Nie wiem, jakim cudem gra w wersji na PS4 zgarnęła tak wysokie noty, biorąc pod uwagę skandaliczny brak optymalizacji. Wystarczy, że na ekranie pojawi się ogień, mgła, deszcz i animacja leci na łeb, na szyję. Questy, postaci itd. - wszystko to jest na wysokim poziomie. Ale rany koguta, spróbuj tłuc się z bandą potworów w 20 klatkach na sekundę... Czasami efekty cząsteczkowe po buchnięciu Igni przypominają slideshow. Właśnie wykonuję zlecenie na starego mglaka w Velen i potyczka z nim w oparach mgły jest naprawdę niełatwa. Zgadzam się, że gra wyszła za wcześnie, że trzeba ją było odłożyć do inkubatora i doszlifować. CDP zrobiło świetny port Wiedźmina 2 na X360. A na PS4 aż się odechciewa grać. Nie wspominając o potwornie długim czasie dogrywania po śmierci. Przeniesienie się w inny region mapy zajmuje jakieś 10 sekund, odrodzenie po zgonie 40. No proszę ja was!