Zgodzę się, że po rozdaniu wszystkich talentów z Geralta robi się "czołg", a i drużyna kładzie wszystkich, ale można też spróbować sobie przejść solo bez żadnych questów i powalczyć z finałowym przeciwnikiem, wtedy będzie ciężko. Balans kiedyś poprawimy Jeśli idzie o efekty specjalne, to są to zmodyfikowane efekty z podstawki.
Dokładnie ja właśnie tak przechodziłem i szczerze to jedyne z czym miałem problem to:
Poszukiwania karczmarki i dobiegniecie na czas, w sumie jest to nowatorskie, ale ja tej karczmarki to dosłownie szukałem na całej planszy i zdążyłem naprawdę fuksem, może nie nazwałbym tego problemem ale... zagłostką ]:->
Nie musiałeś, wystarczy rozwiązać zagadkę (gdy krasnal stoi koło wajchy!), i następnie bez zastanowienia lecieć do drzwi na prawo od tych pieców, jak zrobisz to zbyt wolno, znów musisz odpowiadać na zagadkę (a śnieg wciąż pada, więc idzie się zamotać...)
Dla mnie rewelacyjna przygoda (a jestem bardzo wymagający. Tak mnie wciągnęła, że aż musiałem pracę odłożyć na później ;D Rewelacyjny klimat, malutkie bugi które nie ujmują nawet w najmniejszym stopniu przyjemności z grania. Chyle czoła przed twórcą. Czekam na kolejne, równie klimatyczne
Kiedy ściągasz przygodę pobierasz paczkę *.rar.A w niej jest przygoda i 3 pliki *.pdf, jeden to poradnik do zadań, drugi to opis instalacji, a trzeci to takie ogólne informacje o przygodzie.
Dziękuję za uwagi, cieszę się że parę osób mogło miło spędzić czas grając w naszą przygodę. Chciałbym jeszcze wypowiedzieć się na temat tak zwanych plików .tlk. Jeśli idzie o brak pliku tlk to była świadoma decyzja, nie dodałem go do ostatecznej wersji przygody, mimo że plik był przygotowany - i dlatego nie ma nazwy eliksiru Żbik na medalionie. Uznałem że z powodu jednej, dwóch linijek tekstu, gracze nie powinni niczego wrzucać do folderu override. Potem może to spowodować jakieś problemy, bo przygody zaczną się wzajemnie nadpisywać,no i nie wiadomo co Redzi jeszcze planują. Takie drobne problemy pojawiły się np. z "Podstępami", bo - jak podpowiedział mi dan - autor kilka miesięcy przed wydaniem ER nie mógł wiedzieć że Redzi wykorzystają te same pola z pliku tlk i teraz po załadowaniu tlk z "Podstępów" do folderu override wyświetlają się napisy początkowe z przygody Podstępy, jeśli najedziemy na Opcje-Napisy. Myślę że Redzi powinni wyraźnie wskazać, które pola, którą pulę numerów z tlk, modderzy mogą wykorzystywać. O ile mnie pamięć nie myli, coś takiego zrobiło Bioware i wskazało z której puli można korzystać w przypadku modów,a które są zarezerwowane przez "firmę".
Niestety Redzi nie wspierają moddingu od strony technicznej jak BioWare. Przygotowując mody i przygody do PK początkowo prosili, żeby wywalić wszystkie TLK - co oczywiście nieco psuło.
Niestety Redzi nie wspierają moddingu od strony technicznej jak BioWare. Przygotowując mody i przygody do PK początkowo prosili, żeby wywalić wszystkie TLK - co oczywiście nieco psuło.
Przykro mi to słyszeć, no ale cóż, na pewne sprawy nie mamy wpływu. Z chęcią bym usłyszał jakieś słówko od Redów na temat przyszłości i sensu stosowania modyfikacji plików .tlk w przygodach przygotowywanych przez amatorów , ale pewnie Redzi mają teraz ważniejsze sprawy na głowie ...
Nie no, ostatecznie TLK przeszło. Ale zawsze należy pamiętać o tym, że Wiedźmin zupełnie nie był projektowany pod modding. To, że daje się go modować zawdzięczamy wyłącznie dzięki temu, że powstał na przerobionej aurorze, a Redzi stworzyli sobie naprawdę przyzwoity edytor.
