Odnoszę wrażenie, że chodzi tu po prostu o ich kolejność dociągnięcia z talii - ale może sie mylę?W jaki sposób karty są sortowane na ręce bo na pewno ani prowizją ani siłą kart ani ich rzadkością.
Odnoszę wrażenie, że chodzi tu po prostu o ich kolejność dociągnięcia z talii - ale może sie mylę?W jaki sposób karty są sortowane na ręce bo na pewno ani prowizją ani siłą kart ani ich rzadkością.
Jeśli tak jest to jest do zmiany. Czemu karty nie są ułożone względem ich rzadkości i siły bazowej? Już 2 karty przez przypadek zagrałem źle bo myślalem że na ich miejscu jest inna karta.Odnoszę wrażenie, że chodzi tu po prostu o ich kolejność dociągnięcia z talii - ale może sie mylę?
Są karty które odrzucają Ci kartę z prawej strony ręki - jakbys mógł sobie ustawić kolejność kart na ręce to to by poskutkowało mniejszą ich skutecznością.Jeśli tak jest to jest do zmiany. Czemu karty nie są ułożone względem ich rzadkości i siły bazowej? Już 2 karty przez przypadek zagrałem źle bo myślalem że na ich miejscu jest inna karta.
Trzeba pamiętać, że zbyt rozbudowana funkcjonalność też byłaby nieczytelna. Mnie to nie przeszkadza (lubię rozbudowane funkcje), jednak trzeba pamiętać o nowych graczach.Dlaczego opcje wyszukiwania kart podczas tworzenia talii są takie ubogie?
Dlaczego nie ma opcji wyświetlenia tylko kart artefaktów?
Dlaczego nie ma opcji wyświetlenia tylko kart legendarnych?
Dlaczego nie ma opcji wyświetlenia tylko kart w nadmiarowej ilości egzemplarzy?
Dlaczego w oknie "zniszcz nadmiarowe karty" nie ma opcji wyboru jakości kart, które chcę zniszczyć (np. tylko karty rzadkie)?
Dlaczego nie ma opcji utworzenia nowej talii na bazie już istniejącej (np. w celu dokonania kilku zmian i ich przetestowania)?
Dlaczego nie ma opcji archiwizacji (np. zapisu do/odczytu z pliku) posiadanych talli?
Dlaczego nie ma opcji porządkowania (np. tworzenia podkatalogów) listy posiadanych talii?
Jeżeli śledzisz forum, to znasz odpowiedź na swoje pytanie.Mam pytanie, w jaki sposób odniesiecie się do graczy (w tym mnie), którzy zainwestowali fizyczne pieniądze w Gwinta, w grę która miała być rozwijana, a cały projekt zdaje się został zakończony i wydano inną grę tj: Homecoming. Czy zamierzacie powrócić do Gwinta i go usprawniać?
Nie wiem, czego według Ciebie nie zrozumiałem.@Wikli przeczytaj jeszcze raz pytanie Kaczora, bo po Twojej odpowiedzi wnioskuję, że nie zrozumiałeś.
"inwestowałem"@Wikli wiem, że dzielnie wykonujesz swoje obowiązki, jednak pytanie było skierowane do developerów. A ujmując to wszystko prościej, żebyś też miał jasność. Przykład o co mi chodzi: wraz z wieloma klientami inwestowałem w piekarnię, gdzie pieczono chleb, który nam bardzo smakował. Dyrekcja piekarni uznała, że pączki się jednak lepiej będą sprzedawać i przestawiła się na nie. My np: pączków nie lubimy i stąd nasze zdziwienie, że pomimo inwestycji i zadowolenia klientów zdecydowano o zaprzestaniu ww produkcji. I stąd moje pytanie brzmiało czy piekarnia jeszcze kiedykolwiek będzie piekła chleb?
Uwielbiam, gdy ludzie tworzą swoje teorie bez żadnych dowodówwiem, że dzielnie wykonujesz swoje obowiązki
A to jest wątek do dyskusji na temat pytań z tego wątkujednak pytanie było skierowane do developerów
Jeżeli jesteś klientem, to jesteś klientem a nie inwestorem. Nie "inwestujesz", tylko kupujesz.Przykład o co mi chodzi: wraz z wieloma klientami inwestowałem w piekarnię, gdzie pieczono chleb, który nam bardzo smakował. Dyrekcja piekarni uznała, że pączki się jednak lepiej będą sprzedawać i przestawiła się na nie. My np: pączków nie lubimy i stąd nasze zdziwienie, że pomimo inwestycji i zadowolenia klientów zdecydowano o zaprzestaniu ww produkcji. I stąd moje pytanie brzmiało czy piekarnia jeszcze kiedykolwiek będzie piekła chleb?
Czyli jednak zrozumiałeś pytanie. Nie trzeba było tak od razu?Kaczor napisał to, co już kilka osób pisało. Najpierw wspomina, że kupował coś za pieniądze w Gwincie, potem o tym, że wydano inną grę.
Oczywiście, zmiany to normalna rzecz i przez 2 lata bety Gwint miał ich wiele - balans, nowe karty, nowe mechaniki, znowu balans itd. Jednym zmiany mogą się podobać, innym nie i to jest również normalne.Nikt nie obiecywał Ci, że gra nie będzie się zmieniała, albo że zmiany będą tylko takie, jakie Ci się podobają. Kupowałeś rzeczy do gry multiplayer, która będzie cały czas rozwijana, to normalne że część zmian może Ci się nie podobać.
