Rpg, bitewniaki, karcianki, planszówki

+
Chyba tak, Imperium raczej nie miało żadnej korwety na stanie aczkolwiek ja aż tak mocno nie siedzę w temacie EU ;) Musieli jednak coś wymyślić jeśli chcieli dać tej frakcji wielki statek, bo wszelkiej maści Niszczyciele itp. były o wiele większe, a model większy niż Tantive raczej by nie przeszedł (i tak już musieli nieco zmienić skalę). Teraz jednak większość statków pochodzi z EU, bo w filmach aż tyle różnych modeli nie było.

Tak w ogóle to strasznie zasuwają z tymi statkami. W tym roku wyszły dwie albo trzy fale dodatków, dwa zestawy Asów, dwa wielkie statki, na początku przyszłego roku trzecia frakcja i kolejny wielki statek. Mam nadzieję że śpieszą się po prostu przed nowymi filmami żeby później wydawać modele oparte na nich, a nie dlatego że chcą całkiem zamknąć linię wydawniczą i skupić się na Armadzie.
 
Nie przypominam sobie, by Imperium miało tego typu okręty, więc to ustrojstwo musiało powstać specjalnie na potrzeby tej gry. Inna sprawa, że imperialni mieli więcej typów maszyn, które kojarzymy raczej z Rebelią np. fregaty Nebulon-B. Mogliby jeszcze dołożyć kanonierki szturmowe (assault gunboat), które były nieźle przypakowane w grach.



I jeszcze Raven's Claw - statek Kyle'a Katarna i Jan Ors, o długości bliskiej Sokoła.



Generalnie gry mają jeszcze trochę tego złomu, tyle że już nie tak spektakularnego/rozpoznawalnego, co wydane już modele. Moim zdaniem XW powinien teraz bardziej pójść w scenariusze, bo samo "kill'em all", umówmy się, w końcu stanie się oklepane (zwłaszcza gdy statków będzie przybywać coraz mniej).

Co do gwiezdnego niszczyciela - żeby skala się zgadzała, to musiałby mieć 2 metry długości i 1 m wysokości. Minimum. ;D
 
klasy Imperial ma 1.6km długości, a skala x-winga to ponoć 1:270. I w sumie ma sens, bo skoro ma się w nim mieścić 72 TIE Fighterów, to mniej więcej
Ja mówiłem o klasie Victory, bo są mniejsze. :p
 
To i tak 3.3 metry :p

---------- Zaktualizowano 16:42 ----------

O, albo Executor czy Eclipse... :D
 
Ale z was świry :D


A ja i tak kupię wszystko do Imperium :p Już widzę jak Tie Advanced dostanie drugą młodość po wydaniu Raidera. Człowiek kupuje statek za 400 zł dla kilku kart do innych statków, FFG style :D
 
Słyszeliście o Heroclix? Jest to nie tyle jedna, konkretna gra co bardziej zbiór reguł do prostego, skirmishowego bitewniaka, w którym ścierać się mogą bohaterowie z najróżniejszych serii np. Marvela, DC czy Władcy Pierścieni. Nie miałem jeszcze okazji zagrać, ale z tego co do tej pory widziałem i czytałem wynika dla mnie iż gra ma dwa spore plusy i jeden poważny minus. Pierwszym plusem jest wspomniany mix światów, możemy więc ograniczać się tylko do jednego uniwersum (np. Marvela) lub jakiejś jego części (np. Strażników Galaktyki) jak również tworzyć najróżniejsze mieszanki (np. zainscenizować potyczkę Avengers z Ligą Sprawiedliwości). Drugim plusem jest cena, bo choć zdarzają się droższe zestawy to jednak pojedyncze figurki w standardowym wymiarze kosztują zaledwie kilka złotych. Można więc w miarę tanio złożyć swoją drużynę marzeń. Minusem niestety jest jakość wykonania modeli. Przeglądając fotki udało mi się trafić na kilka niezłych figurek (oczywiście niezłych jak na tak niską cenę), chociażby tych Guardiansów, ale większość jest dość paskudna.

W Heroclix gramy domyślne na planszach (są dorzucane do podstawowych zestawów), ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby stworzyć sobie makiety. Z dostępnością figurek bywa różnie, z tego co widziałem to gra została pomyślana jako kolekcjonerska, mamy więc paczki z losowymi bohaterami podobnie jak w karciankach kolekcjonerskich. Mają one różne poziomy rzadkości, jest więc potencjał na wymienianie się z przyjaciółmi. W wielu sklepach jednak widziałem możliwość kupowania pojedynczych figurek we wspomnianych wcześniej niskich cenach.

Kilka fotek z gry:




Grał ktoś? Coś słyszał? Faktycznie spoko jak się wydaje (oprócz samych figurek) czy raczej kiszka?
 
A słyszeliście o tej limitowanej grze "Karty wojny"?
Egzemplarz jest jeden, reguły nie do końca jasne, ale zachwyca wykonaniem.
Proszę zwrócić uwagę na postać Dyńka, Wampira i Świni. Są też NPCe, Gospodarze (z widłami). Na polu kukurydzy. Obserwuję tę pasjonującą rozgrywkę od godziny, dam Wam znać o postępach.

