Propozycja

+
Skoro zamierzacie przestać rozwijać grę to może na koniec dodajcie chociaż szpiega (najwyżej gracze sobie go znerfią nawet na 30 pkt siły jeśli taka będzie ich wola (lol..)) Usunięcie limitu kart na ręce też by się przydało ale to już raczej wymagałoby większych zmian graficznie więc...dodajcie chociaż tego szpiega ;) Pozdrawiam
 
Pewnie chodziło @KowalAFC o szpiega takiego jaki był w becie Gwinta. Miał 13 pkt, dawałeś przeciwnikowi 13 pkt i dociągałeś kartę. To była chora mechanika do której osobiście nie chciałbym wracać.
 
Chora ? Skillowe odwrócenie coina za 13 pkt jest chore a 5 punktów na start za randomowego blue coina już w porządku :shrug:
 
Chora ? Skillowe odwrócenie coina za 13 pkt jest chore a 5 punktów na start za randomowego blue coina już w porządku :shrug:
Po pierwsze nie porównujmy kart z bety do tych które są obecnie. Pod koniec bety brązy robiły tak z 12 pkt około. Według dzisiejszych standardów pewnie szpieg byłby za 5 - 6 pkt. Chora mechanika pod tym względem że jeżeli przeciwnik rzucił szpiega a ty nie miałeś swojego to mógł cię bezkarnie bleedować - to było wtedy gorsze niż przegrana na równych, przeciwnik mógł grać mając 1 kartę więcej a ty musiałeś go przebijać za każdym razem bo miałbyś 2 karty straty i wszystko przez to że nie miałeś swojego szpiega. Dodatkowo krąg przywołań w następnego szpiega. Co jak co ale tej mechaniki z bety nie wspominam dobrze.
 
Mówisz o sytuacji gdzie przegrałeś pierwszą rundę, (ewentualnie o sytuacji w w pierwszej gdzie ktoś musiałby nie dość że nie zagra swojej karty (-12pkt) jeszcze doda tobie 13 pkt i wciąż będzie mieć więcej)... No i tak się grało :D Dołożyli by ten artefakt który jest obecnie 5-cio punktowy na blue coina i było by w porządku (albo że licytujesz ile punktów dasz przeciwnikowi za red coina..) Szpieg obecnie dałby tej grze więcej niż 1000 nowych kart. Obecnie niewiele jest elementów skillowych. Wszystko zależy tylko od randomowego machupu i doboru kart. Gra jest o znacznie bardziej randomowa niż w becie. Wycieli: szpiegów, dobrego passa (limit 10 kart), black listing(wymieniałeś 1 z 3 brązów i blaclistowało ci 2 karty, nawet dobrego brąza gdy była potrzeba agresywnego mulliganu), tutory też można by zaliczyć, nie mówiąc o ilości kart i ich umiejętnościach bo zawsze ktoś może wyciągnąć kartę która np niszczy wielokrotność liczby 3 albo kartę niszcząca ,,jakąś tam" jednostkę. Obecnie gwint względem bety to takie jak najbardziej spłycone rzucanie kart na stół ;/ No elementem skillowym jest zbudowanie możliwie najsilniejszej talii na danym patchu... Grałem jakiś czas temu deckiem na kolgrima i wygrałem 20 pare gier do 3 xd Ale co z tego skoro frajdy brak. Choć trzeba przyznać że jak na grę na telefon to mega fajnie wygląda :)
 
Nie ma dobrego pasowania w Gwincie? Ostatnio grałem na zemstę - przeciwnik odpalił Kuchtę 3x i spasował. Musiałem zejść do 4 kart, ale przeciwnik zagwarantował sobie długą rundę i brak bleedu. No i wygrał.

Kolejny przykład: grając na wija chcesz wygrać R1 ale nigdy nie bleeduje się wija. Po pierwsze dlatego że możesz mieć kartę straty a po drugie dajesz przeciwnikowi sposobność żeby w R3 wij był jeszcze większy.

Następny przykład dobrego pasowania. Ostatnio grałem symbiozą na kapłanki KP i wygrałem R1 na równych. Poszedł bleed praktycznie do ostatniej karty. Ja miałem 48 pkt a przeciwnik 20 i jeszcze nie był skrócony na tyle żeby mieć pewność że z Rocha wylecą kapłanki. Rób pan 29 pkt w jednej karcie. Zagrał Rocha i wyskoczył onager i wiedźmin co wtasowuje karty. 2:0.

A jeśli chodzi o limit kart na ręce to jest to nie tylko mechanika występująca w Gwincie. W takim KARDS na przykład masz limit chyba 9 kart na ręce i jak przekroczysz ten limit to dobierane karty są odrzucane. Jedynie mechanika blacklistingu by się przydała bo czasem wymieniasz 1 kartę na tą samą.

W becie jeśli chodzi o budowę talii to miałeś 4 goldy - obecnie tych goldów w talii masz około 10 (wliczając w to też goldy za 6 prowizji) i dlatego że jest więcej miejsca na poszczególne karty to gracze mogą czymś zaskoczyć. Raz trafiłem na przeciwnika co grał zakazany rytuał w harmonii.
 
Mi chodziło o card adventage, który możesz zyskać po passie w 1 rundzie gdy ktoś nie przebije przy tych 4 kartach. Jak przeciwnik rzuci 3 goldy a ty 3 śmiecie to też jest ,,dobry" pass ;D
To jest jasne dlaczego spłycili grę, żeby nooby miały takie same szanse jak topowi gracze, i to jest zrozumiałe bo przecież nooby też kupują beczki XD (podczas gdy prosy z bety mają skrawki na wszystkie karty)
 
Top Bottom