No. Ułożyłem te... ekhem...
lekko frustrujące puzzle

Zajęło mi to (z zegarkiem w ręku) 18h40min i bez podkładania plakatu pod powstający obrazek to za Chiny Ludowe bym tego nie dokończył, ale w końcu się udało. Te puzzle to chyba jakiś lokalny oddział Towarzystwa Przyjaciół Sadyzmu robił, więc trzeba przyznać, że bardzo ładnie wspierają proces kreatywny - podczas ich układania wymyśliłem kilkanaście nowych wiązanek... ale w sumie jestem strasznie zadowolony, aż dziwne
Zarzucę to odpowiednim obrazkiem, który chyba najlepiej podsumowuje te zmagania:
Btw, czy to ja mam jakieś dziwne skojarzenia, czy te puzzle naprawdę wyglądają, jak wyglądają?