Po prostu sport

+
Ja przecież nie zaprzeczam temu, że sportowcy nie pragną medalów. We wcześniejszym poście, w którym pisałem o oczekiwaniach różnych grup nawet to ująłem:
Medale są w gruncie rzeczy wynikiem, nie kwestią własnych oczekiwań. Tych ostatnich zawsze jest najwięcej u wszystkich dookoła. Sportowcy naturalnie też je mają.
Nie bez powodu też pisałem w kontekście oczekiwań. W tej dyskusji każdy z nas ma trochę racji w zależności od tego jaki element omawia i tego co chce sie wtym poście zaznaczyć.
W pełni się z tobą zgadzam w kontekście tego co napisałeś. Dla wielu sportowców olimpiada jest czymś naprawdę ważnym. Każdy chciałby zdobyc medal.
Patrząc przez pryzmat finansowania dziedzin sportowych w naszym kraju najlepiej ma się piłka nożna. O tenisie nie będę pisać, bo to trzeba rozpatrywać trochę inaczej. Większość sportowców, w szczególności lekkoatletów musi jednak liczyć na siebie. Nie ma przy tym wielu chętnych do sponsorowania. Z tego co rozmawiałem z ludźmi, to jeśli chce się to robić zawodowo, to w młodym wieku, wiadomo są szkoły sportowe. A później, co dalej? Według co niektórych, najwygodniej rozwijać się sportowcom jest w wojsku.
Nagród w zawodach lekkoatletycznych też nie ma wielkich. Jest jednak olimpiada, która daje najwięcej i dla wielu jest to czystym celem. Jeśli jednak cel przesłania to co ma się do zrobienia, to tego celu się nie osiągnie, albo będzie to trudniejsze.
Tak, warto rozróżnić cele i założenia ogólne, w kwestii chęci zdobycia medalu, od rywalizacji, w której liczy się skupienie na tym co "tu i teraz".
 
1723028661519.png
 
Ja dopiero teraz miałem okazję obejrzeć. Piękne biegi, niesamowity sukces. W końcu upragnione złoto.

Musze jednak przyznać, że zaskoczyła mnie dyspozycja Chinki, która również zeszła poniżej rekordu świata Oli sprzed olimpiady. Fajnie, że nasza mistrzyni do końca wytrzymała psychicznie.
 
Ależ meczycho siatkarzy :0
Już jestem z nich dumny niezależnie od tego co będzie w finale. W końcu medal polskiej drużyny w grach zespołowych na igrzyskach. Piękna historia.

Fornal dzisiaj kosmiczną siatkówkę grał ale też mega zmiana Łomacza.
 
Last edited:
Dajcie spokój, to nie dla ludzi w moim wieku jest.
Nauczona doświadczeniem nie śledziłam meczu nawet w wersji pisanej, bo byłaby porażka, jakieś złe fluidy wydzielam… i tylko szalone okrzyki na osiedlu dawały mi znać, że chłopaki jeszcze walczą.
Teraz przeglądam powtórki no i coś pięknego, ogromny szacun i wielkie brawa, zasłużyli na to bardzo.
 
Podsumujmy dzisiejszy dzień:

  • Biegi po ściance kobiet złoto i brąz
  • Szeremeta awansowała do finału, więc mamy minimum srebro
  • Siatkarze po horrorze przywiozą z Paryża minimum srebro, pierwszy medal z igrzysk po 48 latach czekania
  • Maria Andrejczyk casualowo przeszła przez kwalifikacje rzutu oszczepem gdzie osiągnęła piątą odległość na świecie w tym sezonie w pierwszej próbie.
Cztery medale; złoto, brąz i do tego minimum dwa srebra. W końcu naprawdę udany dzień na olimpiadzie. Chyba wszyscy tego potrzebowaliśmy po nie ukrywajmy, nieco depresyjnych ostatnich dniach, jeśli chodzi o kondycję polskiego sportu.
 
A Pia Skrzyszowska w półfinale 100m przez płotki, więc jakaś szansa na finał jest, choć tu chyba to maks możliwości, bo nie jakiś super ten jej bieg.
 
Łee, te emocje podczas oglądania to jest coś pięknego przecież a i zostaje z czlowiekiem na długo.

Ale wracając do polskich występów, obserwujac zmagania naszej pięściarki mam takie przemyślenie, że brakuje trochę takich osobowości jak Julka Szeremeta w polskim sporcie. Czupurna, buńczuczna, pewna siebie w ringu i poza nim. Nie boi się mówić odważnie o swoich celach. Taki rodzynek rzekłbym na tle innych polskich sportowców. Zdobyła już srebrny medal, pokonała utytułowane zawodniczki i się tym nie zadowala. Mega podejście. Zwłaszcza, że mówimy o 20 latce, która tak naprawdę dopiero wkracza na salony.
 
Last edited:
Łee, te emocje podczas oglądania to jest coś pięknego przecież a i zostaje z czlowiekiem na długo.

Ale wracając do polskich występów, obserwujac zmagania naszej pięściarki mam takie przemyślenie, że brakuje trochę takich osobowości jak Julka Szeremeta w polskim sporcie. Czupurna, buńczuczna, pewna siebie w ringu i poza nim. Nie boi się mówić odważnie o swoich celach. Taki rodzynek rzekłbym na tle innych polskich sportowców. Zdobyła już srebrny medal, pokonała utytułowane zawodniczki i się tym nie zadowala. Mega podejście. Zwłaszcza, że mówimy o 20 latce, która tak naprawdę dopiero wkracza na salony.
Dokładnie tak!
Jej postawa to jest głód sukcesów bez żadnych półśrodków. W jednym z wywiadów po ostatnim starciu, na pytanie jak będzie przebiegać finałowa walka odpowiedziała: "nie wiem, ale wiem że na koniec moja ręka będzie w górze". Co za charakter! Takie tromtadrackie deklaracje mogą wydawać się godne pożałowania ale nie w przypadku gdy popiera się je czynami. A Julka popiera i to jak!
 
Coś jest bardzo nie halo z tymi zawodniczkami z którymi przyszło i przyjdzie się mierzyć Polce. mam nadzieję, że jak już rozniesie przeciwniczkę, pokaże buńczucznie co o tym myśli... ;)
 
Last edited by a moderator:
A co dokładnie jest nie halo z tymi zawodniczkami?
Dobrze wiesz, że nie mogę odpowiedzieć, bo złamie to punkt w regulaminie o nieporuszaniu na forum kwestii światopoglądowych. Nice try...
Post automatically merged:

Chyba, że chcesz odpowiedzi ale ostrzegam, że nie będę się hamował.
 
Top Bottom