PanKarol pyta : Piotr ‘Xymek’ Szymański
- Jak trafiłeś do zespołu Wiedźmina? Xymek: To dość długa historia. Mój znajomy pracował w REDzie, jako początkujący animator i podczas jednej z naszych rozmów wynikło, że właśnie poszukują nowych ludzi do pracy nad Wiedźminem. Od razu strasznie się zapaliłem do tego pomysłu, dzięki czemu już następnego dnia wysłałem swoje CV do studia, zapominając całkiem o tym, że przecież mam bezpieczna i stała posadkę w jednej z firm finansowych
. Wiedziałem jednak, że taka szansa może się więcej nie powtórzyć, więc kiedy tylko pomyślnie udało mi się przebrnąć rekrutacje, bez wahania rzuciłem wcześniejszą prace. Całkiem odważnie, zważając na fakt, że w REDzie zostałem przyjęty póki, co tylko na miesięczny okres próbny... Nie mniej w tej chwili czytacie ze mną wywiad, co może oznaczać tylko jedno – sprawdziłem się, zostałem i była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Dlatego zawsze powtarzam, że ryzyko popłaca
- A czym Ty się tak właściwie tam zajmujesz? Xymek: Głównie obijaniem się
A tak naprawdę, to kieruję zespołem testerów, który dzielnie walczy ze wszystkimi błędami w nadchodzącym Wiedźminie na konsole (tu pozdrowienia i gratz za cierpliwość dla Magdy, Pawła i Jędrzeja). Aktualnie musiałem na kilka miesięcy przenieść się do Francji, gdzie wspieram naszych partnerów przy tym projekcie, ekipę francuskiego studia WideScreen Games. Poza tym grzebię trochę przy designie muzyki, gdzie mam przyjemność współpracować z niezmiernie utalentowanymi muzykami. - Czytając zapis jednego z ostatnich chatów dowiedziałem się, że bardzo lubisz ‘ufoki z piersiami na plecach’. Może powiesz nam coś więcej na ten fascynujący temat
? Xymek: Jedni lubią blondynki, drudzy brunetki – a ja ufoki z piersiami na plecach
… Nie obraź się Asiu :* nikt nie jest idealny
(red. Asiu – Misio wyjechał, a tak się przypadkiem składa, że ja nie jestem w Lyonie, za to mam dobre wino w lodówce. Zadzwoń - na pewno się dogadamy
. PanKarol) - Po mieście chodzą słuchy, że masz coś takiego jak czas wolny. Wyjaśnij mi, co to jest i co się z tym robi. Xymek: Czas wolny? Kto tak niecnie Cię oszukał?
… Tak, my też wbrew pozorom mamy trochę życia prywatnego i coś poza grami i ich robieniem. Ja np. zajmuję się druga miłością mojego życia, czyli muzyka. Udzielam się w klubach, jako DJ i do niedawna prowadziłem własna audycje w internetowym radiu – Revolusic (obecnie radio tymczasowo zawiesiło swoja działalność). To, co gram to przegląd przez cala muzykę klubowa z naciskiem na progressive, trance i techno. Obecnie mam trochę mniej czasu na to hobby, ale w tym roku obiecałem sobie wrócić do niego ze zdwojona siłą. Poza tym dużo jeżdżę na rowerze, gram w paintball z moja drużyna AntX i spędzam czas z dziewczyną – tak, tak no life game dev Xymuś ma dziewczynę
(red. Plotki, plotki, plotki… Yeti też ktoś podobno widział
PanKarol). - A teraz przyszedł czas rzucić ofiarę lwom na pożarcie – fan boy`e zaczynajcie ostrzyć noże. Xymek, co wolisz – PC, X360 czy PS3? Umotywuj ładnie swój wybór, wyryjemy to na twoim nagrobku w ramach epitafium
Xymek: Od razu zaznaczam ze prywatnie mam obie konsole :]. Ale jeżeli miałbym pieniądze tylko na jedną z nich to wybrałbym X360. Ma więcej gier, jest tańsza, tytuły multi platformowe wyglądają na niej kapkę lepiej niż na PS3 i ma lepszą usługa sieciowa. PS3 zdecydowanie trochę za długo się rozkręca, ale nie można przepuścić takich tytułów jak Metal Gear Solid 4, Little Big Planet czy zbliżający się wielkimi krokami Killzone 2 – a ich próżno szukać na konsoli Microsoftu. Dlatego najlepiej zainwestować w obie konsole – bo mając tylko jedna zawsze się cos traci
.


