Obrzucania się błotem nie odnotowałem - jeżeli komuś tutaj się burzy krew to raczej tobieKaresh said:Nie chcę tutaj wywołać kłótni, ale żaden z Was nie ma racji, bo obrzucacie się "błotem" a tak na prawdę i tu i tu kibice opuścili swój "ukochany" klub.
Co do Małeckiego - jego tekst był naprawdę chamski. Wiadomo, że nie reprezentuje stanowiska klubu, ale na pewno wiele osób po czymś takim zrezygnowało z wydania (pewnie niemałych) pieniędzy na Odensee.
Podczas meczu trybuny za bramkami (czyli tam, skąd prowadzony jest doping) skandowały "Patryk Małecki", a środek (czytaj - miejsce gdzie przychodzą kibice, którzy chcą po prostu zobaczyć mecz) ich wygwizdały.
Uroku całej sytuacji dodaje też to: http://www.sport.pl/sport-krakow/1,118653,10297876,Liga_Europejska__Kolejny_wybryk_Patryka_Maleckiego_.html
Jak dla mnie, dla takiego zawodnika nie powinno być miejsca w reprezentacji. To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie. Na miejscu klubu zesłałbym go na 1-2 kolejki do ME - aż do skutku, kiedy nauczy się profesjonalizmu i pokory.
Co do frekwencji na Lechu - na Wiśle było ok 18tys (w tym ja) - mimo drogich biletów. Dziś mecz z Jagiellonią, cena to minimum ok 35 zł (dla studenta 30) - wybaczcie, kibice Jagi, ale dla mnie na taki klub bilety powinny być max za 40 zł (na najlepsze miejsca), za bramkami koło 15. Niestety nikt w Lechu nie chce dostrzec relacji cena-frekwencja...


