"Mówi się nawet, że potworów jest coraz mniej, a wiedźminów przybywa"primo:"potworów rzeczywiście nie brakuje" (ale to nie ma aktualnie znaczenia)secundo:ktoś szkolił tego Zabójcę, by pozbyć się głowy państwa.Vilgerfortz maczał palce w genetyce. Pamiętacie? Jak dobierał się nie do Ciri, ale do jej łożyska, czy czego tam?Może przed zamordowaniem Vilgerfortza, ten szkolił takiego Zabójcę? Przecież miał warunki:-laboratorium,-podwładnych,-miejsce,-czas,-umiejętności,-ambicje,-inne czynniki, takie jak np. zemsta. czyli emocje.Pomyślmy. Może to był uczeń maga? Przecież kiedy Vil. walczył z Geraltem w wieży, to mu połamał kości. Mógł nauczyć swojego ucznia, by posługiwał się magią, by lepiej koordynować ruchy. Nie koniecznie , by walić piorunami.Przeszedłem grę kilka razy, przeczytałem Sagę i czytam ją 2 raz, ale nie mogę dojść KTO TO JEST? Albo raczej był...