Forums
Games
Cyberpunk 2077 Thronebreaker: The Witcher Tales GWENT®: The Witcher Card Game The Witcher 3: Wild Hunt The Witcher 2: Assassins of Kings The Witcher The Witcher Adventure Game
Jobs Store Support Log in Register
Forums - CD PROJEKT RED
Menu
Forums - CD PROJEKT RED
  • Najnowsze
  • AKTUALNOŚCI
  • DZIAŁ OGÓLNY
    WIEDŹMIN GRA PRZYGODOWA
  • FABUŁA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 WIEDŹMIŃSKIE OPOWIEŚCI
  • ROZGRYWKA
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 WIEDŹMIN 3 MODY (WIEDŹMIN) MODY (WIEDŹMIN 2) MODY (WIEDŹMIN 3)
  • DZIAŁ TECHNICZNY
    WIEDŹMIN WIEDŹMIN 2 (PC) WIEDŹMIN 2 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (PC) WIEDŹMIN 3 (PLAYSTATION) WIEDŹMIN 3 (XBOX) WIEDŹMIN 3 (SWITCH)
  • SPOŁECZNOŚĆ
    TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT WIEDŹMINA) TWÓRCZOŚĆ FANÓW (ŚWIAT CYBERPUNKA) INNE GRY
  • RED Tracker
    Cyberpunk Seria gier Wiedźmin GWINT
WIEDŹMIN GRA PRZYGODOWA
Menu

Register

Piraci zapłacą za Wiedźmina 2?

+
Prev
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
Next
First Prev 4 of 7

Go to page

Next Last
undomiel9

undomiel9

Moderator
#61
Dec 12, 2011
Dokładnie tak, Narsereg.

Stwierdzenie, że pirat to tylko taki mały złodziejek, co tylko tak troszeczkę kradnie i o co wielkie halo, to bardzo cwany zabieg maskujący, ale - niestety - nie zmieni to faktu, że piractwo to jest złodziejstwo.

Jasne, że dzieci w Etopii głodują, a chorzy na AIDS zarażają strzykawkami na lotniskach, ale czy to znaczy, że kopnięcie bezdomnego kota powinno uchodzić płazem?
Na Górze Dylewskiej tu niedaleko śmigają zimą na nartach, a ci w Alpach chichrają się z tego w kułak i godnie suną po monumentalnych zboczach.
I co?

Każdy czyn ma swoją wagę, to jasne, ale porównywanie nic nie da, bo wystarczy zdefiniować pewne sprawy, jak to uczynił kolega powyżej.
Bierzesz nie swoje, bez pozwolenia, to płacisz. Można się oburzać, ale do czasu, jak ktoś zabierze Tobie coś, na co ciężko pracowałeś. Chyba, żeś Samarytanin i rozdasz wszystkim wszystko. Bo, wiesz, to nie jest tylko jeden piratek i CDP mogłoby odpuścic, co im zależy... to są 4 miliony złodziei. Z jakiej racji mają żerować właściwie?
A może dasz im 4 miliony usprawiedliwień?
 
Wroobelek

Wroobelek

Mentor
#62
Dec 12, 2011
Bardziej niż wysokość kary, powinna straszyć jej nieuchronność. Moim zdaniem - jeśli ktoś wszedł w posiadanie gry w sposób niezgodny z prawem, to powinien za ten czyn zapłacić niezależnie od pobudek, które nim kierowały. Gra nie jest towarem pierwszej potrzeby, od którego może zależeć nasze życie, czy zdrowie (chyba, że psychiczne :p ). Jednakże żądana kwota jest chyba wzięta z kosmosu. Moim zdaniem powinna to być wartość równa średniej cenie gry w wersji elektronicznej powiększona o wszelkie koszty postępowania egzekucyjnego. Nikt wtedy nie zarzuciłby firmie, że próbuje wyłudzać pieniądze.

Gdyby takie postępowanie było powszechnie stosowane, to piractwo przestałoby być opłacalne.

