. Wystarczy trochę pomyśleć i można mieć z tych krów więcej korzyści niż przeciwnik. Inna sprawa że po spasowanej rundzie przy zagraniu Tibora masz na ręce 14 kart + ewentualne przewijarki, co może dać ci naprawdę optymalną rękę do kontrowania krów, możesz też użyć uzdrowienia i jeśli się nie mylę wskrzesić Tibora na swoją stronę w kolejnych rundach.


Popieluch;n8829200 said:
Do tego pozostałe karty, które świetnie działają w synergiach, jak szpiedzy i Brygada Impera, która jako brązowa karta ma aż dwie umiejętności. Przy rozmieszczeniu otrzymuje bonusy za szpiegów, a do tego otrzymuje je ogólnie za każdego szpiega na polu bitwy. Jest również karta, która pozwala szpiegów zniszczyć i uzyskać za to bonusy do wartości bazowej.
Click to expand...
Impera, czyli grzyby, Junior, blokery, pożoga, Vilen, i inne karty które tą Impere kontrują. po raz kolejny wystarczy te karty wrzucić do talii i zagrywać na sam koniec, gdy przeciwnik w nie sporo zainwestuje.

Popieluch;n8829200 said:
Nilfgaard - jak każda inna frakcja - może również zagrać pogodą, co w jego rekach okazuje się równie diablo skuteczne, bo to daje mu dodatkową kontrolę i znowu zmusza przeciwnika do wyrzucenia się z kontr. A takich kontr też nie można mieć za wiele na ręku.
Click to expand...
Nie wiem po co podpinać tu pogodę, skoro ta w każdej talii dobrze zagrana potrafi się spłacić, tu ciężko cokolwiek uargumentować.

Popieluch;n8829200 said:
. Tymczasem truchło to sześc punktów dla przeciwnika, a dla nas konieczność zastosowania kontry, co też nie jest proste, bowiem truchło leząc po naszej stronie uznawane jest za sojusznika. A to oznacza, że większość kart zadających obrażenia nie będzie go mogła tknąć.
Click to expand...
Jak radzić sobie z truchłami, patrz pierwszy akapit...
Popieluch;n8829200 said:
Z kolei inżynier pozwala dać jednostce wytrzymałość, więc nawet jeśli wygramy drugą rundę, to w trzeciej potrzebujemy kolejnej kontry. Ewentualnie Tibor też może być zagrany w drugiej rundzie, na ryzyko, które może się mocno opłacić, bo przeciwnik i tak musi się wyrzucić z kart, jeśli chce przebić.
Click to expand...
Dlatego nie wyrzucasz się z kontr od razu, czekasz na to co przeciwnik robi, inżynierów rzuca się zwykle na napompowane jednostki lub coś co można próbować wykorzystać w kolejnej rundzie, wtedy możesz taką jednostkę skontrować, np. rzucić grzyba na Impere z dwudziestoma paroma punktami. Tu trzeba też myśleć i blefować, udawać że przeciwnik ma kontrolę nad stołem, pozwalać mu się pompować i pozostawać w punktacji trochę za nim, a gdy ten myśli że udało mu się osiągnąć to co sobie zaplanował, przeciąć mu to jedną kartą, tak by wyprzedzić go i jednocześnie uziemić jednostkę którą chciał przenieść na kolejną rundę.
Łatwe to napewno nie jest, jednak bardzo skuteczne, podobnie jest z krasnalami, zamiast od razu je blokować, lepiej poczekać aż się nabustują.

Popieluch;n8829200 said:
Medycy w drugiej rundzie nie zdadzą się na wiele(...)
Click to expand...
Tu się zgadzam, nie tyle w tym że karty powinny wracać na cmentarz właściciela, jednak z tym że emisariusze i ambasadorzy mogliby znikać z gry po trafieniu na cmentarz, lub coś w tym stylu.


