serdziurawiec said:
Trzeba rozpatrzyć za i przeciw
- Triss jest kochanką, lecz nie pomogła uciec z wiezienia
- dodatkowo podebrała Geralta Yennifer, choć od początku wiedziała o wszystkim
- niby inna od reszty czarodziejek ale tylko w w2 w pierwszym walczyła o wpływy dla loży
- w pierwszym akcie namawia Geralta aby zostawił Rocha bo "nie jest mu nic winny", w sumie można powiedzieć o niej to samo
- Roche za to był względem Geralta uczciwy, choć pomógł ze względu na pościg
- odstawił za to numer w drugim akcie jako głowa spisku
- ponad osobiste interesy przekłada dobro państwa.
Trzeba zadać sobie pytanie jednej czarodziejki jest warte życia następcy tronu i utrzymaniu jedności kraju wobec realnej groźby inwazji Nilfgardu. Triss jest dorosła i zdawała sobie sprawę z możliwych konsekwencji zabawy w wielką politykę. Anais to tylko dziecko wplątane w rozgrywki polityczne.
Jeśli myśleć kategoriami Geralta:
Czy życie jednej czarodziejki jest warte życia następcy tronu i utrzymaniu jedności kraju wobec realnej groźby inwazji Nilfgardu. NIE!
Czy życie Triss Merigold lub innej bliskiej mu osoby jest warte życia następcy tronu i utrzymaniu jedności kraju wobec realnej groźby inwazji Nilfgardu. OCZYWIŚCIE, ŻE TAK!
Nie pomogła uciec, bo nie mogła pomóc. Roche pomógł bo chciał dopaść prawdziwego zabójcę, a gdyby stracono Geralta sprawa oficjalnie zostałaby zamknięta.
Podbierała już wcześniej, Yennefer jakoś się nie skarżyła na to. Triss kochała Geralta od początku, on ją też kochał ale niestety dla niej nie tak mocno jak Yen.
Triss zawsze walczyła dla Geralta. Już w Sadze im się sprzeciwiała, co doprowadziło do tego, iż została przez Lożę odsunięta w cień.
Roche był uczciwy bo to porządny chłop choć skurwysyn...
Roche działa dla państwa, Triss działa dla Loży...ale gdyby podstawiono ich pod ścianą to właśnie Triss oleje obowiązki i pójdzie za Geraltem.