Opinie, że walką z piratami CDP zrazi do siebie graczy również jest bezpodstawna. Wielu wydawców stosuje BARDZO restrykcyjne zabezpieczenia DRM, które nawet legalnym posiadaczom w znaczącym stopniu utrudniają grę - na przykład poprzez konieczność stałego połączenia z siecią (do niedawna miałem legalny egzemplarz MoH Spearhead, którego nigdy nie udało mi się uruchomić z powodu zabezpieczeń. Oddałem go szwagrowi, lecz on też nie dał rady). Osobiście wolę grę bez problematycznych zabezpieczeń i ściganie piratów na drodze prawnej, niż ograniczenia i utrudnienia narzucone przez poronione DRM-y.
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#63
Dec 12, 2011
A bo w ogóle to jest też taka kwestia: kto nie kradnie, ten się nie boi i zasadniczo powinien mieć w nosie, jakie kroki podejmuje firma przeciwko złodziejom; więcej nawet: każdy 'trU fan' powinien się radować, że złodzieje-cwaniaki dostaną po piórach, bo oto chcieli się nachapać za cudze i nie ma, w dodatku jeszcze karne odsetki czy jak się to tam prawnie nazywa*.

Żart, oczywiście, wiekszość ludzi ma zawsze wiele mądrego do powiedzenia, z lubością analizując temat ze wszystkich możliwych stron :p


* bo nie rozumiem, co to by była za kara, gdyby CDP żądał równowartości samej gry. A straty moralne? A koszt wynajęcia kancelarii? A inne dodatkowe wydatki z tytułu konieczności ruszenia się i wyciągnięcia ręki po swoje własne, uczciwie wypracowane? ;)
 
M

miszczu_jan.897

Senior user
#64
Dec 12, 2011
Wg mnie najlepszy sposób na piratów, to ten z NWN2. Pamiętam, że grałem na piracie i pod koniec gry okazało się, że nie mogę pójść dalej bo jest jakiś bug. Że się wkręciłem, i chciałem zobaczyć co jest na końcu, grzecznie poswzedłem do sklepu i grę zakupiłem. Nie tyle ukarali pirata, co dzięki piractwu zachęcili osobę, która by nie kupiła gry (bardzo się rozczarowałem NWN'em) do zakupu. A tego typu buga, raczej żadne Razory nie naprawią, bo żeby to wyczaić, trzeba by przejść całą grę. A nawet jeśliby naprawili, to do tego czasu, pojawiłoby się w sieci kupa zubugowanych kopii. W sumie słyszałem, że w Wieśku było coś podobnego (wieszanie Geralta, czy coś takiego).
Tak jak ktoś wcześniej napisał, osoby, które ściągają, zazwyczaj najwięcej też kupują.
 
N

nissail

Rookie
#65
Dec 12, 2011
undomiel9 Problem polega na tym, że nie wiadomo na jakiej podstawie prawnej firma domaga się tak wysokiej kwoty.
Jeżeli ma to być na zasadzie odpowiedzialności za szkodę, to wysokość odszkodowania jest niewspółmiernie wysoka do poniesionych strat. Zatem w tym przypadku mamy do czynienia raczej z karą finansową nakładaną przez firmę na pirata. Sęk w tym, że w demokratycznym państwie prawa tylko organy władzy publicznej, jak sądy i ewentualnie organy administracyjne, mogą na obywateli nakładać tego typu sankcje. A nie prywatne podmioty. Moglibyśmy zatem mówić tu nawet o wyłudzeniu.

W moim odczuciu tego rodzaju walka z piratami jest przesadą i do tego pozbawioną sensu. Piractwo było, jest i będzie, tak jak klęski żywiołowe. Leży ono po prostu w naturze ludzkiej(bo jeśli ktoś może mieć coś za darmo, to po co ma płacić) Firmy muszą sobie z tego zdawać sprawę i brać to pod uwagę w swoich kalkulacjach. Co zapewne robią.
Na nas, którzy grzecznie kupujemy gry w sklepach zarabiają tyle, że raczej bankructwo im nie grozi ;)

Zamiast toczyć beznadziejną walkę z piratami powinni raczej zwiększać ciągle atrakcyjność swoich produktów tak, by jak najwięcej zwykłych, uczciwych graczy poszło do sklepu i kupiło ich gry.

miszczu_jan Ja przy pierwszym, LEGALNIE kupionym NWN też miałem błąd, który uniemożliwił mi ukończenie gry. Na szczycie Wieży Tajemnic w Luskanie nie otworzyła się przede mną pewna brama, która powinna się otworzyć i musiałem dać sobie spokój. Z kolei GTA 4 kupionego za ponad stówę w ogóle nie udało mi się uruchomić. Oddać też nie. Czy to znaczy, że zostałem okradziony?
 
