Tylko jedna osoba sobie na to w sumie ponarzekała, ktoś kto ponarzeka na to, że w gęstym błocie nie zostają ślady osób które w owe błoto wdepnęły też by się pewnie znalazł.Co tam teraz z tą tarczą. Nie rozbija ... i co z tego; za to bardzo ładnie odbiera/wyrywa tarczę.
Nie szukajcie problemów tam gdzie ich nie ma.
Ano właśnie, przykład W2 uczy.
Opcja regulacji natężania dźwięku niczego nie załatwi jeśli wyjściowa jakość nagrania będzie niska, jak na pokazie.Na 100% pojawi się opcja jak w W2 i W1 ,,Głośnośc Dialogów" więc o to czy dialogi są ciche się nie martw, okej?
A może tak na prawde REDzi szantażują Aktorów Dubbingowych? ...Ano właśnie, przykład W2 uczy.
Opcja regulacji natężania dźwięku niczego nie załatwi jeśli wyjściowa jakość nagrania będzie niska, jak na pokazie.
Zrzucam to na karb pośpiesznie przygotowanej wersji na potrzeby prezentacji i specjalnie tym nie martwię. Na razie.
Oby tylko mowa ciała współgrała z tym co słyszymy, bo inaczej będzie lipa.
Strasznie dziwnie wyglądają kwiatki takie jak...
Geralt niemal z troską zwracający się do Jaśka z pytaniem "dlaczego" podczas, gdy gestykulacja, postawa wręcz krzyczą, "nie fikaj mi tu synku, bo w ucho trzasnę".
wygląda to tak, jakby anglojęzyczni aktorzy byli prowadzeni perfekcyjnie, mieli idealny wgląd w poszczególne sceny, gdzie nasi jadą na czuja.
Poza tym część kwestii zdaje się wypowiadana za szybko, tak jakby aktor bał się, że nie zdąży, miał za mało czasu. W rezultacie brak pauz, stosownej intonacji, tam gdzie należy i wrażenie tekstu czytanego z kartki.
Jeśli widzę i słyszę ewidentne braki, które psują mi odbiór gry, to o nich piszę.A tak serio, niektórzy narzekają że za cicho, niektórzy mówią że za szybko, niektórzy że za głośno, niektórzy że Geralt powinien mówić jak jakiś Badass, ehh, nikomu się chyba nie dogodzi...
Mimo wszystko nie da się naprawić nagranych głosów, a nie będą wołać Rozenka do tworzenia wszystkich linii dialogowych od nowa.Sądze że do finalnej wersji, do dnia premiery zostanie ten problem zreperowany, a jak nie do 24 lutego to na pewno do jakiegoś Patcha.
To też prawda, ale sądziłem że oni już tam mają jakieś swoje sposoby żeby podgłosnić głos. Z tego co wiem to nie nagrywają też tylko jeden raz dialogu, lecz kilka razy(kopie na zapas, etc. Ale moge sie mylić, nie obiecuje na 100%)Mimo wszystko nie da się naprawić nagranych głosów, a nie będą wołać Rozenka do tworzenia wszystkich linii dialogowych od nowa.
Coś Ci chyba dzwoni i to może w dobrym kierunku. Faktycznie, jaskółki znikają w trakcie walki i to bardzo szybko w porównaniu z W2 (pojawia się nawet na chwile znaczek Regeneracja 00:14. Wygląda też, że przyjęcie dawki sygnalizowane jest w sposób wizualny (ni to rozbłysk, ni to cuś).Po tysięcznej analizie gejmplejów, w końcu rozumiem (chyba) o co chodzi w systemie alchemii !
Każdy eliksir ma 3 dawki i po zażyciu takiej 1 dawki np. Jaskółki efekt eliksiru trwa może z 15 sekund i przez cały ten czas toksyczność spada a eliksir regeneruje życie, następnie Geralt magicznie odnawia eliksir bez użycia składników bo została użyta tylko jedna dawka. Wydaje mi się ze użycie 3 dawek powoduje, działanie 45 sekundowe + większą toksyczność, a dlatego że Geralt nie ma czego uzupełnić musi stworzyć nowy eliksir![]()
No faktycznie. A był przecież aż eliksirem przyspieszającym regenerację zdrowia, zupełnie jak teraz.De facto sprowadzili jaskółkę - fajny eliksir do zwykłego HP potiona
Nie wiem jak to jest obecnie robione, ale nie powinno być problemu z wycięciem i ze wstawieniem odpowiednio brzmiącego głosu.Mimo wszystko nie da się naprawić nagranych głosów, a nie będą wołać Rozenka do tworzenia wszystkich linii dialogowych od nowa.
HP potion to taki Raffard Biały z W1, a tutaj jeśli przeciwnik już cię zabija albo masz bardzo mało HP to i tak nie dasz rady uratować się jaskółkąDe facto sprowadzili jaskółkę - fajny eliksir do zwykłego HP potiona
A gdzie tam, nikt nie będzie wołał aktorów na ponowne dogranie kwestii dialogowych. Oni już wykonali swoją pracę, została zaakceptowana przez reżysera dubbingu, otrzymali gażę. Nie będą przybiegać na każde wezwanie, żeby dopowiedzieć od nowa kilka zdań.Po znalezieniu kilku powinna nastąpić ich poprawa (dźwięk ale i nie tylko), z dźwiękiem jest tak, że jak już wyłapiemy błędy, to w sumie krótkim czasie można dość łatwo je poprawić - nagrywając (tylko ileś linijek, nie cały tekst)
Mam nadzieję, że się mylisz. Nie wiemy jak została zawarta umowa pomiędzy aktorami a studiem CDPR. Podejrzewam, ze tzw. poprawki były gdzieś tam zaznaczone.... ale może nie. może praca miała być intensywna + poprawki niedługo później, ale wówczas wynikało by, że reżyser, czy kto tam za to odpowiadał nie wykonał właściwie roboty.A gdzie tam, nikt nie będzie wołał aktorów na ponowne dogranie kwestii dialogowych. Oni już wykonali swoją pracę, została zaakceptowana przez reżysera dubbingu, otrzymali gażę. Nie będą przybiegać na każde wezwanie, żeby dopowiedzieć od nowa kilka zdań.
W takim razie to wina ,,reżysera dubbingu" że coś takiego puścił, a nie aktorów dubbingowych na których sami naparzacie, geeh ;/.A gdzie tam, nikt nie będzie wołał aktorów na ponowne dogranie kwestii dialogowych. Oni już wykonali swoją pracę, została zaakceptowana przez reżysera dubbingu, otrzymali gażę. Nie będą przybiegać na każde wezwanie, żeby dopowiedzieć od nowa kilka zdań.
Wizualna postawa to teraz kwestia Redów, muszą dostosować dialogi postaci i ich mimikę do dźwięków aktorów. Na przykład w chacie wiedźm Geralt nie ma już tego fajnego tiku.Bo mimo, że gra Rozenka bardzo mi się podobała, to "ten" zgrzyt z tekstem Dlaczego - głos delikatny, wizualna postawa bohatera bardziej agresywna.
Ale jaskółka nie była eliksirem zażywanym kontekstowo i reakcyjnie (bo dostaliśmy w beret i trzeba się teraz wyleczyć) tylko zażywanym w przód i polegała na przewidzeniu / zabezpieczeniu się przed trudną walką, lub leczeniu się między drobnymi starciami na bagnach, w kanałach, jaskiniach i kryptach. Jaskółka umożliwiała długie eksplorowanie tego typu miejsc.No faktycznie. A był przecież aż eliksirem przyspieszającym regenerację zdrowia, zupełnie jak teraz.