Popieluch;n8829200 said:
Jak zostało wspomniane już w innych tematach, większość złotych kart ma jakieś warunki. Zapewne dlatego, że jako złote karty same w sobie są odporne na większość zagrań. Tibor to taki momentalny strzał obuchem w ryj. Wcześniej wiele osób narzekało na RnR, to co dopiero mówić o Tiborze? Fakt, mamy jedną kartę, ale to jest brąz, do tego odkryty, za co Nilfgaard również może dostać bonus w postaci obrażeń, bo też są karty, które przyznają go za odkryte karty.
Click to expand...
Obuchem, którego wystarczy zablokować kajdankami czy DB, by skończył z 8 punktami. Wtedy ta brązowa karta może go przebić...

Popieluch;n8829200 said:
Nie mówię, że Nilfgaard jest najlepszy i w ogóle, jednak mając w pamięci ostatni stream i reakcję chatu na wieść o "znerfieniu" Tibora mam wrażenie, że miliony much nie mogą się mylić. Po informacji o Tiborze zrobił się raban i posypały się wypowiedzi, że Nilfgaard jest "still OP (af)". Może jednak coś w tym jest? Mnie osobiście ta informacja o nerfie Tibora rozbawiła jak diabli
Click to expand...
Tak, jest w tym coś, nikt nie pakuje odpowiednich kart do talii, tylko leci na deckach z internetu, które zwykle specjalizują się w czymś, kosztem bardziej uniwersalnych kart, a potem jest raban, jak w CB że "nie będę pakował removala do talii, Henselt musi zostać znerfiony!"


Podsumowując, praktycznie na wszystko jest sposób, na chwilę obecną chyba Letho jest najbardziej przegięty w połączeniu z DB i moim zdaniem powinien dodawać sobie jednak siłę bazową, a nie tą zieloną, wtedy trudniej byłoby go skosić.
 

Guest

Guest
#95
Jun 8, 2017
Jeżeli przeciwnik zagra Tibora w pierwszej rundzie, to dostajesz raptem jedną kartę za to. A w następnej musisz już forsować, zatem przeciwnik jest w komfortowej sytuacji, jeśli chodzi o kontrolę. Tutaj nie musi wygrać rundy, ale grać tak, by pozbawić cię jak największej ilości kart.
Na ręce prócz kontr musisz mieć też inne karty, a nie wystarczy mieć ich w talii, bo trzeba je jeszcze wylosować. Przy czym kontry zapychają talię, więc zmniejszają szanse na kombo.
Akurat grając KP mam z blokerów chyba tylko Tasaka, póki co.

Argument o myśleniu jest tutaj nie na miejscu.

Jeszcze raz przypominam, że przy uniwersalnych zdolnościach Nilfgaardu trudno jest zachować karty na wszystko, co może on sobie wyciągnąć i zrobić na stole. I właśnie o tą łatwość z jaką Nilfgaard kontroluje sytuację.
Tylko noob pompuje jedną, jedyną jednostkę pozwalając ją zdjąć ot tak, co nie zdarza się często.
 
S

shasiu

Forum veteran
#96
Jun 8, 2017
Popieluch;n8831310 said:
Jeżeli przeciwnik zagra Tibora w pierwszej rundzie, to dostajesz raptem jedną kartę za to. A w następnej musisz już forsować, zatem przeciwnik jest w komfortowej sytuacji, jeśli chodzi o kontrolę.
Click to expand...
Masz wtedy dwie karty przewagi i komfort że to przeciwnik zaczyna, więc kontrolujesz stół. Możesz też rzucić w Tibora kajdankami i masz wtedy na planszy 10 (po patchu 8) złotych punktów, które nie robią, czyli tyle ile by miał zaczynając z byle brąza i nie zyskuje nad tobą przewagi kart.