G

gower

Forum veteran
#66
Dec 12, 2011
Nie chodzi o karę finansową - chodzi o odszkodowanie ustalone ugodowo przed skierowaniem sprawy do sądu. Jeśli ktoś nie zgadza się z jego wysokością (lub w ogóle zasadnością), nikt mu nie broni przenieść sprawy do sądu. Postulat, by odszkodowanie było rzędu ceny gry, uważam za pozbawiony sensu. To tak, jakby za jazdę bez biletu płacić tyle, co za bilet. Po co się wtedy męczyć i kupować?:)
 
K

Kris_teh_pwnz

Senior user
#67
Dec 12, 2011
Nissail said:
Skończyłem. Możecie już zacząć rzucać kamieniami ;)
Click to expand...
Ja zamiast kamieniem, rzucę ci plusem, bo w pełni popieram twój post.
Piractwo to kradzież i należy z nią walczyć(Edukacja to jedyny sensowny sposób.), ale nie można piratów stawiać na jednej linii z bandytą który napada na sklep i grozi sprzedawcy bronią i wynosi telewizor. To złodzieje, racja, ale drobni. Społeczna szkodliwość tego czynu jest niska(acz nie znikoma). Dlatego nie mogę zrozumieć osób które krzyczą , że piratom należy się dożywocie.
 
K

kismajes

Rookie
#68
Dec 12, 2011
Piractwo to jednak problem złożony. Kłamstwem jest mówienie, że przez piractwo twórcy tylko tracą. To nie do końca prawda. Są osoby, które - w razie gdyby nie było piratów w sieci - i tak by nie kupiły oryginała. Po prostu by nie grały w daną produkcję. Prawdą jest też fakt, że czasami pirat może pomóc w podjęciu decyzji o zakupie. Ktoś gra w pirata, niewiele się po nim spodziewa, ale miło się zaskakuje i kupuje oryginał. Nie twierdzę, że to jest częsty scenariusz - ale na pewno ma miejsce.

Ja dostałem bana za to, że przyznałem się, że ściągnę Wiedźmina 2. Cóż, teraz powiem, że go ściągnąłem. Ale tylko po to by sprawdzić czy mi pójdzie na laptopie. Zainstalowałem, włączyłem, trochę pobiegałem nie wypełniając nawet jednego questa (dlatego jest zaskoczony, że były takie formy zabezpieczeń jak podmienienie modeli postaci w scenach erotycznych) i wyinstalowałem. Następnego dnia pognałem do sklepu z oryginałem. I powiem wam ciekawostkę.

Próbując zainstalować pirata miałem MNÓÓÓÓÓÓSTWO problemów. Tam błąd podczas instalacji, tam coś nie działa. Dopiero grubo po paru godzinach udało mi się odpalić grę. W tym czasie prawie wszyscy narzekali na to na stronie Wiedźmina zarzekając się, że REDzi wydymali fanów. Cóż, kupiłem następnego dnia oryginał nieco się bojąc i co się okazało? ŻADNEGO problemu (dopiero z którymś patchem miałem problemy z DLC). Nic, kompletnie, gra chodziła bardzo dobrze (no optymalizacja niezbyt mi przypadła do gustu, ale to inna sprawa) i tak dalej. Wniosek - wydaje mi się, że wiele osób, które rzucało mięsem w REDów nie miało nawet oryginała, a oskarżało o wykiwanie fanów - taka prawda.

Konkluzja - warto kupować oryginały, po prostu. A najlepsza forma walki z piractwem? Myślę, że właśnie takie bogate wydania fizyczne. Mapa, instrukcje, poradniki, dodatki, soundtracki - wszystko to, czego piraci mieć nie mogą (dobra mogą, ale co im po pdfie). No i takie wisienki w stylu nieśmiertelnych wrogów w piratach też są mile widziane.

Sam nie piracę, bo teraz jest tyle tanich serii, gier dołączanych do czasopism, że naprawdę nie warto się babrać z crackami. A to, że pogram parę miesięcy później - co za różnica. Nie mam jakiegoś ciśnienia by zagrać TU I TERAZ. W Skyrima także do tej pory nie zagrałem, czekam jak zejdzie z ceny - wtedy go zakupię. I tyle.
 
enotsen

enotsen

Forum veteran
#69
Dec 12, 2011
Właśnie znalazłem trochę czasu i kilka kamieni.

Tytułem wstępu - o takich właśnie przypadkach pisałem kilka postów (własnych ) wcześniej
nickstone said:
Mogę zrozumieć przymykanie oka, ale jawne rozgrzeszanie już nie. Mój niesmak budzą próby usprawiedliwiania złodziejstwa, a już opowieści, że kradnie, bo walczy w słusznej sprawie jedynie pusty śmiech. Nie ma chyba złodzieja, który nie wymyśliłby jakiegoś usprawiedliwienia swego postępowania - tak jest, było i będzie (a to on biedny, a to bogatemu nie ubędzie itp. itd.) i jest to najzupełniej normalne i jak najbardziej to rozumiem.
Ale, czemu ludzie przecież inteligentni i uczciwi, a także pewnie kierowani dobrą wolą powtarzają te androny ...
Click to expand...
- a ponieważ natrafił się kliniczny jego przykład, zrobię małą "wiwisekcję przypadku".

