Questy, questy...
Może mój mackowaty rozumek nie jest w stanie czegoś pojąć, ale za wielkiego grzyba nie rozumiem sposobu funkcjonowania i relacji między questami a dialogami.W typowym, intuicyjnym schemacie, rozwidlenia dialogów questowych byłyby rozegrane na podstawie jakiegoś warunku - no ale tu są na podstawie questu, który aktualnie jest rozgrywany, i prowadzi do "gwiazdki" w dialogach, czyli linijki opatrzonej jakimś Quest ID. No dobrze, to jeszcze ujdzie.Ale teraz otwieram quest - i tu głupieję. Przykładowo, q6002_iceplains.qst czyli ganianie po Lodowych Pustkowiach. Weźmy etap "GM (3): Nonhumans (7)". W praktyce ma polegać na tym, że Mistrz wygłosi różny dialog, w zależności od ścieżki, jaką podążamy - i odpowiednio do tego zmieni się komentarz w queście. Spodziewałbym się - skoro dialogi mają być sterowane questami (choć to bynajmniej nie jest intuicyjne), że po cichu rozpocznie się jakiś quest (bo spełniony zostanie warunek z journala), wygłoszony zostanie dialog odpowiedni dla tego questu, a na koniec zostanie dany quest zakończony ostatnią linijką dialogu. Tymczasem znajduję subquest, mający dwa warunki STARTOWE: journal ma "hidden:nonhum/good", ORAZ wybraną linię dialogową z nieludziolubnego wątku. No to zaraz - to który warunek startuje ten quest, a który go kończy..? Bo wygląda, jakby warunki startowe i końcowe były tu absurdalnie przemieszane...Mój wewnętrzny purysta, wychowany na diagramach stanów, sieciach Petriego i automatach deterministycznych rwie sobie włosy z głowy :> Czy ktoś może to jakoś objaśnić..?-- Sinus