Popieluch;n8831310 said:
Na ręce prócz kontr musisz mieć też inne karty, a nie wystarczy mieć ich w talii, bo trzeba je jeszcze wylosować. Przy czym kontry zapychają talię, więc zmniejszają szanse na kombo.
Click to expand...
Z tym podejściem, to nie dziwię się że czarni są OP. Przecież po co trzymać karty jak kajdanki, czy DB, one zapychają talię, nie ma z nich praktycznie nic, a później wyskakuje OP Tibor, czy Impera...

Popieluch;n8831310 said:
Akurat grając KP mam z blokerów chyba tylko Tasaka, póki co.
Click to expand...
Grając KP ciężko się wypowiadać o balansie, bo ta talia na chwilę obecną nadal nie działa i odstaje od wszystkich innych, REDzi powinni się w pierwszej kolejności skupić nie na nerfieniu innych talii, tylko balansowaniu i poprawianiu północy.

Popieluch;n8831310 said:
Argument o myśleniu jest tutaj nie na miejscu.
Click to expand...
Ale jak może być nie na miejscu, skoro cały czas piszecie że Tibor, Impera, to, tamto jest OP, skoro można te karty w łatwy sposób skontrować, potrzebne są do tego jednak inne karty i odpowiednie blefowanie. Jak pisałem, nie opłaca się rzucić kajdan na Imperę od razu, lepiej dać się jej nabustować i rzucić w taką jednostkę grzyby, czy Juniora, pożogę wtedy przeciwnik traci po kilkadziesiąt punktów i w razie dość wyrównanej gry, to on jest w plecy.

Popieluch;n8831310 said:
Jeszcze raz przypominam, że przy uniwersalnych zdolnościach Nilfgaardu trudno jest zachować karty na wszystko, co może on sobie wyciągnąć i zrobić na stole. I właśnie o tą łatwość z jaką Nilfgaard kontroluje sytuację.
Click to expand...
Ale po co kontrować wszystko, wystarczy kontrować to co najbardziej boli, tak więc znienawidzone truchło, to kajdanki, wściekły ryk, tasak. Dalej Impera, kajdanki, bomba dwimerytowa, Junior, Tasak. Tibor Kajdanki, Bomba, itd. w większości przypadków powtarzają się 3/4 karty.

Popieluch;n8831310 said:
Tylko noob pompuje jedną, jedyną jednostkę pozwalając ją zdjąć ot tak, co nie zdarza się często.
Click to expand...
I dlatego masz w talii więcej removali i zagrań, gdy napompuje Impery rzucisz Vilena i nawet jeśli je zróżnicuje, to mu spłoną, DB i mu je wyzerujesz, bo stoją w jednym rzędzie, itd.
 
Last edited: Jun 8, 2017
  • RED Point
Reactions: Nexxurio

Guest

Guest
#97
Jun 8, 2017
Z tym podejściem, to nie dziwię się że czarni są OP. Przecież po co trzymać karty jak kajdanki, czy DB, one zapychają talię, nie ma z nich praktycznie nic, a później wyskakuje OP Tibor, czy Impera...
Click to expand...
Przeczytaj jeszcze raz fragment, do którego odnosi się twoja odpowiedź. Tym razem jednak udowodnij, że potrafisz to robić ze zrozumieniem.

Argument o myśleniu nie jest na miejscu, o ile nie grasz z jakimś noobem, który nie wie co robi, albo popełnia głupie błędy.
Zatem nie bardzo rozumiem zarzucanie ludziom braku rozumu w zagraniach. To świadczy o poziomie twoich argumentów, nie o tych, którym to zarzucasz.

I chodzi o całokształt Nilfgaardu, nie o pojedyncze karty że OP. A skoro większość ludzi twierdzi, że jest OP, to może w tym być ziarno prawdy. Nie na darmo cały stream huczał, że "Nilfgaard still OP". Tak, jak ironicznie określają talię Scoia'Tael mianem Spell'Tael nie bez przyczyny.
Choć akurat Tibor jest OP, bo daje niebotyczne ilości punktów w zamian za ujawnioną kartę. Nie idzie go normalnie przebić, a kajdany jedynie niwelują jego umiejętność, pozostawiając wciąż 8 punktów, czyli potrzeba jeszcze karty do jego przebicia.