View attachment 8831
 

Attachments

  • image.jpg
    image.jpg
    394.5 KB · Views: 62
Ponieważ jak powszechnie wiadomo mam problemy ze złożeniem dłużej wypowiedzi pisane,j po raz kolejny muszę wesprzeć się zdaniem mojego guru :p

Wallace grać, Wallace lubić :

Zombiaki - Świetna gra karciana na dwie osoby. Pierwsza jest krwiożerczymi zombi i chce dostać się na barykady tej drugiej, która jest ludźmi. Świetna sprawa kiedy ktoś koksuje swojego zombiaka najlepszymi kartami o potem dostaje granatem. Gra Ignacego, co to Wiedźmina też zrobił :)

CV - Jesteś frajerem? Masz kiepską pracę? Dzieci nie dają spać, a może samochód się zepsuł? Nic prostszego! Rzuć kośćmi i zmień swoje życie, a jak masz dodatek, to Twój przeciwnik może mieć bardzo przechlapane :D

Potwory w Tokio - Dużo zabawy, dużo rzucania kostkami i jeszcze więcej strzelania z lasera, a to wszystko w towarzystwie monstrów niszczących miasto :p

Neuroshima HEX - Prawie rozstałem się z dziewczyną, jak wygrałem trzy razy :p Ale było warto, złamania goją się szybko, a ja nadal wygrywam :D Świetna gra :p
I pamiętajcie dzieci, zasieciowany sieciarz nie sieciuje :p
 
Last edited:
@Wallace

Cieszę się - odkryłeś Nowy, Lepszy Świat. Wieść gminna niesie, że Zombiaki 2 mają mieć niedługo edycję jubileuszową. Portal prawdopodobnie zapowie ją na Portalkonie, który odbędzie się w najbliższą sobotę w Gliwicach.

A tak w ogóle Galakta ogłosiła dzisiaj polski tytuł Imperial Assault.

 
Witam

mam pytanie odnośnie planszówek.

Przyjmijmy że mieszkacie w mieście o populacji 30 k mieszkańców. Waszym zdaniem opłaciłoby się otworzyć wypożyczalnię gier planszowych?
Jakie gry wg was powinny się znaleźć w ofercie?
 
@hoski90, wiele sklepów oferuje możliwość wypożyczania gier, ale tylko wypożyczalnia? Sam nie wiem :hmmm: Warto wcześniej wybadać rynek czy ludzie w twoim mieście interesują się tego typu rozrywką, może spróbować dogadać się z jakąś knajpą lub domem kultury i wspólnie zorganizować kilka dni/wieczorków z planszówkami.

Dobór tytułów powinien być jak największy, bo każdy ma swój gust i oczekiwania. Na pewno jednak warto zacząć od nieśmiertelnych klasyków, które trafiają praktycznie do wszystkich grup odbiorców takie jak Osadnicy z Catanu, Wsiąść do Pociągu, Carcassone czy Kolejka.
 
@HuntMocy
Dzięki, myślałem nad wypożyczalnią jako dodatkowym zarobkiem.Też myślałem nad badaniem rynku tylko zawsze istnieje ryzyko że ktoś ukradnie pomysł. Plusem jest to że dobrego sklepu z planszówkami nie ma w moim mieście.
Co do gier to właśnie miałem w planie Osadników, Kolejkę + Ogonek, Było sobie życie ,5 sekund i parę innych
 
Zawsze istnieje ryzyko, że ktoś pomysł ukradnie, ale większym ryzykiem wydaje mi się zakładanie takiego biznesu bez upewnienia się że ludzi w ogóle gry planszowe interesują. Ponad to, takie spotkania z planszówkami mogą się stać cykliczną imprezą, którą będzie można wciągnąć nowych odbiorców. Sam pracowałem w dwóch sklepach z planszówkami, oba mają wypożyczalnie gier, oba organizują różne atrakcje związane z planszówkami i karciankami zarówno u siebie jak i właśnie w knajpach czy domach kultury.
 
@hoski90

Hunt ma rację. W pierwszej kolejności musisz się dowiedzieć, czy w Twoim mieście jest wystarczająco wielu chętnych. Jeśli nie ma, to najpierw warto by się podjąć organizacji jakiegoś koła / klubu miłośników gier bez prądu, a dopiero potem przedsiębrać poważniejsze (biznesowe) kroki. Weź pod uwagę, że wypożyczalnie w ogromnej większości zapewniają jedynie dodatkowy przychód sklepom hobbystycznym, nie stanowią zaś podstawy działalności. Ponadto wypożyczanie gier to również (a może przede wszystkim) popularyzowanie tej formy rozrywki. Stąd też żaden wydawca planszówek nie ściąga haraczu od tego biznesu, bo równie dobrze mógłby sobie strzelić w kolano.
 
Dzięki za rady,
Myślałem czy nie otworzyć sklepu wypożyczalni i wejść z jedną knajpką w stylu retro w wieczorki z grami bez prądu.Tylko schodki zaczynają się z kasą na zatowarowanie sklepu, opłatami za ZUS, który potrafi złamać człowieka i czynszem jeżeli nie dostanę się do inkubatora przedsiębiorczości. Pójdę waszą radą i zrobię badanie rynku
 
Top Bottom