Ja olałem oboje.Nie wczytuj. Zawsze możesz zmienić zdanie po rozmowie z kapłanem lub udać się bezpośrednio do celu ignorując zobowiązania wobec Osryi.
Ja olałem oboje.Nie wczytuj. Zawsze możesz zmienić zdanie po rozmowie z kapłanem lub udać się bezpośrednio do celu ignorując zobowiązania wobec Osryi.
No i właśnie to jest fajne. Można przyjąć zlecenia wewnątrz questa i kompletnie je zignorować.Ja olałem oboje.
Pewnie nie gracie na trybie przyspieszonym, tylko powoli truchtacie przez lokacje.Speedrunner jak nicJa mam na liczniku 44 godziny i dopiero wyszedłem z Zatoki Buntu.
Zbadane & miasta - przechodzę na przyśpieszeniu, śledząc zielone kółeczka na mapie. Niezbadane owszem - zwiedzam w trybie skradania.Pewnie nie gracie na trybie przyspieszonym, tylko powoli truchtacie przez lokacje.
No właśnie przy takim bieganiu w tę i we w tę okrutnie doskwierają te czasy ładowania.Mnie gra już trochę nuży, szczególnie zadania w Zatoce Buntu.
Ała, te ogry są nieźle przypakowane. Jeden z największych łupni, jakie dotąd dostałem.Idę stąd. Powalczę sobie z ogrami na Wybrzeżu Wiązów, czy jak to się nazywa![]()
21? :c
Na Eothasa, oby nie!Mam nadzieję, że Pillars of Eternity 2 będzie [...] z [...] romansami.
A dla mnie to jest właśnie jedna z największych zalet tej gry. Coś, czego mi bardzo brakuje w dzisiejszych produkcjach. A tak na marginesie, to czy można prosić o wsadzanie informacji dotyczących fabuły, sposobów przejścia poszczególnych zadań itp w spoilery? Bo jednak ciekawiej odkrywać to wszystko samemuTo co mnie w tej grze niewątpliwie wkurza, to strasznie rozdęta i nadęta warstwa narracyjna. Praktycznie każdy dialog to ściany tekstu,
To akurat nie jest wada.Praktycznie każdy dialog to ściany tekstu, na dodatek ubrane w opisy
Tutaj niestety masz trochę racji, humoru jest niewiele. Ot, niektóre drużynowe pogaduszki (chyba nawet większość), część rozmów z towarzyszami (też z większością - jedynie ZM jest bezwzględnie poważna, chyba nawet N-mu się coś trafiło zabawnego), ale poza obrębem drużyny - bardzo rzadko. No, jeden zabawny quest w Wiązach kojarzę, tzn. w sumie jedną wypowiedź w nim zawartą...Na dodatek fabuła cały czas bierze się na śmiertelnie poważnie, brakuje jakiejś odskoczni, humoru etc.
Zacytowałeś fragment zdania, więc nie wiem, czy odnosisz się do tego, do czego piłem (czyli przesadnej finezji i rozwlekłości opisów), czy do tego, do czego nie piłem (czyli opisów jako takich; faktu, że są w grze)?To akurat nie jest wada.
Już sama składnia i interpunkcja Twojej wypowiedzi dobitnie świadczą o tym, że nie jesteś docelowym odbiorcą tej gry.(...)
Aleś walnął byka.Już sama składnia i interpunkcja Twojej wypowiedzi dobitnie świadczą o tym, że nie jesteś docelowym odbiorcom tej gry.![]()