rozumiem. porównanie koncepcji postaci na podstawie zaprezentowanych przeze mnie materiałów przerasta cię i uważasz je za niemożliwe. zatem, proszę, odpuść sobie ten wątek na chwilę.Został porównany model, bullshot, koncept art i render. Wniosek? Kiepsko dobierasz sobie rzeczy do oceny. I niezbyt potrafisz wyrazić swoje myśli.
Gdybyś napisał o co chodzi, to niczego bym się nie czepiał. Tak to jest, gdy rzuca się kilka obrazków na krzyż i narzeka, że nieładne i ewolucja się nie podoba.rozumiem. porównanie koncepcji postaci na podstawie zaprezentowanych przeze mnie materiałów przerasta cię i uważasz je za niemożliwe. zatem, proszę, odpuść sobie ten wątek na chwilę.
Ale to dodał już w późniejszej dyskusji. Niemniej chodzi mi o to, żeby nie rzucać po prostu obrazkami, a dodać coś od siebie.Nie chodziło chyba o faktyczne porównanie Triss z gier, tylko o wizje postaci i pomysłu na nią. Które bez wątpienia uległy ewolucji (albo zmianie, bo niekoniecznie z korzyścią). W każdej grze wygląda inaczej, choć między W2 a W3 przeskok jest najmniejszy.
Ale suche. A socchi chciał po prostu podyskutować sam nic od siebie nie dając. :happy:Tak sobie Was czytam, i wiesz co,
A może być i suche, ale socchi co miał zrobić, żeby dodać coś od siebie ?Ale suche. A socchi chciał po prostu podyskutować sam nic od siebie nie dając. :happy:
Napisać, że twarz idzie w stronę, która mu się nie podoba, rozpuszczone włosy były ładniejsze, ich kolor był lepszy.A może być i suche, ale socchi co miał zrobić, żeby dodać coś od siebie ?
Widocznie przez te lata znudziły się jej rozpuszczone włosy, i stwierdziła że czas na zmiany. Kobieta zmienną jest, więc nie specjalnie dziwią mnie te krótkie włosy Triss. Zresztą co by nie mówić, wygląda w nich ślicznie nikt nie zaprzeczyW takim razie proszę o wypowiedź na temat tego fragmentu Krwi Elfów, rozdział drugi:
"Zsunęła z ramion futrzaną pelerynę, zdjęła lisią czapkę, szybkim ruchem głowy rozrzuciła włosy - swoją dumę i swój znak rozpoznawczy - długie, połyskujące złotem, puszyste pukle o kolorze świeżego kasztana. Ciri westchnęła z podziwu. Triss uśmiechnęła się, rada z efektu. Piękne, długie i rozpuszczone włosy były rzadkością, wyznacznikiem pozycji, statusu, znakiem kobiety wolnej, pani samej siebie. Znakiem kobiety niezwykłej - bo "zwykłe" panny nosiły warkocze, "zwykłe" mężatki ukrywały włosy pod czepcami lub zawiciami. Panie wysokiego rodu, wliczając królowe, trefiły włosy i układały je. Wojowniczki strzygły się krótko. Tylko druidki i czarodziejki - i nierządnice - obnosiły się z naturalnymi grzywami, by podkreślić niezależność i swobodę."
Triss powinna mieć rozpuszczone włosy i koniec.
Relatywnie proste, na pewno nie pełne loki Yen, które są prostsze do ogarnięcia, bo bardziej "ubite".Czemu proste?
Rozpuszczone włosy, aby wyglądały ładnie, czy też chociaż były na jakimś akceptowalnym poziomie, zwyczajnie wymagają sporo mocy obliczeniowej. Gdyby zrezygnować z fizyki i przeróżnych graficznych sztuczek, pojawiłby się duży wizualny zgrzyt w wyglądzie postaci - spięte włosy to po prostu mniejsze zło. Ale myślę, że nadejdzie taki moment, że bohaterki gier będą w końcu mogły wyciągać spinki i dowolnie rozpuszczać włosy - wszystko w czasie rzeczywistym na silniku gry. Zabawa włosami stanie się kolejnym środkiem wyrazu. Np. femme fatale będzie mogła figlarnie bawić się puklem włosów w czasie rozmowy.Triss powinna mieć rozpuszczone włosy i koniec.