CormacAlClian said:
1. Jako historyk uwielbiający szczególnie okres średniowiecza, jak widzę ten miecz dwuręczny w rękach Geralta, to aż prosi się o urealistycznienie sposobówużywania tej broni.
Jako nie historyk, tuszę, iż Pan pomylił kształ jelca miecza srebrnego z odwzorowaniem wielkiego miecza, w średniowiecznej Szkocji
claidheamh mòr zwanym... Miecz srebrny wiedźmiński, zgodnie z kanonem i zamysłem "czerwonych", a także wedle skali Postaci Geralta nie ma więcej niż 110 cm razem z rękojeścią... Pański, wybitnie historyczny przykład filmu "Braveheart" nieco mnie poraził... Wolę źródła bardziej, ekhm... Historyczne, które dokładnie mówią o wielkim mieczu (Claymore), co nie był dłuższy niż 140 cm...
CormacAlClian said:
O mieczach półtoraręcznych zwanych bastardami wiem - i wiem też że miecz wiedźmina w grze to raczej dwuręczniak niż bastard. Przyjrzyjcie się wyraźnie.
Przyjrzałem się uważnie i... Uważnie, acz ostrożnie najpierw słucham zamierzeń twórców gry i opisów Sapcia, którzy twierdzą iż, miecz wiedźmiński, stalowy ma raptem 125 cm...
Co prawda w grze wygląda na dłuższy, lecz i tak Uważnie stwierdzam, iż nazywanie miecza "półtoraręcznym" jest "niehistoryczne", proszę Pana... A już tym bardziej w Średniowieczu... Nazwa półtoraręczny to wymysł gier DnD, oraz kolekcjonerów mieczy. W ogólnej klasyfikacji były miecze jednoręczne, miecze długie i miecze wielkie, to tyle ad. średniowiecza. "Cwajhandery" to raczej następna epoka, no może pod koniec późnego średniowiecza, takie się pojawiły... Te rzeczywiście osiągały do 180 cm (zdarzały się miecze niedźwiedzie 2-metrowe, ale rzadko). Reasumując Geralt IMO uzywa stalowego miecza długiego i wielkiego (do 140 cm), a srebrny miecz to miecz pośredni między jednoręczym, a długim (do 120 cm). Btw. Jeden z najemników przy grobli opowiada rozmarzony o Flambergu mahakamskim, o ten ci miecz napewno byłby Pańskim "DWURĘCZNIAKIEM" i "RICASSO" (u nas w Polszcze, zaś się to
podkrzyżem zowie) by miec musiał, ale zapewniam Pana, że historycznie rzecz ujmując, to następna epoka: Hispadony, flambergi i inne mutanty mieczowe... Mógłbym godzinami prawic o mieczach, ale pewnie inne historyczne książki czytywałem, więc dam se spokój...