Moim zdaniem Abigail jest niewinna. Przecież Abigail wyraźnie opowiada nam o czynach Harena, Mikula, Odda oraz Wielebnego. Fakt, że później próbują się tłumaczyć, ale robią to tylko dlatego, żeby Geralt staną po ich stronie. A Abigail jest bardziej wiarygodna, zaś po nich widać, że to nieprzyjemne kolesie. Haren handlował z Salamandrą i już samo to wystarczy. Mkul wraz z bandytami zgwałcił Ilsę (tak się ona nazywała?), a później udaje bezczelnie, że jest załamany. Oddo zabił swojego brata dla kasy. Gada, że wiedźma przejęła nad nim kontrolę, ale po co miałaby to robić? (lalka u wiedźmy jest dlatego, żeby dręczyć Odda po tym co zrobił). Z kolei Wielebny... Tu raczej nie ma wątpliwości. Oddał Alvina w ręce Salamandry, którego to wcześniej siłą wydarł wiedźmie. Poza tym wyrzucił swoją córkę z domu, która była w ciąży. A o jego zachowaniu w stosunku do nas to już nawet nie wspomnę.