I tak będą, bo mimo wszystko konsola, mocna czy nie, pozostanie konsolą. Nie da się jej rozbudować więc nawet jeśli w dniu premiery będzie wyprzedzała przeciętne pecety jak to było w przypadku poprzedniej generacji to po 2-3 latach stania w miejscu zmieni się w przestarzały sprzęt. Są też inne zagrożenia, np. jeśli konsola będzie bardzo potężna w dniu premiery to będzie też automatycznie zbyt droga dla zwykłego użytkownika, nie sprzeda się w wystarczającej ilości i upadnie. Tak było z Vitą. Jeśli natomiast normą stałoby się to że na rynku będzie jednocześnie kilka wersji danej konsoli o zróżnicowanej mocy i cenie (podobnie jak z PC, stać cię to kupujesz lepszy, nie stać cię to kupujesz słabszy, w obu przypadkach pograsz) to też nie byłoby za dobrze, bo utrudniłoby to pracę twórcom. Oprócz setek kombinacji pecetów doszłoby do ogarnięcia kilkanaście wersji konsol. Konsole przestałyby być wygodne, bo nie byłoby to już tak jak dotychczas, że kupuję taką skrzyneczkę i mam pewność, że wszystko mi będzie śmigać przez najbliższe lata.