Faza I
Początek klasyczny - autor jest uczciwy, a przy tym jest racjonalistą, ma zdrowe nieskalane moralnością czy prawem podejście do otaczającej rzeczywistości i tak właśnie powinny być odbierane jego argumenty - żelazna logika i zdrowy rozsądek :
nickstone said:
Na wstępie chcę zaznaczyć, że NIGDY nie ściągnąłem z internetu żadnej gry. Wszystkie, w tym Wiedźmina kupowałem zawsze w sklepie. Niektóre z moich ulubionych gier mam nawet w kilku egzemplarzach. Chcę też powiedzieć, że nie spiraciłem ich bynajmniej nie dlatego, że nie pozwalają mi na to praworządność i zasady moralne. Nie zrobiłem tego, bo po pierwsze nie znam się na tym na tyle żeby łamać te wszystkie zabezpieczenia. Po drugie chcę mieć wsparcie dla moich gier w postaci łatek. Nie chciałbym też w czasie gry napotkać błędów albo takich kwiatków jakie CDProjekt wprowadził do Wiedźmina(kury, egzekucje i te rzeczy). Po trzecie, być może z taką piracką wersją ściąga się na komputer jakiś syf. Po czwarte wreszcie uważam, że firmom, dzięki którym mogę grać w tak dobre gry jak Wiedźmin należą się za to pieniądze. Poza tym jak ich nie dostaną to zbankrutują, a wtedy w ogóle nie będzie w co grać.
Click to expand...
Faza II
Racjonalizm się materializuje - są gorsze problemy niż piractwo; łapcie prawdziwych przestępców, a nie jakichś tam piratów, bo ci przy mordercach to betka.
nickstone said:
Śmieszy mnie jednak i drażni, gdy ktoś gromkim głosem woła, że ci, którzy piracą gry to złodzieje najgorszego rodzaju, łotry bez czci i wiary, nikczemnicy i może jeszcze dzieciobójcy. Ludzie, nie dajmy się zwariować. Są na tym świecie gorsze rzeczy niż piractwo komputerowe. Gorsze przestępstwa i zbrodnie niż ściągnięcie z sieci jakiegoś programu czy pliku z muzyką.
Click to expand...
A, tak właściwie to są to przyzwoici ludzie i to nie oni są źli - złe jest prawo. To w jego majestacie popełniane są prawdziwe przestępstwa; a piractwo ... co tam takie piractwo - pestka:
nickstone said:
Znam kilku bardzo przyzwoitych ludzi, którym zdarza się piracić gry. I jednego sukinsyna, którego "zasady" nigdy nie pozwoliłyby mu na używanie pirackich programów. Za to pozwoliły mu na dużo gorsze łajdactwa, tyle, że dozwolone prawem.
Click to expand...
Tak naprawdę, to negatywny obraz piractwa kreują w ordynarny sposób ... tak, tak, wielkie koncerny (i tu po raz pierwszy autor sygnalizuje kto tu jest tak naprawdę zły - nażarci bogacze, którym i tak nie ubędzie).
nickstone said:
Kiedyś widziałem kampanię reklamową, w której osoby używające nielegalnego oprogramowania porównywano do morderców uprawiających rozbój w biały dzień. Na tej zasadzie, że jedni i drudzy popełniają przestępstwo. Takie podejście jest lansowane przez wielkie firmy, dla których największym wrogiem, godnym zniszczenia jest ktoś, kto umniejsza nieco ich, i tak ogromne zyski.
Click to expand...
Faza III
Autor przechodzi w fazę bredzenia. Miesza mu się wszystko, zapomina nawet że gry są ogólnodostępne i potencjalny nabywca nie ma jakiegokolwiek problemu z legalnym ich nabyciem. Piratów kreuje na uciskanych przez system prawdziwych bojowników o wolność i prawa człowieka. Normalnie kur... współczesna wersja Solidarności.
nickstone said:
Dla komunistów takim śmiertelnym, tępionym zapamiętale wrogiem był tzw. "spekulant" czyli np. ktoś, kto pokątnie sprzedawał herbatę, albo inny towar, który w tym "wspaniałym" systemie legalnie był dla ludzi niedostępny. Kary dla takich osób były często drakońskie i zupełnie niewspółmierne do "przestępstwa". Jak widać każdy system musi mieć takiego swojego wroga.
Click to expand...
Faza IV
Wielowątkowa, ale kluczowa - w której powraca wątek osobistej uczciwości i racjonalnego myślenia, a autor odkrywa karty i wskazuje kto tu tak naprawdę jest przestępcą (jest też i klasyka klasyki - wszystkiemu winny jest PIS):
nickstone said:
Oczywiście, że piractwo to jest jakaś forma łamania prawa, której nie pochwalam, i że firmy muszą się przed nią bronić, chociażby tworząc rozmaite zabezpieczenia. Ale bez przesady!!! Uważam, że pomysł ścigania ludzi i żądania od nich wielkich sum, wielokrotnie przekraczających wartość produktu, w dodatku na zasadzie szantażu (płać, bo jak nie to cię pozwiemy) zakrawa na idiotyzm i niebezpiecznie zbliża nas do owych komunistycznych polowań na "spekulantów". A to nie jest droga, którą Ludwik Dorn i Saba powinni iść ;)

