Po prostu sport

+
Pisałem wcześniej (raczej ostrożnie), że pewnie te 10 medali zdobędziemy. Mamy 9. Została Maria Andrejczyk w oszczepie i może jakimś cudem Baran w zapasach. Najgorsze igrzyska od wieeluu lat w naszym wykonaniu, nie ma co się czarować. Mimo wszystko trzymam kciuki za jutro, sobota będzie ciekawa.
 
A jak to liczysz? Mamy formalnie 7. Jutro 2 gwarantowane - siatkarze i Szeremeta. Łącznie zatem 9 ;).
 
Dokładnie tak jak Ty. Załapałeś się na minutową literówkę ;)
Tak patrzę sobie, że było kilka igrzysk po 11 medali w ostatnich latach. Ciekaw jestem jak to w klasyfikacji punktowej (nie mylić z medalową) wygląda ale myślę że teraz będzie pik jakiś dolny.
 
Mecz bez większych emocji niestety, Francuzi ani przez moment nie byli zagrożeni. Poza tym o klasę gorszy niż nasz półfinał. Każdy set miał praktycznie identyczny przebieg poza akcentem Leona w 3 secie. Szkoda bo moim zdaniem byliśmy lekkimi faworytami. :cry:

Nie wiem czy najlepszym pomysłem było granie prawie cały mecz Januszem przy jego problemach i kapitalnym meczu Łomacza z USA.
 
Dokładnie, chyba mógł trochę odważniej Grbić pójść z tymi zmianami, bo Kurkowi też tak średnio szło. Ale trzeba przyznać Francuzom, że zagrali po prostu kosmos i złoto im się należało.
 
Czy Francuzi zagrali kosmos? Moim zdaniem nie i tak wnioskując z wypowiedzi naszych graczy to też czuli, że przeciwnicy byli do ogrania. Imho to my nie dojechaliśmy fizycznie, być może mecz z Amerykanami o tym zaważył. Tym bardziej szkoda bo uważam, że dyspozycja z meczu z USA spokojnie by starczyła.
 
Widział ktoś igrzyska w Helsinkach? :p

Polska na IO.png

Warto dodać, że mieliśmy ekipę olimpijczyków na ponad 200 osób w Paryżu.
 
Nic nam dzisiaj nie wychodziło :).

Łącznie 9 medali, czyli "sukces" godny 1956. Tylko 1 medal w lekkoatletyce. Za dobrze nie będziemy wspominać tych igrzysk mimo sukcesów w niektórych dyscyplinach, gdzie nam tych medali brakowało.
 
***
Szkoda Julii ale na pewne rzeczy po prostu nie miała wpływu. Co do meczu siatkarzy, to szkoda gadać. Zawodzą w najważniejszych momentach. Czy to nasza cecha narodowa?
 
Last edited by a moderator:
Podejrzewam, że każdemu sportowcowi zależy na wygranej. Ciężko o większą motywację niż zapisanie się na kartach sportowej historii, a olimpiada jest kojarzona jako szczególnie prestiżowa.

W związku z czym problemy z naszą kadrą muszą siedzieć dużo głębiej. Jest wiele istotnych elementów - promowanie sportu, kadra trenerska, finansowanie zawodników, obiekty sportowe, atmosfera w przypadku sportów drużynowych. Jeżeli jedna z tych składowych poważnie kuleje, myślę, że może zaorać dowolną dyscyplinę.

I owszem są jednostki wybitne, które ze względu na swoje predyspozycje mają szansę osiągnąć sukces nawet jeżeli mają pod górkę, to jednak nie chodzi o to, żeby w kluczowych momentach trzymać kciuki za nich.

Niemały kraj zwyczajnie powinien stwarzać warunki, aby wyłowić młodych z predyspozycjami, zainteresować sportem społeczenstwo przez resztę czasu niż tylko mundial i olimpiada w TV.
 
Last edited:
Patrząc przez pryzmat tego, jak wiele osób w końcu zaczęło otwarcie mówić, ile zaniedbań i kolesiostwa jest w związkach (niby każdy wiedział, a jednak się łudził), to można powiedzieć, że to sukces ile medali przywieźliśmy z igrzysk. To gdzie i tak ograniczone, w porównaniu z innymi krajami, fundusze na sport lądują, zamiast trafić do sportowców, to dekady zaniedbań i przymykania oka. Trzeba zrobić z tym porządek, bo LA wypadnie jeszcze gorzej.
 
Fajnie to podsumował wczoraj 1 z komentatorów Eurosportu - u nas zarządzanie na poziomie sportowych związków tkwi jeszcze w 1989 roku. Nie nadążamy za światem.

Jednakże na takiej Ukrainie jest wojna, warunków nie ma i wypadli dużo lepiej od nas więc do sukcesu tak czy siak daleko.

Piękne igrzyska, gratulacje dla Francuzów
 
To niech ci opadają. Ja nie jestem team gloria victis i uważam, że od lidera rankingu FIVB należy wymagać więcej. Srebro jest porażką, tak jak styl gry naszych w finale.
 
Z Francją zagrali słaby mecz, ale ostateczny rezultat (srebrny medal) żadną porażką nie jest. Za 5-10 lat zresztą mało kto będzie pamiętał przebieg meczu, natomiast historia zapamięta medalistów na igrzyskach. Przy dość skromnych zdobyczach medalowych ze strony Polski, na tle wielu innych dyscyplin siatkarze będą wymieniani jako ten jasny punkt.

Świątek też zawaliła kluczowy mecz z Chinką, a przecież miała realną szansę nawet na złoto. Historycznie jednak pozostanie brązową medalistką igrzysk olimpijskich w wieku 23 lat, a więc kolejny sukces na koncie. Co przyniesie przyszłość, to się jeszcze okaże.
 
Top Bottom