Ale po co kontrować wszystko, wystarczy kontrować to co najbardziej boli, tak więc znienawidzone truchło, to kajdanki, wściekły ryk, tasak. Dalej Impera, kajdanki, bomba dwimerytowa, Junior, Tasak. Tibor Kajdanki, Bomba, itd. w większości przypadków powtarzają się 3/4 karty.
Click to expand...
Widzę, że sporo masz tych Tasaków w talii...
Powodzenia z tają ilością kontr na ręce, kiedy przeciwnik wyrzuca kolejne truchła, których ilość może jeszcze zwiększyć.
 
M

MajekX

Rookie
#98
Jun 8, 2017
Piwus to samo było z ST w open becie. Talia mogła być wszystkim i robić wszystko. Niezależnie od przeciwnika zawsze miała środki żeby go zatrzymać. W sumie nie mam nic przeciwko żeby każda frakcja była uniwersalna i miała odpowiedzi na wszystko inne (nie lubię modelu kamień/papier/nożyce w grach opartych na 1 vs 1), ale dziwi mnie że jedna frakcja zyskuje takie możliwości a druga je w tym samym momencie traci :)

Jeżeli o mnie chodzi to największy problem z Nilfgaardem (prócz owej kompletności tej talii) to fakt jak mocnymi zagraniami dysponuje. Naprawdę ciężko znaleźć u nich brąz, z którego nie da się wycisnąć 9-10 punktów gdzie w innych taliach trzeba nieustannie przeplatać szybsze i wolniejsze zagrania. Po prostu innymi taliami ciężko jest utrzymać tempo czy przejąć kontrolę nad stołem. Nieustannie goniąc gramy na ich zasadach i w pewnym momencie (kiedy nie zostało nam już nic) wpadamy na ścianę z Tibora.
 
S

shasiu

Forum veteran
#99
Jun 8, 2017
Popieluch;n8832090 said:
Przeczytaj jeszcze raz fragment, do którego odnosi się twoja odpowiedź. Tym razem jednak udowodnij, że potrafisz to robić ze zrozumieniem.
Click to expand...
Przeczytałem, piszesz w nim o tym że nie zrobisz kombo, bo kontry zapychają talię i jak pisałem, z tym podejściem, to Nilfgaard zawsze będzie OP. Jak Ci nie siądą karty na ręce, to wszystko będzie OP. Tak nie da się rozpatrywać siły talii.

Popieluch;n8832090 said:
Argument o myśleniu nie jest na miejscu, o ile nie grasz z jakimś noobem, który nie wie co robi, albo popełnia głupie błędy. Zatem nie bardzo rozumiem zarzucanie ludziom braku rozumu w zagraniach. To świadczy o poziomie twoich argumentów, nie o tych, którym to zarzucasz.
Click to expand...
Ale jakie mam tu dać argumenty, piszesz że Impera to problem bo się buffuje od emisariuszy, krów, itd. a można ją skontrować jedną bombą dwimerytową, czy innym grzybem, jeśli tego nie robisz, znaczy że coś jest nie tak. Jeśli uważasz że karty kontrujące nie są potrzebne i nie masz ich w talii, to również coś jest nie tak. Pytanie brzmi, czy z Nilfgaardem, który może dzięki temu się bustować bez problemu, czy z twoim podejściem do tematu i budowy talii.