Wreszcie czy te firmy (i nie mówię tu o twórcach Wiedźmina) same nie łamią umów z klientami dostarczając im często, za ich ciężko zarobione pieniądze, niedopracowane i zabugowane produkty? Czy powinno się je pozywać w takim przypadku o zwrot wielokrotności ceny?
Click to expand...
Faza V
Przyszła i kolej na CDP - autor oczywiście kocha ich lubi i szanuje, a i wszystkie pieniądze im odda, ale ... od piratów wara.
nickstone said:
Żeby była pełna jasność. Nie piszę tego przeciwko Redom, których szanuję za wyprodukowanie najlepszych od wielu lat gier na rynku. W dodatku opartych na prozie mojego ukochanego autora. Zarobiliście na mnie już sporo i zarobicie jeszcze więcej. Ja zaś nie żałuję żadnej wydanej na wasze gry złotówki. Ale z tym polowaniem na piratów moglibyście wyluzować.
Click to expand...
Faza VI
I jeszcze trochę o autorze - walczy w słusznej sprawie i tak naprawdę jest męczennikiem:
nickstone said:
Skończyłem. Możecie już zacząć rzucać kamieniami ;)
Click to expand...
Nie ma to jak redukcja do absurdu - czyż nie
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#70
Dec 12, 2011
@Nick, dodaj jeszcze, że logiczna i przepojona poczuciem słuszności agitacja przynosi rychło owoce, a totalne niezrozumienie clue problemu mści sie takim oto poparciem:

Kristehpwnz said:
Ja zamiast kamieniem, rzucę ci plusem, bo w pełni popieram twój post.
Piractwo to kradzież i należy z nią walczyć(Edukacja to jedyny sensowny sposób.), ale nie można piratów stawiać na jednej linii z bandytą który napada na sklep i grozi sprzedawcy bronią i wynosi telewizor. To złodzieje, racja, ale drobni. Społeczna szkodliwość tego czynu jest niska(acz nie znikoma). Dlatego nie mogę zrozumieć osób które krzyczą , że piratom należy się dożywocie.
Click to expand...

Moralność Kalego to jest, panowie. Niech Wam ktoś zasunie drobną kradzieżkę choćby wózeczka dziecinnego spod sklepu albo kocyka spod pupy, a raptem urośnie to do rangi zniewagi.
 
Nars

Nars

Moderator
#71
Dec 12, 2011
@nick stone
Po pierwsze, to podziwiam że Ci się chciało. Po drugie przepiękna analiza. :] Leci plus.
 
K

Kris_teh_pwnz

Senior user
#72
Dec 12, 2011
Nikt tutaj nie ma zamiaru rozgrzeszać piratów, każdy się zgadza, że to co robią szkodzi i trzeba temu przeciwdziałać.
Chcę tylko przestrzec was przed wyolbrzymianiem sprawy, tak samo jak nie można jej umniejszać mówiąc , że piractwo to nie przestępstwo i nie trzeba z nim walczyć. Jest to przestępstwo, ale LEKKIE i nic poza karą pieniężną nie powinno pirata spotkać.( Mam na myśli przeciętnego pirata, nie domową fabrykę torrentów, co nakradła terabajty.)
 
enotsen

enotsen

Forum veteran
#73
Dec 12, 2011
Narsereg said:
@nick stone
Po pierwsze, to podziwiam że Ci się chciało. Po drugie przepiękna analiza. :] Leci plus.
Click to expand...
A tak mnie tymi kamieniami sprowokował, a ja nie z tych co dają się długo prosić (szczególnie Damom ;) ).
Za plus oczywiście uprzejmie dziękuje i ... polecam się na przyszłość ;).