Nie wiem o co Ci chodzi, bo nic nie zmieniłem w poście do którego się odnosisz i który cytujeszCzyli jednak zrozumiałeś pytanie. Nie trzeba było tak od razu?
Możemy mówić, że to jest inna gra. Sam czasem tak mówiłem, żeby pomóc komuś w przestawieniu się na temat myślenia o Gwincie.Problem jednak polega na tym, że 23 października br. Gwint został porzucony przez deweloperów i zastąpiony inną grą.
Tak i nie wszystko można osiągnąć poprzez ewolucję.Jest różnica między ewolucją a rewolucją.
Porównywanie gier z serii "zagrajmy w crapa" i Gwinta jest jak porównywanie malucha i Tesli S.wykresy na gogstats, Twitchu i trend.google oraz komentarze na Gogu i anglojęzycznym forum potwierdzają tylko, że Homecoming to jedna wielka porażka, która co najwyżej nadaje się do kolejnego epizodu serii "Zagrajmy w crapa".
Oby nauczyli się słuchać graczy w odpowiedni sposób. Bo jeżeli mają się kierować tymi, którzy najgłośniej narzekają to gra i tak upadnie.Tak na koniec - wszystko co miało być powiedziane zostało powiedziane w temacie HC (w mojej opini). Jak to mówią - mądrej głowie dość po słowie. Teraz od CDPR zależy czy gra przetrwa czy nie i albo zaczną słuchać graczy albo nie będzie żadnych graczy.
Nie twierdzę, że CDPR ma słuchać tylko tych co mówią, że jest dobrze. Z resztą takich graczy nie ma zbyt wielu, sam w wielu postach krytykuję CDPR.Czyli CDPR ma się słuchać tylko tych co mówią że jest dobrze? Tjaa wtedy na pewno będzie lepiej.
To, że część graczy odejdzie nie oznacza, że będzie ich mniej. Na ich miejsce mogą się pojawić nowi gracze.I jeszcze sukces będzie możliwy jak cześć graczy odejdzie(czyli będzie ich mniej). Jak na to wpadłeś?!
Cóż - ja już wcześniej wylałem swoje żale. Nie chcę się powtarzać. Mnie również Gwint HC się w porównaniu ze starym się nie podoba. Kupiłem w starym Gwincie parę beczek - jakoś to przeboleję... nie będę strzelał focha, bo mimo wszystko przy starym Gwincie dobrze się bawiłem i za to CDPR dziękuję. Natomiast teraz - zniesmaczony zmianami, kilkoma beznadziejnie niezbalansowanymi kartami (wiedźmini szkoły żmii, Kambi, Xavier Lemmens - żeby tak szybko przytoczyć kilka) - po prostu nie będę grał lub zagram sobie 1-2 mecze na tydzień. Po prostu trochę szkoda.Oczywiście, zmiany to normalna rzecz i przez 2 lata bety Gwint miał ich wiele - balans, nowe karty, nowe mechaniki, znowu balans itd. Jednym zmiany mogą się podobać, innym nie i to jest również normalne.
Problem jednak polega na tym, że 23 października br. Gwint został porzucony przez deweloperów i zastąpiony inną grą. Ta nowa gra to nic innego jak rozszerzenie multi dla Wojny Krwi: Wiedźmińskie opowieści. Jedyne co pozostało z Gwinta to nazwa (chyba w obawie przed grupowymi pozwami) i arty.
Skąd mają się nagle pojawić nowi gracze. Karcianki to nisza w branży gier i żeby gdzieś się ktoś pojawił gdzieś musi ubyć. Jaka karcianka miałaby "oddać " graczy na rzecz gwinta?.To, że część graczy odejdzie nie oznacza, że będzie ich mniej. Na ich miejsce mogą się pojawić nowi gracze.
Raczej żadna karcianka nie będzie tych graczy "oddawać", to Gwint musi ich przyciągnąć do siebie. A podstawy ku temu ma, z resztą nowi gracze już są, przykładem jest @Lexor który wypowiadał się kilka postów wcześniej.Skąd mają się nagle pojawić nowi gracze. Karcianki to nisza w branży gier i żeby gdzieś się ktoś pojawił gdzieś musi ubyć. Jaka karcianka miałaby "oddać " graczy na rzecz gwinta?
Skąd mają się nagle pojawić nowi gracze. Karcianki to nisza w branży gier i żeby gdzieś się ktoś pojawił gdzieś musi ubyć. Jaka karcianka miałaby "oddać " graczy na rzecz gwinta?
Skoro zostałem "przywołany do tablicy", to powiem, że im dłużej gram w "nowego" Gwinta ("nowego" dla mnie, bo dopiero zacząłem i "nowego" dla innych bo przeszedł widoczną przemianę) tym bardziej mi się on podoba.Raczej żadna karcianka nie będzie tych graczy "oddawać", to Gwint musi ich przyciągnąć do siebie. A podstawy ku temu ma, z resztą nowi gracze już są, przykładem jest @Lexor który wypowiadał się kilka postów wcześniej.