A ja dodam może moje 3 grosze o grze, które już zdążyłem wkleić na kilku forach. W skrócie genialna !Witam serdecznie wszystkich. Na wstępie może napisze, że rzadko zdarza mi się pisać coś na forach internetowych, czy też pisać opinii o jakimś produkcje. Może to z racji wieku, może z braku czasu, a może po prostu z braku chęci. A więc od czasu skończenia Baldurs Gate 2, tak naprawdę nić ciekawego nie zdarzyło się w świecie cRPG, poza może masowym WoW, w którego grałem z wypiekami na twarzy dobre dwa lata. Dobre, ale już skończone, poza tym gra ta była magiczna ale nie była rpg na jakiego czekałem. Oczywiście był kiedyś świetny Fallout 1 i 2, Summoner, Gothic 1 a potem 2. Ale tak naprawdę nic nie zbliżyło się do wiarygodności opowieści i poczucia bycia postacią z gry jakie dawał Baldurs Gate 2. W tym roku najbardziej oczekiwaną grą był Mass Effect i nie przeczę dla niego zakupiłem XboX 360, co okazało się miłą alternatywą dla PC i sprawiło że w moim domu zagościło jeszcze PS3 oraz miesięcznik PSX Extreme, który obok CDAction jest regularnie kupowany. Te dwie konsole i 42LCD skutecznie odciągnęły mnie od komputera. Komputer stał się urządzeniem już tylko do pracy. Oczywiście jeszcze dobry rok temu na słowa że konsole mogą być dla gracza alternatywą nie chciałem tego nawet brać pod uwagę. No cóż … pojawił się Wiedzmin. I teraz jako już dość dorosła osoba nagle przypomniało mi się jak zaczytywałem się w doskonałe dzieła AS. Powiem jedno komputer który ma wszystko co gracz potrzebuje 24”LCD, C2D Ex wyciągnięte na prawie 3,8GHz oraz SLI w 8800GTX nagle przestało się marnować. Po rozczarowaniach jakimi były NVN2 oraz Gothic 3, jedynym sensownym rpgiem był Oblivion. No ale do rzeczy. Wiedzmin. Polska GRA. I teraz brak mi słow. Mam ją od 2 dni oczywiście nie miałem okazji pograć dłużej niż przysłowiowe 4godziny, ale mogę powiedzieć na tym etapie, że szczeka mi opadła, a oczy otrzymał odpowiedni masaż. Ale może po kolei. Wydanie gry – pierwsza klasa – piękne opakowanie w skład którego wchodzą 3 DVD 2 instrukcje i wprowadzające opowiadanie AS o odczarowaniu Addy z strzygi. No cóż powiedzieć mogę tylko, że po pięknym wprowadzającym intrze, zabrałem się do czytania opowiadania przypominając sobie każdy z detali tak kiedyś studiowanej literatury. Potem nastąpiło porównywanie tego co rozumiane jest jako słowo pisane z obrazem. Ideał. Następnie program sam poustawiał wszystko od grafiki i rozdzielczości do wszystkich możliwych ustawień i przeszedł do określenia poziomu trudności (oczywiście wybrałem najtrudniejszy co robie to już od dobrych 2 lat w każdej grze) i wybrałem rodzaj sterowania. I… Zaczęło się. Piękna grafika, krajobraz, tekstury, otoczenie i wiarygodność. Modele postaci no cóż po Heavenly Sword myślałem że nic mnie już nie zaskoczy, a komputer to już przeżytek. Modele postaci są pierwszorzędne, po prostu doskonałe. No nić wrócę może do pierwszych moich zdań. Ta gra przykuwa, kopie, i daje taką wiarygodność i wczucie się w postać jaka gramy, że znów poczułem się jakbym dotkną BG2. Oczywiście Jade Empire czy Kotor 1,2 to też pozycie doskonałe, ale Wiedzmin po tylu latach sprawił że znów zamieniłem się w tego młodego człowieka który został zafascynowany. Gra kopie, sprawia że jesteśmy zaczarowani. Oczywiście mógłbym tu pisać o fenomenalnie rozwiązanemu systemowi walki, akcji która nabiera tempa, muzyce która została dobrana tak jak miała być, oraz dokładności wszystkiego detal po detalu. Moją rekomendacją dla tej gry jest zapewne to, że od jutra od godziny 10 biorę urlop na jutro i na piątek aby móc się delektować. W mojej pracy jest to niełatwe, zazwyczaj każdy urlop kończy się setką telefonów, ale już postanowiłem, szczególnie, że w weekend mam kolejny zjazd kolejnych już studiów podyplomowych. Oczywiście jest też życie prywatne żona, dom itd. Obowiązki, ale dawno nie poczułem się tak jak dzisiaj, bo wczoraj porównywałem intro z opowiadaniem i było to już dobrze po 23, (niestety wcześniej musiałem projektować

Najbardziej mnie boli tylko to, że mimo wielu telefonów nie załapałem się na wersję kolekcjonerską, oczywiście nie dam z tym żyć dla CDProjekt i będę starał się i tak ją dopaść za wszelką cenę. (Kiedy zamawiałem Wiedźmina nie było wtedy jeszcze ani mru mru o wersji rozszerzonej). Może spojrzą na mnie przychylnie szczególnie że od 2005 kupuje średnio od 20-50 gier co roku. I teraz jeszcze może na koniec podziw w innym aspekcie jakim jest cena. Wydanie za 79 złotych olbrzymie, za 199 nie wiem ale sądzę, że bym cieszył się jak dziecko, szczególnie że gry na konsole po 200+ PLN nie mają nić poza DVD, BL i cienką 5-6str instrukcją. Tego nam było trzeba panowie, tego co zrobił CDProjekt czyli pokazał całemu światu co znaczy dobry cRPG i co potrafią Polacy szczególnie, że TW to przepaść między Wiedzminem. Ba mogę śmiało powiedzieć że od 3 lat nie widziałem niczego co się do niego zbliżyło. No może jeszcze ostatnie zdanie. W tej grze portal to portal, a nie placek niebieski. CDProjekt mam nadzieje kończy już świętować i zaczyna pracę nad dodatkiem. Pozdrawiam Gorąco Alek