A teraz ogólnie o piractwie i tym wątku (może po raz ostatni). Jest oczywistą oczywistością, że nie ma jednej drogi walki z piractwem, zjawisko jest zbyt powszechne i rozległe. I absolutnie nie dziwi mnie, iż wypowiadający się w tym wątku podają różne warianty przeciwdziałania (edukacja, zachęcanie, represje karne, DRM, ceny, itd.) spierając się/lub nie o to co jest lepsze. W pełni rozumiem wątpliwości tyczące skuteczności podjętej przez CDP metody, natomiast kompletnie nie pojmuje dezawuowania akcji (jedynie wyjątki i to cieszy) jako takiej - prosto i brutalnie - to co kur... nie można się już upomnieć o swoje.
Osobiście nie mam pojęcia jak skutecznie zwalczać piractwo jako takie, ale jest jedna rzecz jaką wiem - piractwo uderza w nas - graczy (DRM, brak wersji PC itp.) i rozgrzeszanie tego skur...syństwa, a w niektórych wypadkach wręcz kanonizowanie jest czymś czego zaakceptować nie potrafię.
 
N

nissail

Rookie
#74
Dec 13, 2011
nick stone

Muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem tego, jak wnikliwie i dogłębnie rozłożyłeś na czynniki pierwsze całą moją wypowiedź. Zaiste prawdziwa to wiwisekcja. Podobnie jak przedmówca podziwiam, że Ci się chciało. Mnie się nie chce, ale muszę Ci odpowiedzieć, żeby ludzie nie pomyśleli, iż schowałem głowę w piasek i jestem zdruzgotany trafnością Twoich argumentów :)

Muszę ze smutkiem stwierdzić, że mimo tak szczegółowej analizy mojej wypowiedzi, umknął Ci niestety jej sens.
Po pierwsze ja wcale nie pochwalam i bynajmniej nie bronię piratów, którzy tak jak już napisałem łamią prawo. Ja po prostu jestem zwolennikiem umiaru i zdrowego rozsądku w każdej dziedzinie życia. Według mnie należy w jakiś sposób przeciwdziałać piractwu, ale nie należy przy tym przekraczać pewnych granic. A sposób, o którym tu dyskutujemy te granice przekracza. Tworzy też pewien niebezpieczny precedens. Nie chciałbym, żeby za parę lat zgłosił się do mnie komornik żądający zapłaty 10000 euro, bo kiedyś tam ściągnąłem jakiś plik z muzyką albo jakiś podręcznik do D&D, którego nie można już było dostać w sklepach.

Po drugie uważam, że nie należy po prostu zbytnio demonizować piratów. Owszem robią coś niewłaściwego, ale jest to raczej zło z gatunku tych mniejszych. Nie porównywałbym ich do złodziei samochodów, czy rabusiów wyrywających staruszkom torebki ;) Nie kradną Wiedźmina z półki sklepowej tylko pozbawiają firmę zysku, jaki by osiągnęła gdyby kupili grę. Nie jest powiedziane czy kupiliby ją gdyby jej nie ściągnęli. Niektórzy naprawdę potem idą po grę do sklepu.

Po trzecie, wydaje mi się, że trochę zbyt poważnie podszedłeś do niektórych moich słów i nie dostrzegłeś w nich ironii. Ja bynajmniej nie kreuję się na męczennika i w gruncie rzeczy mam w nosie to czy jakiś facet, który ściągnął Wiedźmina będzie płacił, czy nie. To, co napisałem o rzucaniu kamieni to był taki żart. Spodziewałem się bowiem ostrych reakcji różnych bezkompromisowych obrońców prawa:) Żartem, a właściwie przytoczeniem pewnego klasycznego już cytatu;) były moje słowa o L. Dornie i jego psie. Akurat nie pisałem tego z myślą o Pisie, choć przyznaję, że tej partii nie popieram. Ty najwyraźniej musisz ją bardzo popierać skoro jesteś tak wyczulony na wszelkie wzmianki o jej obecnych czy byłych członkach. Ale to nie jest dyskusja o polityce.