Naprawdę fajna przygoda. Najlepsza, za wyjątkiem Wiedźminkołaja (podobał mi się ten klimat, to cale znisczenie lub ocalenie świąt, brakowało tylko grincha) przygoda do wiedźmina, IMHO. To co mi się podobało:
- BARDZO ciekawa fabuła, olbrzymi plus- Świetnie wykonane niektóre efekty, jak chociażby wypicie mikstury prawdziwego widzenia- Nieliniowość
To co mi się nie podobało:
-Troszkę słaba cutsenka z umierającym Andre. Inne były lepsze, a to właśnie końcowa powinna być najlepsza, w mojej opinii- Wybrałem ścieżkę wojownika, i powiem: stanowczo za łatwo, miałem co prawda golema, ale w ostatnim starciu mój mały golemik mało co robił temu dużemu, a mimo to ja, bez najmniejszych trudności ubiłem kolosa. Jak na te rozmiary golema STANOWCZO zbyt łatwo
A tak w ogóle, nie wiem czy to zamierzone, ale kilka nieścisłości. Crammer z tego co pamiętam, był krasnoludzkim oficerem, który pojawił się w przewijającym się przez całe Ostatnie Życzenie rozdziale "Głos rozsądku". A wyspy Skellige, o których opowiada Andre w rozmowie z Anyą, są to mroźne wyspy ze świata The Elder Scrolls, a nie z Wiedźmina.
A tak w ogóle, nie wiem czy to zamierzone, ale kilka nieścisłości. Crammer z tego co pamiętam, był krasnoludzkim oficerem, który pojawił się w przewijającym się przez całe Ostatnie Życzenie rozdziale "Głos rozsądku". A wyspy Skellige, o których opowiada Andre w rozmowie z Anyą, są to mroźne wyspy ze świata The Elder Scrolls, a nie z Wiedźmina.
Krasnolud z ostatniego Głosu Rozsądku nazywał się Dennis Cranmer, a wyspy Skellige są z Wiedźmina - sprawdź np. skąd pochodził wybranek Calanthe (opowiadanie - Kwestia Ceny)
Wyspy Skellige jak najbardziej istnieją w uniwersum Wiedźmina. Nawet są chwilami miejscem akcji w Sadze Sapkowskiego. Co do Wiedźminkołaja - zauważyliśmy pewną małą polaryzację wśród forumowiczów - jedni wolą jajcarskie przygody, inni zdecydowanie preferują mody o poważniej tematyce. Staraliśmy się zachować równowagę ze wskazaniem na powagę.
A tak w ogóle, nie wiem czy to zamierzone, ale kilka nieścisłości. Crammer z tego co pamiętam, był krasnoludzkim oficerem, który pojawił się w przewijającym się przez całe Ostatnie Życzenie rozdziale "Głos rozsądku". A wyspy Skellige, o których opowiada Andre w rozmowie z Anyą, są to mroźne wyspy ze świata The Elder Scrolls, a nie z Wiedźmina.
No właśnie, jedną literą się różnią, otóż krasnolud to był Cranmer, a ten tu to Crammer.Wyspy Skellige pojawiają się w sadze, tobie chodziło o Skyrim, prawda?
No cóż ten umirerający Andre, był nie najlepszy, a po tym filmiku pojawiała mi się nadal gra! A powinna się zakończyć, wiem bo, wybrałem potem starcie z żołnierzami i dobrze się skończyło tzn. pojawiły się napisy końcowe. Jakiś bug?
Cieszę się, że się podoba, no i wreszcie mała dyskusja o fabule Jeśli idzie o wyspy Skellige, to jest to archipelag i państwo u wybrzeży Cintry - ze Skellige pochodzi między innymi jarl Crach an Craite - a Faroe tam też się w tym archipelagu znajduje. Crammer natomiast ... - świetny trop Faktycznie, nawiązuję tutaj trochę do historii utarczki Geralta z Zakonem Białej Róży. Tam przewija się między innymi krasnolud Cranmer, hrabia Falwick i rycerz Tailles. Z przygody "W potrzasku" wyleciała w produkcji cała linia i wolta fabularna związana z rycerzami Zakonu Białej Róży :
resztki tej linii fabularnej przewijają się w słowach upiora: "rycerz, były zakonnik" - to o dowódcy;w tej niedokończonej wersji okazuje się - po zabiciu upiora wspólnymi siłami przez Geralta i oddział temerski - że Crammer to wcale nie Crammer ale Tailles, rycerz z blizną, pałający chęcią zemsty na Geralcie i duszący to w sobie przez wiele lat, a okazja do wyrównania rachunków nadchodzi w podziemiach...
Natomiast co do błędów, bugów, czy tego, co się nie podobało :
- nie ma cutsceny z umierającym Andre, jest tylko dialog (albo w wiosce, albo pod skarbcem - w zależności od linii fabularnej)- a powinna być może znaleźć się tam custcena, wtedy by to lepiej wyglądało - no chyba że mówimy o tym locie kamery,ale to tylko taki skrót fabularny do połączenia dwóch lokacji ze sobą; - jest cutscena z pożegnaniem nieżyjącego Andre w skarbcu w jeszcze innej linii fabularnej - jeśli ona źle wygląda , no to,hmm, no może nie jestem obiektywny, by to w pełni skomentować; - to że nie odpaliła się końcowa cutscena w wiosce po dialogu z umierającym Andre to dla mnie pewna nowość, chętnie bym na to spojrzał , jakby był save sprzed tej sytuacji - ale nie z wioski, bo save'y z ostatniej lokacji tuż przed cutsceną źle działają