Popieluch;n8832090 said:
I chodzi o całokształt Nilfgaardu, nie o pojedyncze karty że OP. A skoro większość ludzi twierdzi, że jest OP, to może w tym być ziarno prawdy. Nie na darmo cały stream huczał, że "Nilfgaard still OP". Tak, jak ironicznie określają talię Scoia'Tael mianem Spell'Tael nie bez przyczyny. Choć akurat Tibor jest OP, bo daje niebotyczne ilości punktów w zamian za ujawnioną kartę. Nie idzie go normalnie przebić, a kajdany jedynie niwelują jego umiejętność, pozostawiając wciąż 8 punktów, czyli potrzeba jeszcze karty do jego przebicia.
Click to expand...
Ale całokształt nie gra, nie zrobisz talii, która wykorzysta wszystkie plusy Nilfgaardu. Robiąc deck pod odkrywanie masz zwykle Mangonele, Skorpiony, natomiast nie grasz Imperą, czy emisariuszami.
W talii pod szpiegów natomiast trzymasz Impere i inne karty które w tym przypadku się sprawdzą. I zarówno na jednych jak i na drugich da się zrobić kontr decki, oraz je wymanewrować.
I znów OP Tibor, gdzie dalej udowadniasz że OP nie jest, więc jak my tu mamy rozmawiać. Masz kajdany, przeciwnik rzuci Tibora, rzucasz kajdany, zostaje mu 8 pkt. a ty dobierasz kartę, która może, ale nie musi tego przebić. Równie dobrze przeciwnik może rzucić inne złoto, zbić ci jakąś jednostkę i również wygrać, bo na jedno wyjdzie (czysto teoretyzując Triss zbija twoją jednostkę bijącą więc wchodzi za 12pkt+ to co by uderzyła, powiedzmy robi ostatecznie 15 pkt. Gdzie Tibor wchodzi za 23 i dobiera jednostkę, z siłą 8 i daje takie samo value, jeśli nie masz tego czym przebić, to w obu przypadkach przegrywasz).



Popieluch;n8832090 said:
Widzę, że sporo masz tych Tasaków w talii... Powodzenia z tają ilością kontr na ręce, kiedy przeciwnik wyrzuca kolejne truchła, których ilość może jeszcze zwiększyć.
Click to expand...
I znowu odnosisz się do jednej karty, gdzie dałem ci ich kilka. Pisałem już jak można radzić sobie z krowami, nadal to ignorujesz. Jeśli zablokujesz krowę i rozstawisz się na tym rzędzie, to z automatu blokujesz przeciwnikowi też drugą krowę, bo rzucona na ten rząd zabije tą zablokowaną. Jeśli rzucisz wściekły ryk, to za 6 pkt przeciwnika masz 12 swoich, przeciwnik rzuci kolejną i mu ją blokujesz, cały czas jesteś na plus.
 
S

Seavro

Rookie
#100
Jun 8, 2017
shasiu;n8831570 said:
Masz wtedy dwie karty przewagi i komfort że to przeciwnik zaczyna, więc kontrolujesz stół. Możesz też rzucić w Tibora kajdankami i masz wtedy na planszy 10 (po patchu 8) złotych punktów, które nie robią, czyli tyle ile by miał zaczynając z byle brąza i nie zyskuje nad tobą przewagi kart.
Click to expand...
Tak tylko wtrącę. Skoro już wypowiadamy się o balansie, to może znajmy działanie kart? To naprawdę nic trudnego. A tak się składa, że kajdany jedynie połaskoczą Tibora, Czyli odzłocą i zablokują. Siła wciąż pozostanie zbuffowana. Zatem kajdany na Tibora bez igni/villena to raczej przegrywanie na własne życzenie, bo nic na tym nie zyskujemy.
 
  • RED Point
Reactions: Offka and Emdzey
Prev
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
Next
First Prev 5 of 9

Go to page

Next Last
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

CD PROJEKT®, The Witcher®, GWENT® are registered trademarks of CD PROJEKT Capital Group. GWENT game © CD PROJEKT S.A. All rights reserved. Developed by CD PROJEKT S.A. GWENT game is set in the universe created by Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.