W każdym razie nie ma się co tak zaperzać. Cieszę się, że mój tekst spotkał się z odzewem. W końcu w tym celu go napisałem:)
 
G

gower

Forum veteran
#75
Dec 13, 2011
Ja się odniosę tylko do którejś z powyższych wypowiedzi, przekonującej, że piractwo ma także pozytywne skutki dla dewelopera.

Czy naprawdę tak trudno jest zrozumieć, że gra jest własnością intelektualną jej twórców i oni nie życzą sobie takiej "pomocy"? Nie życzą sobie! To znaczy, że nielegalne korzystanie z efektów ich pracy jest zwykłym chamstwem i złodziejstwem. Pewnie, możemy sobie rozpatrywać wpływ piractwa na rynek gier, podobnie jak możemy rozpatrywać wpływ konfliktów zbrojnych na demografię. Nawet jednak istnienie takiego pozytywnego wpływu nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla kradzieży.
 
Nars

Nars

Moderator
#76
Dec 13, 2011
Najbardziej dziwi mnie fakt, że "obrońcy" zjawiska, zamiast skupiać się na jakiś kontrargumentach, czy merytorycznej dyskusji, używają w zasadzie jednego zabiegu tj. hiperbolizacji. Jak do tej pory zrozumiałem, że demonizujemy zjawisko piratów, porównujemy ich do morderców, sadystów i zapewne generalnie żądamy dla każdego z osobna płacenia wielomilionowych odszkodowań, a najlepiej wyroku śmierci. Z tym, że po dwukrotnym przeczytaniu całego wątku, jedyne negatywne określenia pod adresem piratów jakie znalazłem to chamstwo i złodziejstwo. W sumie ciężko się z tym nie zgodzić.

Dlatego wyzywam :)]) "obrońców" zjawiska - z naciskiem na osobę Nissaila - by raz jeszcze napisali, dlaczego walka z piractwem nie ma sensu, jest zła, tudzież jakie ma [piractwo] pozytywne skutki... ewentualnie podali alternatywy. Jednocześnie starając się aby 90% ich posta nie stanowiła mantra o tym, jak to piraci są demonizowani.
 
N

nissail

Rookie
#77
Dec 13, 2011
Ja tylko nie rozumiem jednej rzeczy. Dlaczego z taką furią atakuje się ludzi, którzy tylko korzystają z możliwości, którą ktoś inny im daje. A nie tępi się przede wszystkim tych, którzy pirackie wersje gier udostępniają. Czyż nie byłoby to i bardziej właściwe i skuteczniejsze? Ci pierwsi postępują w sposób niewłaściwy i naruszają prawo, ale nie oszukujmy się. Większość ludzi jeśli może coś wziąć i za to nie zapłacić, to tak właśnie uczyni. To po prostu leży w naturze ludzkiej i nic raczej tego nie zmieni. Ci drudzy natomiast popełniają prawdziwe przestępstwo i rzeczywiście kradną cudzą własność. To ich przede wszystkim powinno się ścigać, obciążać karami i likwidować pirackie serwery. Wtedy nie będzie skąd ściągać gier. Atakowanie tych, którzy ściągają to naprawdę walka z wiatrakami. W dodatku łatwo w niej o przesadę. Takie działanie można porównać do sytuacji, w której ściga się kogoś, kto podniósł z ziemi i schował plik banknotów, który wypadł z worka bandyty uciekającego po napadzie na bank, a nie ściga się tego bandyty.

Na tym kończę mój udział w tej dyskusji. Nie będę się już w nią angażował, bo jeszcze dostanę bana ;)

Narsereg, kiedy to pisałem, nie przeczytałem jeszcze Twojego posta, ale możesz to potraktować jako odpowiedź na Twoje "wyzwanie".
 
undomiel9

undomiel9

Moderator
#78
Dec 13, 2011
Nissail właśnie powiedział ni mniej, ni więcej, jak to, że skoro ktoś zostawia samochód z kluczykami w stacyjce, to niech się nie oburza i nie dziwi, że mu go kto inny ukradnie.


Ojojojoj.


Natura ludzka my ass, że tak powiem gwarowo. Ja rozumiem anonimowość grupy, ale to nie jest rozpatrywanie tylko zjawiska jako całości. To jest kwestia moralna. Nie kradną anonimowi piraci, tylko Zenek, Kamil i Beata! I to są złodzieje. Co z tego, że inni biją żony, mordują dla pięciu złotych? A co to ma do rzeczy?

Ty* kradniesz - Ty jesteś złodziejem. Ty łamiesz prawo, robisz chamówę i żerujesz jak pasozyt na cudzej pracy, bo nie chce Ci się wydawac pieniędzy, masz babcię w szpitalu czy co tam jeszcze znajdziesz za usprawiedliwienie.

