Moim zaś zdaniem jest to jakiś wiedźmin, ale chodzi mi głównie o ździwienie Geralta, gdy odkrywa mu twarz, jakby zobaczył ducha.Moje podejrzenie jest takie, że zobaczył swoją twarz, taką jak miał dajmy na to, gdy był jeszcze młody. Kojarzy mi to się, dlatego bo mają podobne oczy, ale to oczywiście moje skojarzenie i przedmówcy, jak i kolejni mówcy, mogą się nie zgadzać.