Tyle.


*piracie wcale nie bezimienny, ale tu nikogo palcem pokazać nie mogę, bo was nie znam. Ale pirat to czyta i wie, że to do niego ;)
 
Nars

Nars

Moderator
#79
Dec 13, 2011
@Nissail

O przepraszam olbrzymia część userów ściąga pirackie oprogramowanie z torrentów. Czyli pobierając jednocześnie udostępnia. Poza tym na torrentach gry udostępniają najczęściej "zwykli użytkownicy", zwyczajnie uplodaując zawartość oryginalnej płytki w dniu premiery. Z tego co wiem "złamać" taki DRM to nie problem, nawet dla średnio rozgarniętego programisty. Ostatnim, który przysporzył jakiś problemów był ten okryty niesławą Ubisoftu. Z tego co czytałem na gamecornerze "ekipa" która złamała zabezpieczenie podziękowała Ubi za cytuje "wyzwanie" bo łatwość łamania dotychczasowych zabezpieczeń zaczęła ich nużyć. Nie ma jakiejś wyspecjalizowanej mafii. Właśnie łatwość i dostępność tego procederu napędza jego przerażającą niekiedy popularność.
 
B

batou007

Senior user
#80
Dec 13, 2011
Ot, taka ciekawostka związana z tematem piractwa. Jednocześnie dająca do myślenia.

Szwajcaria nie poddaje się presji wielkich koncernów. Ściąganie muzyki i filmów - legalne!

Twierdzą że tracą, a tak naprawdę zyskują. Rząd szwajcarski wydał oświadczenie, z którego wynika jasno, że nie będzie podejmować żadnych działań mających na celu wprowadzenie penalizacji pobierania muzyki oraz filmów do prywatnego użytku. Oznacza to, że w Szwajcarii ściągnięcie albumu muzycznego czy filmu, aby go sobie obejrzeć, ale nie wykorzystywać do celów komercyjnych, jest legalne.

Władze Szwajcarii podjęły decyzję w oparciu o wnikliwe badania wpływu piractwa na rynek rozrywkowy. Z analiz wynika, że pobieranie muzyki i filmów jest znacznie mniej szkodliwe niż twierdzi branża filmowa i muzyczna, w postaci wielkich koncernów (np. wytwórni czy dystrybutorów).

Okazuje się, że przykładowo użytkownicy LimeWire to jednocześnie najlepsi (najbardziej lojalni) klienci sklepu muzycznego Apple iTunes. Jednocześnie internauci korzystający z niedawno zamkniętego serwisu Kino.to, który za darmo udostępniał filmy i seriale, więcej wydawali na nie w sklepach niż inni miłośnicy filmów. Tak wynika z raportu Telepolis. Inne badania wykazały to, że użytkownicy sieci P2P (na przykład BitTorrent) zapewniają większe zarobki dostawcom usług internetowych.

Szwajcarski rząd daje zatem więcej wiary niezależnym badaniom niż raportom i badaniom przedstawianym przez koncerny związane z branżą rozrywkową. Ich działania "antypirackie" najczęściej uderzają w tzw. uczciwych konsumentów. Tzw. dlatego, że jeśli twierdzenia koncernów odłożyć na bok, to pozostaje stwierdzenie, oparte na niezależnych od nich badaniach, że na tzw. piratach zarabiają i tak - i to nawet więcej niż na tych, którzy nie ściągają filmów czy muzyki.

Źródło: http://pclab.pl/news47974.html
 
Prev
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
Next
First Prev 4 of 7

Go to page

Next Last
Share:
Facebook Twitter Reddit Pinterest Tumblr WhatsApp Email Link
  • English
    English Polski (Polish) Deutsch (German) Русский (Russian) Français (French) Português brasileiro (Brazilian Portuguese) Italiano (Italian) 日本語 (Japanese) Español (Spanish)

STAY CONNECTED

Facebook Twitter YouTube
CDProjekt RED Mature 17+
  • Contact administration
  • User agreement
  • Privacy policy
  • Cookie policy
  • Press Center
© 2018 CD PROJEKT S.A. ALL RIGHTS RESERVED

The Witcher® is a trademark of CD PROJEKT S. A. The Witcher game © CD PROJEKT S. A. All rights reserved. The Witcher game is based on the prose of Andrzej Sapkowski. All other copyrights and trademarks are the property of their respective owners.

Forum software by XenForo® © 2010-2020 XenForo Ltd.